Opiekunowie niepełnosprawnych odrzucili propozycję rządu. „Nie wierzymy w dobrą wolę”

Opiekunowie niepełnosprawnych odrzucili propozycję rządu. „Nie wierzymy w dobrą wolę”

Posiedzenie Krajowej Rady Konsultacyjnej ds. Osób Niepełnosprawnych
Posiedzenie Krajowej Rady Konsultacyjnej ds. Osób Niepełnosprawnych / Źródło: Twitter / @MRPiPS_GOV_PL
Rząd zaproponował spełnienie jednego z dwóch warunków protestujących w Sejmie rodzin osób niepełnosprawnych. – My dziękujemy za to porozumienie. To nie jest dla nas porozumienie – usłyszała w odpowiedzi rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska.

Joanna Kopcińska, która przywiozła do Sejmu propozycję porozumienia w sprawie wsparcia osób niepełnosprawnych przez Radę Ministrów, spotkała się z chłodnym przyjęciem. Podniesienie z dniem 1 czerwca renty socjalnej do poziomu najniższej emerytury to stanowczo za mało według opiekunów osób niepełnosprawnych. – Przedstawiona propozycja porozumienia między rządem a protestującymi rodzicami osób niepełnosprawnych nie jest dla nas porozumieniem. Nie wierzymy w dobrą wolę rządu – odpowiadała Iwona Hartwich z Komitetu Protestacyjnego Rodziców Osób Niepełnosprawnych. – My dziękujemy za to porozumienie. To nie jest dla nas porozumienie – dodawała.

Podkreślała, że dwa przedstawiane przez komitet postulaty są nierozerwalne. – Czy pani się zgodzi, że 900 zł w portfelu tych osób niepełnosprawnych starczy na cały miesiąc, czy nie starczy? – pytała Kopcińską. – Bardzo czekałyśmy tutaj na panią. Sądziłyśmy, że państwo podejdą do problemu poważnie i podpiszemy porozumienie, kiedy w projekcie ustawy znajdzie się również pierwszy postulat, mówiący o skromnym dodatku 500 zł do życia dla tych osób niepełnosprawnych, niezdolnych do samodzielnej egzystencji – mówiła Hartwich.

Zrównanie renty socjalnej z rentą minimalną

Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Elżbieta Rafalska oraz Pełnomocnik Rządu ds. Osób Niepełnosprawnych Krzysztof Michałkiewicz wzięli udział we wtorkowym (24 kwietnia) posiedzeniu Krajowej Rady Konsultacyjnej ds. Osób Niepełnosprawnych. Na oficjalnym twitterowym resortu Ministerstwa Rodziny mogliśmy przeczytać, że spotkanie będzie poświęcone sytuacji osób z niepełnosprawnością. Nie sposób nie łączyć jednak tego wydarzenia z trwającym w Sejmie protestem okupacyjnym, zorganizowanym przez Komitet Protestacyjny Rodziców Osób Niepełnosprawnych.

Ze względu na nieugiętą postawę protestujących, już w piątek 20 kwietnia premier Mateusz Morawiecki zapowiedział, że rząd postara się jak najszybciej doprowadzić do wyrównania wysokości renty socjalnej z najniższą rentą ZUS z tytułu całkowitej niezdolności do pracy. Ta obietnica powróciła podczas wtorkowego spotkania. Powtórzyła ją minister Elżbieta Rafalska. Do tej pory renta socjalna stanowiła równowartość 84 proc. renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy. Jak obliczył resort, tylko to jedno posunięcie będzie kosztowało budżet 540 mln zł rocznie. Oprócz zrównania wysokości wspomnianych rent, zapowiedziane zostały też inne kroki, mające pomóc niepełnosprawnym, którzy ukończyli już 18 lat.

Czego domagają się protestujący?

Opiekunowie osób niepełnosprawnych dopominają się od PiS realizacji obietnic z 2014 roku, kiedy to protestowali przez kilkanaście dni. W liście do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego przedstawiciele Komitetu Protestacyjnego Rodziców Osób Niepełnosprawnych poinformowali o odwieszeniu protestu. Mają dwa główne postulaty. Pierwszy z nich to wprowadzenie dodatku rehabilitacyjnego dla osób niepełnosprawnych w stopniu znacznym, niezdolnych do samodzielnej egzystencji po ukończeniu 18. roku życia, w kwocie 500 złotych miesięcznie bez kryterium dochodowego.

Drugi postulat dotyczy zrównania kwoty renty socjalnej z najniższą rentą ZUS z tytułu całkowitej niezdolności do pracy. Rodzice niepełnoletnich osób niepełnosprawnych apelują również o stopniowe podwyższanie tej kwoty do wartości minimum socjalnego obliczonego dla gospodarstwa domowego z osobą niepełnosprawną.

