Ogromny sukces polskiej gry. Iron Harvest w 36 godzin zebrał pół miliona dolarów

Ogromny sukces polskiej gry. Iron Harvest w 36 godzin zebrał pół miliona dolarów

Gra komputerowa inspirowana pracami Jakuba Różalskiego została przyjęta przez międzynarodową społeczność graczy z wyjątkowym entuzjazmem. Fundusze potrzebne na prace nad Iron Harvest zebrano w zaledwie 36 godzin.

Galeria:
Fantastyczne projekty Jakuba Różalskiego

„Klasyczna strategia w czasie rzeczywistym z epicką kampanią dla jednego gracza, oferująca także tryb multiplayer i kooperację, umiejscowiona w alternatywnej rzeczywistości roku 1920+” – tak grę Iron Harvest opisują jej twórcy na Kickstarterze. Do tego krótka zapowiedź wideo, pokazująca samą rozgrywkę w dość zaawansowanej fazie produkcji oraz fenomenalne prace polskiego artysty Jakuba Różalskiego. To wystarczyło, by w ciągu 36 godzin od rozpoczęcia zbiórki zgromadzić kwotę ponad 504 tys. dolarów z wymaganych 450 tys.

1920+

Nową grę poleca Jakub Różalski, który ma nadzieję, że jego świat 1920+ zyska dzięki niej dodatkową głębię. Odpowiedzialny za muzykę w Wiedźminie i Painkillerze Adam Skorupa zapowiada, że w Iron Harvest usłyszymy połączenie muzyki symfonicznej ze współczesną elektroniką. Optymistycznie na nową produkcję zapatruje się także mistrz ESL w grze Company of Heroes 2 – James „HelpingHands” Whiteside. Podkreśla, że jest pod wrażeniem pierwszych efektów pracy zespołu King Art Games, który tworzy cyfrowy świat 1920+.

PC, PS4 i XBO

Więcej na temat gry pisze branżowy magazyn „CD-Action”. Ma to być tytuł inspirowany grą Company of Heroes osadzony w alternatywnej rzeczywistości międzywojnia, w którym zobaczymy starcia piechoty, konnicy i mechów. Do walki staniemy jako dowódcy jednej z trzech frakcji: Saksonów, Polaków albo Sowietów. Gra ma pojawić się na rynku w 2019 roku. Będzie dostępna zarówno na PC, PS4 i XBO.

Czytaj także

 1
  •  
    Podobnie jak Wiedźmin pomysł na grę jest mocno zakorzeniony w naszej kulturze czyli czymś egzotycznym intrygującym oryginalnym czego nie ma nigdzie indziej na świecie a co tak wyśmiewają nasi zblazowani artyści i mainstream z PO. Nasi "artyści" chcą być bardziej amerykańscy od amerykanów i robią przykładowo musical METRO a potem są ciężko zdziwieni że nikt w USA nie chce oglądać w wykonaniu polaków czegoś co i tak sami robią lepiej. Na szczęście są ludzie jak Jakuba Różalskiego którzy inaczej myślą o naszym dziedzictwie szkoda tylko że tą grę nie tworzą Polacy bo King Art Games nie jest polską firmą.

    Czytaj także