Kownacki o nagrodach Szydło: Nie wiem za co miałbym przepraszać, otrzymałem premię za ciężką pracę

Kownacki o nagrodach Szydło: Nie wiem za co miałbym przepraszać, otrzymałem premię za ciężką pracę

Bartosz Kownacki
Bartosz Kownacki / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyżewski
Bartosz Kownacki w rozmowie z TVN24 przyznał, że nie ma zamiaru przepraszać za to, że otrzymał nagrodę od byłej premier Beaty Szydło. Polityk PiS podkreślił, że premię przyznano mu za ciężką pracę.

W rozmowie z TVN 24 Bartosz Kownacki odniósł się do kontrowersyjnych nagród przyznawanych przez byłą premier Beatę Szydło dla swoich ministrów. Były sekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej podkreślił, że „nagrody zostały przyznanie nie w tajemnicy, tylko uczciwie, decyzjami pani premier”.

„Nie wiem, za co miałbym przepraszać”

Dopytywany, czy zamierza przeprosić za to, że przyjął taką nagrodę, stwierdził, że „nie wie, za co miałby przepraszać”. – Otrzymałem premię za ciężką pracę, często po 20 godzin na dobę – powiedział Kownacki. Polityk PiS doprecyzował, że jego nagroda wynosiła ok. 15 proc. z kwoty 7 tys. zł, czyli stawki, jaką otrzymuje wiceminister.

Kownacki dodał, że „jest rzeczą nienormalną, że wiceminister, minister czy nawet premier zarabia mniej niż prezes spółki”. Odniósł się także do różnic w wynagrodzeniach polityków w Polsce oraz tych pracujących w Parlamencie Europejskim. – Warto rozpocząć dyskusję, dlaczego na przykład w Brukseli zarabia się kilkanaście razy więcej niż polityk w Polsce, a odpowiedzialność polityka w Polsce jest często dużo większa niż tych którzy zasiadają w europarlamencie – podsumował.

Czytaj także:
113,7 mln zł w rok. Tyle wniosły nagrody w ministerstwach za rządów PiS. A jak było za PO?