Czytaj także:
Trudne chwile Andrzeja Dudy. „Nie dotrzymał Pan słowa. Nie jest Pan więc człowiekiem honoru”

Czytaj także

 8
  • Bezczelna kvrew. Maz ma domki ktore wynajmuje za duza kase , oboje zyja jak paczki w masle, a ta kvrew, byla dziewczyna mordercy, ma jeszcze czelnosc pluc i domagac sie wiecej.
    • Opiekunowie niepełnosprawnych odrzucili propozycję ,ok no to do domu dosyc wakacji....turnus sie zakonczyl..
      •  
        Silver Grey
        Fundusz Kościelny idący w dziesiątki miliardów z naszych podatków jako dotacja z budżetu na Kościół. Którą dostają rokrocznie całkowicie za nic.
        Komisja Majątkowa przy Episkopacie. Działa tak, że jeżeli Kościół w czasie wojny / po wojnie został wywłaszczony z jakichś nieruchomości, to Państwo musi je oddać Kościołowi. Ale jeżeli np w danym budynku mieści się Szpital i zwrot nie jest możliwy, albo nieruchomość została rozebrana, to komisja się zbiera, wycenia wartość, i wskazuje inną nieruchomość lub ekwiwalent pieniężny, którą strona Państwowa zwraca, na podstawie wyceny zrobionej przez kościelną Komisję!!! Tu przepływają już MILIONY jeśli nie miliardy i reprywatyzacja warszawska jest przy tym jak mała myszka przy słoniu.
        Proboszcz mojej byłej parafii zasiadał w tej komisji.
        Wnioskowali o budynek, który kiedyś należał do parafii, w którym dziś mieści się Biblioteka, "Dom Kultury", Straż Pożarna i jeszcze kilka innych instytucji. Generalnie za duzy problem z przeprowadzką i szukaniem siedzib dla tylu podmiotów. Uznali, że nie da się go zwrócić i chcą ekwiwalent w ziemi. Podliczyli, że średnio hektar działki w mieście w którym mieści się parafia kosztuje tyle a tyle, Budynek kosztuje (po cenach dzisiejszych! A nie cenach kiedy był zawłaszczany) tyle a tyle, czyli wychodzi 15 hektarów ziemi po średniej cenie dla miasta. Ta sama Komisja wskazała działkę należącą do Nadleśnictwa, czyli do Państwa o rozmiarach 15ha i stwierdziła, że to może być ten ekwiwalent. Nie wzięli pod uwagę, że działka leży na stoku, pod samymi górami, w planach jest budowa ośrodka narciarskiego i jej cena za hektar przewyższa kilkadziesiąt razy średnią cenę w mieście.
        No ale parafia dostała tę działkę. Żeby było śmieszniej Proboszcz jako przedstawiciel parafii wystawił ją na sprzedaż i sprzedał osobie fizycznej. Podstawionemu slupowi za cenę kilkadziesiąt razy niższą od średniej. A potem po takiej samej cenie odkupił od słupa już jako osoba prywatna. Odpalając słupowi dolę.
        Sprawa się wydała i mówił o niej niedobry tefałen. Zapytał proboszcza czy nie sądzi, że pomimo, że transakcja formalnie jest zgodna z przepisami to czy moralnie jednak nie śmierdzi? Wiadomo. Świątobliwy dużo prawi o moralności, jak jego nie dotyczy. Proboszcz bez żenady do włączonej kamery odpowiedział "Terefere kuku" i wyszedł.
        Komisja Majątkowa to są przewały dla prawdziwych grubych ryb
        • Dla czego opodatkować Kościół? Tłumaczę: jeżeli babcia da wnusiowi w prezencie
          10 tys.zł, wówczas wnusio musi zgodnie z prawem oddać z tego państwu 10%, ale
          kiedy ta sama babcia odda kościołowi 10 mln.zł, kościół nie musi wpłacić fiskusowi
          nawet zeta. Dalej, jeżeli kościół w swoim sklepie z dewocjonaliami sprzeda złoty krzyżyk
          lub medalik nie musi płacić 23% vat-u, ale jeżeli taki sam krzyżyk sprzeda prywaciarz,
          mający sklep po drugiej stronie ulicy, państwo zabiera mu 23%. Po prostu czas z tym
          skończyć. A to są tylko dwa przykłady "sprawiedliwości".
          • zycze osoba peotestujacym w  sejmie .wesolych, swiat bozego narodzenia ...!!! he....he....he.....

            Czytaj także