RMF FM: KE przedstawiła Polsce trzy warunki. Po ich spełnieniu przerwie procedurę praworządności

RMF FM: KE przedstawiła Polsce trzy warunki. Po ich spełnieniu przerwie procedurę praworządności

Siedziba Komisji Europejskiej w Brukseli
Siedziba Komisji Europejskiej w Brukseli / Źródło: Fotolia / philipus
Jeżeli rząd zrezygnuje z usuwania sędziów Sądu Najwyższego oraz instytucji skargi nadzwyczajnej, uchroni Polskę przed kontynuowaniem unijnej procedury praworządności i możliwej w dalszej perspektywie utraty unijnych dotacji - uważają dziennikarze RMF FM. Do takich informacji dotarła reporterka stacji Katarzyna Szymańska-Borginon.

Jeżeli informacje RMF FM się potwierdzą, być może czeka nas wkrótce kolejna nowelizacja ustawy o Sądzie Najwyższym. – Wciąż potrzebujemy konkretnych rezultatów w nadchodzących dniach i tygodniach. Wyciągniemy wnioski, jak będziemy wiedzieć, co zostało położone na stole i gdzie jesteśmy. Mam nadzieję, że będziemy mogli wyciągnąć wnioski do następnego spotkania Rady UE 14 maja – mówił odpowiedzialny w Unii za dialog z Polską wiceprzewodniczący KE Frans Timmermans. W dniach 8-11 maja zbiera się polski Sejm, a z zapowiedzi premiera Mateusza Morawieckiego wynika, że dalsze modyfikowanie ustaw zgodnie z wolą UE nie jest wykluczone. – My po swojej stronie kilka pierwszych zmian już wprowadziliśmy, parę kolejnych będzie prawdopodobnie wprowadzonych – mówił następca Beaty Szydło.

Komisja Europejska ma stawiać Polsce trzy warunki. Pierwszy to likwidacja instytucji skargi nadzwyczajnej, która w opinii ekspertów i KE narusza zasadę pewności prawa. Według analizy RMF FM oznaczałoby to jednocześnie konieczność przebudowy całego Sądu Najwyższego i zniesienie lub ograniczenie Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych.

Drugim wymogiem, z pewnością równie trudnym do zaakceptowania przez PiS, miałoby być pozostawienie na stanowisku I Prezes SN prof. Małgorzaty Gersdorf. Trzeci warunek to pozostawienie w SN wszystkich sędziów po 65 roku życia, bez konieczności uzyskania przez nich zgody prezydenta. Zapis ten mógłby dotyczyć sędziów wybranych do SN w przyszłości, ale nie tych obecnie tam orzekających.

Czytaj także:
Timmermans o praworządności w Polsce. „Mamy wreszcie prawdziwy dialog”

Czytaj także

Czytaj także