Gwiazdy zaśpiewały Gintrowskiego we Wrocławiu!

Gwiazdy zaśpiewały Gintrowskiego we Wrocławiu!

Koncert "Gintrowski - a jednak co po nas zostanie"
Koncert "Gintrowski - a jednak co po nas zostanie"
Owacją na stojąco wrocławska publiczność przyjęła niezwykły koncert „Gintrowski – a jednak coś po nas zostanie”. Na scenie Narodowego Forum Muzyki zaprezentowali się m.in. Rafał Bartmiński, Ola Gintrowska, Krzysztof Kiljański, Renata Przemyk, Adam Szerszeń, Mateusz Ziółko oraz Julia Gintrowska.

„Psalm o nożu”, „Bal u Pana Boga”, „Kantyczka z lotu ptaka”, „Posiłek”, „A my nie chcemy uciekać stąd”, „Dokąd nas zaprowadzisz Panie?” oraz brawurowe wykonanie „Murów” w interpretacji artystów Teatru Wielkiego – Opery Narodowej – to tylko niektóre atrakcje, jakie czekały na uczestników wyjątkowego koncertu zorganizowanego przez Fundację im. Przemysława Gintrowskiego. Wrocławska publiczność miała także okazje wysłuchać premierowych aranżacji pieśni Przemysława Gintrowskiego do wierszy Zbigniewa Herberta – „Kamyka” oraz „Potęgi smaku”.

Kierownikiem muzycznym i autorem wszystkich aranżacji pieśni Gintrowskiego jest Jan Stokłosa, który poprowadził tego wieczoru Orkiestrę Symfoniczną NFM. Artystom towarzyszył chór pod kierownictwem Zuzanny Falkowskiej. Producentem koncertu była Gabriela Gusztyn Popławska, współpraca Adam Kram. Koncert poprowadziła Monika Zamachowska.

Wyjątkowe widowisko zawitało do Wrocławia po sukcesie dwóch warszawskich edycji. – Na warszawskie koncerty pamięci Gintrowskiego widzowie przyjeżdżali z całej Polski. To dla nas niezbity dowód, że Polsce jest zapotrzebowanie na to, aby przypominać twórczość tego jednego z najbardziej wszechstronnych kompozytorów i charyzmatycznego barda – komentuje Katarzyna Gintrowska, prezes Fundacji im. Przemysława Gintrowskiego, krewna barda. I dodaje – „Dlatego dzisiaj chcemy przyjechać do widzów w Polsce – z Gintrowskim. Z jego pieśniami, z jego muzyką, ze wspomnieniem. Chcemy przypominać o trudnych chwilach w najnowszej historii Polski, dbając, by nie zarosły „blizną podłości”.

Niezwykłe przedsięwzięcie

„Gintrowski – a jednak coś po nas zostanie” to wyjątkowy projekt, który służy upamiętnieniu postaci legendarnego barda „Solidarności”, kompozytora, pieśniarza, autorytetu artystycznego i moralnego, autora niezapomnianych pieśni – songów stanu wojennego. W 2018 r. projekt ten nabiera szczególnego wymiaru, ponieważ Sejm Rzeczpospolitej Polskiej ogłosił Rok Zbigniewa Herberta. Przemysław Gintrowski swoją muzyką nadał uniwersalnej poezji Herberta nowe życie i nowy wymiar. Pieśni Herberta to w twórczości Gintrowskiego ogromny rozdział, to część jego artystycznego testamentu.


Organizatorem koncertu „Gintrowski – a jednak coś po nas zostanie” jest Fundacja im. Przemysława Gintrowskiego. Współorganizatorem jest miasto Wrocław. Mecenat nad koncertem objęły Centrum Historii „Zajezdnia” oraz Ośrodek Pamięć i Przyszłość.

Partnerzy: Alior Bank, Lotto, Poczta Polska

Patronat medialny objęła TVP 1, Jedynka Polskie Radio, Gazeta Wrocławska, Tygodnik Wprost i Tygodnik Do Rzeczy.

Czytaj także

 1
  • Droga redakcjo warto wspomnieć ,że jednym wykonawców był również Pan Krzysztof Napiórkowski, który był jednym z najlepszych wokalistów podczas koncertu a"Śmiech" w jego interpretacji był świetny.