Znani naukowcy i prezesi firm zatrzymani przez CBA. Są podejrzani o korupcję

Znani naukowcy i prezesi firm zatrzymani przez CBA. Są podejrzani o korupcję

CBA. Centralne Biuro Antykorupcyjne
CBA. Centralne Biuro Antykorupcyjne / Źródło: cba.gov.pl
CBA rowadzi śledztwo dotyczące nieprawidłowości i korupcji w latach 2016-2017 w Spółce Restrukturyzacji Kopalń (SRK) S.A. z siedzibą w Bytomiu oraz jej oddziałach.

20 marca stacja RMF FM informowała, że zatrzymano dziekana jednego z wydziałów Politechniki Śląskiej oraz profesora pracującego w Głównym Instytucie Górnictwa. Ponadto agenci CBA zatrzymali wiceprezesa jednej z firm działających w branży budownictwa podziemnego i prezesa innej spółki, oferującej usługi budowlane.

CBA potwierdziło później w komunikacie, że agenci zatrzymali profesora zwyczajnego - dziekana Wydziału Górnictwa i Geologii Politechniki Śląskiej, profesora instytutu – kierownika pracowni z Głównego Instytutu Górnictwa oraz wiceprezesa zarządu spółki firmy z branży budownictwa podziemnego oraz prezesa zarządu spółki techniczno-inżynieryjnej, okołogórniczej.

Funkcjonariusze CBA przeszukali mieszkania podejrzanych oraz gabinety profesorów na Politechnice Śląskiej w Gliwicach oraz w Głównym Instytucie Górniczym w Katowicach. Zatrzymani w śląskiej prokuraturze krajowej usłyszeli zarzuty o charakterze korupcyjnym. Według ustaleń śledczych zatrzymani mężczyźni mieli wręczać korzyści majątkowe przedstawicielom SRK S.A. oraz jej oddziałów w zamian za uzyskanie zamówień publicznych. Jedno z nich dotyczyło opracowania hydrogeologicznego o wartości ok. 0,5 mln zł.

Zatrzymani na gorącym uczynku

Sprawa zaczęła się w czerwcu 2017 r. Na parkingu przed centrum handlowym na Śląsku funkcjonariusze CBA zatrzymali na gorącym uczynku korupcji Wiceprezesa Zarządu - Dyrektora Biura Likwidacji Kopalń i Ochrony Środowiska Spółki Restrukturyzacji Kopalń S.A. Mirosława S. oraz Grzegorza G. prezesa spółki okołogórniczej wykonującej milionowe zlecenia na rzecz SRK. Do zatrzymania doszło w chwilę po tym jak Mirosław S. wziął 30 tys. zł łapówki za preferencyjne traktowanie katowickiej spółki okołogórniczej w przetargach publicznych organizowanych przez SRK S.A.

Kilka tygodni później agenci CBA zatrzymali Marka C., kierownika zespołu monitorowania procesów likwidacji kopalń w Spółce Restrukturyzacji Kopalń. Marek C., w zamian za łapówki preferował firmę okołogórniczą, ułatwiając jej uzyskanie zamówień na prace związane z likwidacją kopalń należących do SRK. Marek C. oprócz gotówki, dostał do dyspozycji luksusowy samochód osobowy wraz z kartą paliwową.

Szkody na setki tysięcy złotych

W październiku 2017 r. agenci CBA zatrzymali Bogdana P., do niedawna dyrektora Kopalni Węgla Kamiennego Makoszowy, który w okresie objętym śledztwem pełnił także funkcję Zastępcy Dyrektora Centralnego Zakładu Odwadniania Kopalń. Bogdan P. usłyszał zarzuty m.in. niedopełnienia obowiązku nadzoru nad realizacją inwestycji poprzez odstąpienie od nałożenia kar umownych na kontrahenta, co doprowadziło do szkody w kwocie ponad 230 tys. zł.; zlecenia wykonania prac, które uprzednio zostały wstrzymane, co doprowadziło do szkody w kwocie ponad 360 tys. zł i sprowadziło bezpośrednie niebezpieczeństwo wyrządzenia szkody w kwocie blisko 530 tys. zł oraz przyjęcia korzyści majątkowej.

14 lutego 2018 r. agenci CBA zatrzymali byłego dyrektora Centralnego Zakładu Odwadniania Kopalń Krzysztofa M. oraz trzech przedstawicieli firm działających w branży górniczej. Zarzuty w śledztwie usłyszało już 13 podejrzanych. Na poczet przyszłych kar i grzywien zabezpieczono mienie podejrzanych w kwocie ponad 730 tys. zł.

Czytaj także

 4
  • Przez takie polowy wkrodce bedzie spora nadwyzka w budzecie. Czekam teraz na ministra finansow ktory powiedzial ze ; pieniedzy po prostu nie ma; Czas do pierdla Jacek !!!
    • W woli wyjaśnienia pragniemy poinformować, iż zarzuty jakie otrzymał pan Franciszek, są oparte na twardym materiale dowodowym, dokumentacji i zabezpieczonych operacjach bankowych. To że Sąd nie zastosował wobec Franciszka środka zapobiegawczego w formie aresztu, bo jest osoba publiczną i może ten środek mieć duży wpływ na wizerunek publiczny znaczącej uczelni w regionie, To nie znaczy, że Franciszkowi cofnięto zarzuty. Wręcz przeciwnie Franciszek został objęty dozorem policyjnym, będą wobec niego prowadzone dalsze czynności dowodowe, a on sam zadeklarował zgłoszenie się na każde wezwanie prokuratury i naszych służb. Materiał dowodowy jest mocny, a sprawa rozwojowa. Do zarzutów postawionych Franciszkowi już dochodzą materiały dowodowe kolejnych wątków, które dotyczą również innych pracowników instytutu. Watki dotyczą górnictwa , nie tylko z SRK. Można się spodziewać kolejnych zatrzymań na Wydziale górnictwa i Geologii. Naszym zdaniem dla dobra wizerunku uczelni, o który chodziło sądowi, dobrze by było aby uczelnia sama rozwiązała ten problem tym bardziej że Pan Franciszek jest w wieku emerytalnym, jak sami Państwo zauważają, a w procesie karnym wymiar kary będzie adekwatny do udokumentowanych mocnych zarzutów. Myślimy że nasze działania, które prowadzimy od roku pozwolą oczyścić trochę branże górnicza z elementów które ciągną ja w dół. Wszystkim nam chyba chodzi o aby kopalnie w tym mocno okrojonym już składzie pozostały na Śląsku, a górnicy mieli pracę.
      • Ee tam, pewnie znów nagonka polityczna.
        Tak powiedzą nowoszczesne głupki i Popaprańcy nowej targowicy!
        • nic nowego,jak słyszę słowo biznesmen a może nie psujmy reputacji uczciwym biznesmenom i nazywajmy to po imieniu,CBA zatrzymała przestępców podających sie za biznesmenów.

          Czytaj także