„Daily Mail” o wsparciu Polaków dla Alfiego Evansa. Maskotki i świeczki pod ambasadą Wielkiej Brytanii

„Daily Mail” o wsparciu Polaków dla Alfiego Evansa. Maskotki i świeczki pod ambasadą Wielkiej Brytanii

Pluszaki i świeczki przed Ambasadą Wielkiej Brytanii w Warszawie
Pluszaki i świeczki przed Ambasadą Wielkiej Brytanii w Warszawie / Źródło: Newspix.pl / Jacek Herok
Kwiaty, świeczki i maskotki pojawiły się przed konsulatem Wielkiej Brytanii w Krakowie. Podobnie wyglądała okolica przy ambasadzie w Warszawie. Brytyjskie media zwróciły uwagę na poroszenie Polaków sprawą chorego Alfiego Evansa, która od kilku dni jest jednym z głównych tematów na całym świecie.

Dwuletni Alfie Evans, który w poniedziałek wieczorem na mocy decyzji sądu został odłączony od aparatury podtrzymującej życie, wciąż oddycha – poinformował jego ojciec Tom Evans, w rozmowie z reporterami zgromadzonymi przed Alder Hey Children's Hospital w Liverpoolu. Rodzice chłopca twierdzili, że dziecko oddycha już samodzielnie od 22 godzin. – To ostatni rozdział historii tego niezwykłego chłopca – powiedział sędzia Hayden informując o tym, że sąd nie zgodzi się na wyjazd Alfiego do Włoch, by tam kontynuować leczenie.

Polacy poruszeni sprawą Alfiego

Walka o życie chłopca została nagłośniona na całym świecie. Głos w sprawie zabrał nawet prezydent Andrzej Duda, który napisał na Twitterze, że „Alfie Evans musi zostać ocalony!”. Przed ambasadą Wielkiej Brytanii w Warszawie pojawiły się kwiaty, świeczki i maskotki. