„Raz, dwa, trzy... zginiesz Ty”. Rusza kampania, w której wystąpią „drogowi zabójcy”

„Raz, dwa, trzy... zginiesz Ty”. Rusza kampania, w której wystąpią „drogowi zabójcy”

Ujęcie ze spotu "Raz,dwa,trzy...zginiesz Ty"
Ujęcie ze spotu "Raz,dwa,trzy...zginiesz Ty" / Źródło: YouTube / Służba Więzienna
W sieci pojawił się spot kampanii społecznej „Raz,dwa, trzy... zginiesz Ty”. Jest to część akcji, która ma zwrócić uwagę na decyzje podejmowane przez kierowców mogące doprowadzać do śmiertelnych wypadków.

Spot, w którym wystąpił popularny aktor Janusz Chabior, jest częścią ogólnopolskiej kampanii społecznej „Raz, dwa, trzy... zginiesz Ty”. Inicjatorami akcji są Komenda Stołeczna Policji, Okręgowy Inspektorat Służby Więziennej w Warszawie, Wojskowy Instytut Medyczny, WORD w Warszawie oraz „Fakt”. I to właśnie na łamach gazety pojawiły się teksty z cyklu „Wyznanie drogowego zabójcy”. Bohaterami artykułów są kierowcy, którzy odsiadują w więzieniach wyroki za jazdę pod wpływem alkoholu lub spowodowanie wypadku.

„Zginęło 4-letnie dziecko”

Jednym z bohaterów jest 57-letni Zygmunt, który odsiaduje dwuletni wyrok za spowodowanie śmiertelnego wypadku. W 2015 roku jadąc z żoną na Mazury przekroczył dozwoloną prędkość. – Nagle, nie wiem jak to się stało, że wpadłem na chodnik. Zanim zdążyłem wyhamować uderzyłem w stojącą na chodniku rodzinę. Zginęło 4-letnie dziecko – opowiada mężczyzna w rozmowie z „Faktem”. – Do dziś nie mogę sobie tego darować. Zawsze przestrzegałem przepisów. W tym wypadku przez niewielkie przekroczenie prędkości zginęła niewinna osoba. Te około 7 km/h zdecydowało o tym, że zniszczyłem życie tej rodzinie oraz swojej – dodaje.

Apel do kierowców

Mężczyzna apeluje tez do wszystkich kierowców. – Nawet jak ktoś uważa że umie jeździć trzeba bardzo uważać, bo nie wszystko załatwiają przepisy. Starajmy się w czasie jazdy myśleć, przewidywać jak inni mogą zareagować. Nigdy nie wiadomo z jaką sytuacją na drodze będziemy mieli do czynienia – mówi Zygmunt.

Polskie drogi wciąż niebezpieczne

Jak informuje policja, polskie drogi wciąż należą do jednych z najbardziej niebezpiecznych w Unii Europejskiej, a Polska jest na przedostatnim miejscu w Europie pod względem liczby ofiar śmiertelnych w przeliczeniu na milion mieszkańców. Tylko w 2017 roku w Polsce doszło do 33 tys. wypadków, w których zginęło około 3 tys. osób.

Czytaj także:
Policja kazała kierowcy jeszcze raz zdawać egzamin na prawo jazdy. Powodem „chaotyczne” prowadzenie auta

Czytaj także

 0