Ruszył kolejny proces lekarzy ojca Zbigniewa Ziobro. Opozycja zarzuca ministrowi ingerencje w śledztwo

Ruszył kolejny proces lekarzy ojca Zbigniewa Ziobro. Opozycja zarzuca ministrowi ingerencje w śledztwo

Zbigniew Ziobro
Zbigniew Ziobro / Źródło: X-news
W krakowskim Sądzie Okręgowym ruszył kolejny proces lekarzy Jerzego Ziobry, ojca ministra sprawiedliwości. Sędziowie wydziału odwoławczego przystąpili do rozpoznawania apelacji prokuratora i oskarżycieli posiłkowych od wyroku uniewinniającego czwórkę lekarzy. Jak poinformował jeden z obrońców lekarzy, zdaniem prokuratora i adwokatów rodziny Ziobry uchybień miało być nawet kilkanaście.

– Pan prokurator, o ile dobrze policzyłem, dopatrzył się ośmiu uchybień w orzeczeniu sądu pierwszej instancji. Panowie mecenasi dopatrzyli się chyba dziewiętnastu uchybień, więc nie wiem, czy pan prokurator się tak mało starannie do pracy wziął, czy też tamte zarzuty są trochę na wyrost – mówił mecenas Jan Widacki.

Opozycja zarzuca Zbigniewowi Ziobrze ingerowanie w prokuratorskie śledztwo. Jednak zdaniem posła PiS Marcina Horały, pełnienie funkcji ministra sprawiedliwości nie pozbawia prawa do udziału w sporach sądowych. Jak tłumaczy Borys Budka z PO, sprawa ta dobitnie pokazuje absurdalność zmian wprowadzonych przez rząd w sądownictwie. – Zaangażowano aparat państwowy w prywatnej sprawie, która dotyczy ministra sprawiedliwości. To pokazuje, w jakim absurdzie prawnym żyjemy – ocenił Budka.

Śmierć Jerzego Ziobry

Jerzy Ziobro był leczony z powodów kardiologicznych. Zmarł 2 lipca 2006 roku. Miesiąc po jego śmierci Witold Ziobro (brat ministra sprawiedliwości) złożył doniesienie w prokuraturze, wskazując na możliwe nieprawidłowości w sposobie leczenia. Prokuratura Rejonowa dla Krakowa Śródmieścia-Wschód wszczęła w tej sprawie śledztwo, dotyczące narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia, niewłaściwego leczenia i zaniechania podstawowych badań, skutkiem czego była śmierć pacjenta. W marcu 2007 r. śledztwo przeniesiono z Krakowa do Prokuratury Rejonowej w Ostrowcu Świętokrzyskim. W czasie jego trwania media donosiły o naciskach na prokuratorów prowadzących sprawę. Zaprzeczali temu Zbigniew Ziobro, ówczesny minister sprawiedliwości, oraz kierownictwa prokuratur. W kwietniu 2008 r. prokuratura w Ostrowcu po raz pierwszy umorzyła postępowanie w tej sprawie, uznając, że lekarze i pielęgniarki nie narazili pacjenta, nawet nieumyślnie, na utratę zdrowia i życia, a śmierci pacjenta nie można było zapobiec.

W wyniku zażalenia rodziny, która dostarczyła m.in. uzyskane przez siebie opinie ekspertów zagranicznych, we wrześniu 2008 r. krakowski sąd uchylił decyzję o umorzeniu śledztwa i nakazał prowadzić je dalej. Uznał, że opinia uzyskana przez prokuraturę nie daje podstaw do merytorycznej oceny prawidłowości leczenia Jerzego Ziobry, jest niekonsekwentna i nie daje odpowiedzi na kluczowe pytania śledztwa. 20 czerwca 2011 r. Prokuratura Rejonowa w Ostrowcu Świętokrzyskim ponownie umorzyła śledztwo. Wyrok uniewinniający został wydany 10 lutego przez Sąd Rejonowy dla Krakowa Śródmieścia. Uznano, że nie ma związku między śmiercią ojca ministra sprawiedliwości, a działaniami lekarzy.

Czytaj także:
Matka ministra Ziobro złożyła skargę do ETPC. Chodzi o jej zmarłego męża

Czytaj także

 3
  •  
    zero nie rozumie ,ze bog dal zycie i odbiera je kiedy chce !!
    •  
      Bacie na media.
      Sprawa została wyjaśniona już dawno dawno temu.
      A gdy tylko Zero został Prokuratorem Generalnym to ją na nowo wszczął.
      To wg Ciebie nie jest prywata na służbowym stanowisku?
      • No cóż - JEŚLI Minister Ziobro nadużywa swojej pozycji do załatwiania prywatnych rodzinnych spraw - to ja to potępiam.
        Ale tutaj w tekście nie ma na to żadnego przykładu.