Ochroniarze z Biedronki dręczyli chorego 50-latka. Wręczyli mu „legitymację kwalifikowanego czubka”

Ochroniarze z Biedronki dręczyli chorego 50-latka. Wręczyli mu „legitymację kwalifikowanego czubka”

Sklep, zdj. ilustracyjne
Sklep, zdj. ilustracyjne / Źródło: Fotolia / WavebreakMediaMicro
Dwóch ochroniarzy zostało zwolnionych z pracy po tym, jak drwili z upośledzonego 50-latka. Mieli m.in. wręczyć mu „legitymację kwalifikowanego czubka z ochrony”.

Do zdarzenia doszło w jednym ze sklepów sieci Biedronka w Słupsku przy ulicy Lutosławskiego. Pan Piotr jest 50-latkiem o intelekcie dziecka. Jest też chory na epilepsję. Ochroniarze dyskontu wpadli na pomysł „zatrudnienia” mężczyzny na stanowisku ochroniarza. Miała go o tym przekonać m.in. zafoliowana legitymacja z jego zdjęciem oraz obraźliwym podpisem. Mężczyźni przeprowadzili także „testy” sprawdzające, w których namawiali 50-latka do biegania po sklepie.

W związku ze sprawą oświadczenie wydała spółka Jeronimo Martins Polska S.A. Pismo zamieściło na swojej stronie internetowej Radio Gdańsk. „Wobec tych osób zostały wyciągnięte stosowne konsekwencje i została z nimi rozwiązana umowa o pracę. Jednocześnie przeprowadziliśmy rozmowy z pracownikami naszej firmy w celu ich uwrażliwienia i zachęcenia do zdecydowanego reagowania w przypadku niepokojących zdarzeń” – podkreślono.

Czytaj także

 3
  •  
    Jak zwykle we Wprost ... piszący artykuł nie wykazał się znajomością zagadnienia o pisanym temacie .. gdyż Jeronimo Martins Polska S.A.nie podpisuje umów z ochraniarzami tylko z firmą ochraniarską , która do biedronek oddelegowuje swoich pracowników .. tym samym biedronka nie mogła rozwiązać z nimi umów o pracę ... ciekawym zabiegiem jest przemilczenie nazwy firmy ochraniarskiej która zatrudnia takich wrednych ludzi , biedronkę pilnuje Solid ...
    • Treść została usunięta

      Czytaj także