Karol Strasburger zażartował z mieszkańców wsi. Nie spodobało się to widzom „Familiady”

Karol Strasburger zażartował z mieszkańców wsi. Nie spodobało się to widzom „Familiady”

Karol Strasburger
Karol Strasburger / Źródło: Facebook / Familiada TVP S.A.
W ostatnich dwóch odcinkach „Familiady” występowały uczestniczki z Jawornik. Prowadzący program Karol Strasburger postanowił z nich zażartować, co nie spodobało się niektórym widzom.

Karol Strasburger znany jest ze swoich żartów, którymi raczy widzów „Familiady”. Prowadzący program często też próbuje w zabawny sposób rozmawiać z uczestnikami teleturnieju. W jednym z ostatnich odcinków gościł mieszkanki małej miejscowości Jawornik z Małopolski. Strasburger postanowił przy tej okazji zażartować z mieszkańców wsi. Nie spodobało się to części widzów, a sam prowadzący wydał już w tej sprawie oświadczenie.

Woda ze studni

Podczas nagrania, w którym wystąpiła drużyna Jaworniczanek, uczestniczki przyznały, że są z małej wsi z Małopolski. Karol Strasburger postanowił więc zapytać kobiet o to, czy nadal czerpią wodę ze studni. Czynił też uwagi na temat „miejskiego ubioru” uczestniczek. Takie żarty nie spodobały się części widzów. Jeden z nich napisał, że uwagi Strasburgera odebrał jako „nabijanie się z wioskowych dziewuch”. „Zapewniam Pana, że w Jaworniku jest więcej niż 2 czy 4 ulice, proszę sobie wyobrazić są one nawet wyasfaltowane!!! Niesamowitym zaskoczeniem może być dla Pana również fakt, iż nie musimy czerpać ręcznie wody ze studni. Jawornik ma wodociąg i kanalizację...elektryczność także!!” – napisał na Facebooku.

Oświadczenie twórców

W odpowiedzi na krytykę internautów oświadczenie wydali twórcy programu. „Niedzielnie wydanie Familiady przyniosło za sobą skrajnie błędne interpretacje rozmów Karola Strasburgera z Uczestniczkami, wobec których nie sposób przejść obojętnie” – napisano. Do oświadczenia dołączono także komentarz samego prowadzącego.

Komentarz Strasburgera

„Doskonale pamiętam dzień nagraniowy z udziałem drużyny Jaworniczanek. Nie sposób zapomnieć fantastycznej, przyjacielskiej atmosfery, o którą wspólnie zadbaliśmy – odczuli to w sobotę oraz dziś nasi wierni Widzowie, którzy z pewnością zauważyli bardzo serdeczny i pełen uśmiechu ton rozmów. Mój komentarz odnośnie „miejskiego ubioru” nie był formą krytyki czy ironii, a komplementem i jasnym podkreśleniem, w jak dobrym kierunku – mimo stereotypów – zmienia się na przestrzeni lat polska wieś, z czego się ogromnie cieszę! Tych, którzy – zupełnie niesłusznie – poczuli się urażeni moimi słowami – serdecznie przepraszam” – napisał Strasburger.

Czytaj także:
„Milionerzy”. W Polsce padła kolejna główna wygrana

Czytaj także

 1
  • Ciekawe z jakiej wiochy ten prostak wylazl.Wielki panisko i pomimo szkiełka TV i swego wieku - dalej wsiowy prostaczek

    Czytaj także