„GW” analizuje sprawozdanie finansowe PiS. „Pensja 10 tys. zł dla ulubionej asystentki prezesa”

„GW” analizuje sprawozdanie finansowe PiS. „Pensja 10 tys. zł dla ulubionej asystentki prezesa”

Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński / Źródło: Newspix.pl / DAMIAN BURZYKOWSKI
Sprawozdanie finansowe Prawa i Sprawiedliwości dostępne w Państwowej Komisji Wyborczej daje szczegółową odpowiedź na pytania dotyczące wydatków własnych partii rządzącej. Dziennikarze „Wyborczej” zwrócili uwagę na kilka ciekawszych pozycji z listy.

Z 18,5 mln złotych, które PiS otrzymało z budżetu w 2017 roku, partia wydała 9,7 mln. Po odjęciu miliona złotych na obowiązkowy fundusz ekspercki, pozostaje 8,7 mln złotych wydatków na cele statutowe i wynagrodzenia. Wśród beneficjentów partyjnych pieniędzy dziennikarze „Wyborczej” znaleźli m.in. znaną spółkę Solvere, prowadzoną do niedawna przez Annę Plakwicz i Piotra Matczuka. O kontrowersjach związanych ze spółką pisaliśmy także w kontekście zainteresowania CBA. Ze sprawozdania finansowego wynika, że PiS przelało na konta Solvere łącznie ponad 450 tys. złotych. Dziennikarzom „Wyborczej” nikt nie chciał odpowiedzieć jednak, za co zapłacono spółce.

Ile zarabia kierowca prezesa?

Dziennikarze przyjrzeli się także zarobkom zaufanej asystentki szefa partii Jarosława Kaczyńskiego. Barbara Skrzypek, której dużo uwagi poświęca m.in. serial satyryczny „Ucho Prezesa”, zarabia średnio prawie 10 tys. złotych miesięcznie. Wysoko na liście płac w PiS są także Katarzyna Lubiak z sekretariatu w centrali PiS, która zarabia od 6,6 do 7,7 tys. złotych miesięcznie oraz Jacek Rudziński – kierowca Jarosława Kaczyńskiego, który za swoją pracę dostaje 4,6 tys. złotych miesięcznie. We wrześniu ubiegłego roku Rudziński otrzymał dodatkowe 13 tys. złotych w ramach „nagrody jubileuszowej za 30 lat pracy”. Drugi z kierowców prezesa Jacek Cieślikowski, odpowiedzialny częściowo także za „koordynację struktur w terenie, flotę i logistykę” zarabia z kolei 5 tys. złotych.

Kalendarze, przypinki, chorągiewki

Z podsumowania „Wyborczej” wynika też, że PiS płaci miesięcznie ochroniarzom prezesa Kaczyńskiego 135 tys. złotych. Fundacja o. Rydzyka Lux Veritatis dostaje od partii co miesiąc 36,9 tys. złotych. Partyjne przypinki na rok 2017 kosztowały partię 59 tys., długopisy i pióra 65 tys., a kalendarze 242 tys. złotych. Na drzewce i chorągiewki wydano 80 tys. złotych.

Czytaj także:
113,7 mln zł w rok. Tyle wniosły nagrody w ministerstwach za rządów PiS. A jak było za PO?

Czytaj także

 15
  • Wyjątkowo bezczelne i aroganckie się sorosoidy zrobiły po tym jak poczuli, że ostatnie 3 miesiące składania hołdów żydostwu z USA i Izraela to ich osobiste zwycięstwo. Chcą już nawet listę płac PiSowi układać, takie jest mniemanie czerskich o sobie...
    • Najgorsze, że na liście płac nie ma michników. Wtedy by pisali o wydatkach PO. Nie oszukujmy się. Tak to wygląda w tych kręgach bez względu na opcję.
      • Na pewno dziennikarze gw to biedacy ale umysłowi bo pieniędzy im nie brakuje. Naczelny Michnik, Blumsztajn to milionerzy którzy są uwłaszczeni za złotówkę dzięki wódeczce z Kiszczakiem. Ale rzetelna informacja jest potrzebna
        • Złodzieje !!!. A ten cały kaczor to tylko pozuje na biedaka. Oszust i malwersant.
          •  
            Te kacaskie scier,wo @Янек Кубола jestes zaorany jak obornik na wiosne i rozsiewasz smrod wokolo!Ha ha ha! I daj czerwonym ryjem w lajno, @Kibel!