Czytaj także

 12
  • Lody o smaku asfaltowym, czyli miliardowe dopłaty polskich podat- ników na konta prywatnych spółek zarządzających autostradami A1 i A2
    Umowy jakie zawarły rządy SLD oraz PO-PSL z prywatnymi spółkami "GTC" i "AWSA II", na budowę i utrzymanie ok. 250 km odcinków autostrad A1 oraz A2, mogą budzić wielkie kontrowersje. Zgodnie z ich treścią, państwo polskie (czytaj: polscy podatnicy) musi płacić wspomnianym spółkom tzw. opłatę za dostępność. W 2013 roku wyniosła ona nieco ponad 1,2 mld zł. W ubiegłym roku było to 1,271 mld zł. Taka sytuacja będzie trwała aż do 2039 roku...
    Rządy SLD oraz PO-PSL podpisały z prywatnymi spółkami "GTC" i "AWSA II" umowy koncesyjne, na podstawie których firmy te zobowiązały się zbudować i eksploatować odcinki płatnych autostrad: A1 na trasie Gdańsk - Toruń (GTC) oraz A2 na trasie Świecko - Nowy Tomyśl (AWSA II). Zgodnie z umowami, opłaty pobierane na bramkach są przekazywane do budżetu państwa, a dokładnie do Krajowego Funduszu Drogowego (KFD). W zamian Fundusz ten płaci spółkom tzw. opłatę za dostępność. Problem w tym, że opłata ta jest kilkukrotnie większa niż kwoty, jakie spółki "GTC" i "AWSA II" przekazują do KFD za opłaty pobierane od kierowców na bramkach. W 2013 roku skumulowana kwota opłat jakie KFD zapłacił za dostępność wspomnianych odcinków wyniosła nieco ponad 1,2 mld zł. W ubiegłym roku było to już 1,271 mld zł! Tymczasem, według informacji podanych przez "Gazetę Wyborczą", spółki "GTC" i "AWSA II" przekazały w 2014 roku na konta Funduszu jedynie 132 mln zł z tytułu opłat pobranych od kierowców na bramkach.
    Ale to nie koniec. Spółce GTC udało się sfinalizować umowę z rządem Marka Belki (SLD), która przewidywała, że Polska poręczy kredyty jakie GTC zaciągnie w Europejskim Banku Inwestycyjnym, Nordic Investment Bank oraz AB Svensk Exportkredit w łącznej wysokości 768 mln euro (ok. 3,5 mld zł) na budowę północnego odcinka autostrady A1 (innymi słowy - gdyby GTC stało się niewypłacalne, to Polska będzie zobowiązana do zapłaty całego długu). Spłata tych kredytów ma się rozpocząć dopiero w 2015/2016 roku (do tego czasu nieustannie przyrastały odsetki, dzięki czemu zadłużenie z poziomu 3,5 mld zł wzrosło do około 6 mld zł) i ma potrwać aż do 2040 roku. Jakby tego było mało, platformiany rząd Donalda Tuska przyznał GTC kolejne gwarancje spłaty kredytów pod budowę dalszych odcinków A1 do kwoty 1,1 mld euro... 
    Czy tak właśnie wygląda partnerstwo publiczno-prywatne przy budowie autostrad w państwie post-kolonialnym?
    • Ćwok uważa że ciężko pracował. I tylko on.
      •  
        Oblanie gnojówką całego polskiego społeczeństwa i rozchlapanie jej na okoliczne państwa to zaiste była ciężka praca. Cała Polska tonie w szambie ! Nowe hasło dla opozycji.
        • Jak się ma 500 000 000 000 złotych - przewalone przez PO do nagród PIS w kwocie 2 000 000 złotych za ciężką pracę i walkę z SB ckimi POmiotami??? ... to jest jakby PO ukradła 500 000 złotych a PIS 2 złote!!! Trzeba umieć liczyć... ale cóż to tylko wyborcy PO ...."...I to ma być partia inteligencka? Połowa Platformy skończyła zaledwie podstawówkę! „Wyborcza” nieopatrznie demaskuje ugrupowanie Tuska…" https://wpolityce.pl/polityka/166732-i-to-ma-byc-partia-inteligencka-polowa-platformy-skonczyla-zaledwie-podstawowke-wyborcza-nieopatrznie-demaskuje-ugrupowanie-tuska
          • Przemówienie programowe wygłasza p. Grzegorz Schetyna. Zasadnicze przesłanie jest jasne, przejrzyste, klarowne i przede wszystkim oczywiste. Rządzące Prawo i Sprawiedliwość jest złe, nieporadne i składa nierealizowalne obiecanki.
            Dlatego to wszystko, co źle robi i obiecuje PiS, Platforma obieca jeszcze więcej i jeszcze lepiej !
            A wszystko po to aby obalić PiS i samemu przejąć władzę.
            Z tego powodu PO zapowiada, że złe 500+ zastąpi jeszcze lepszym 500+ również dla pierwszego dziecka. Zły pomysł obniżenia wieku emerytalnego, PO zastąpi jeszcze lepszym bo dołoży emerytom 13 pensje.
            Bo jak mówi wódz Grzegorz w następnym zdaniu; "bogactwo nie rodzi się z rozdawnictwa i zasiłków, bogactwo rodzi się z pracy"!?
            Ale uśmiechnięty Grzegorz wie, że nikt nie da wam tyle ile może obiecać partia szczególnie ta pozbawiona władzy. Dlatego może obiecywać każdemu czego tylko kto chce.
            Więc również młodym lekarzom i innym zawodom medycznym PO podniesie "katastrofalnie niskie pensje", które ani drgnęły przez ostatnie 4 lata rządów PO, a PiS ich teraz nie podnosi do poziomu, który dzisiaj obiecuje PO.
            Inaczej pisząc - nie da ci ojciec, nie da ci matka tego, co może dać ci (-) ... Platforma jak wróci do władzy ... i jak zechce.

            Czytaj także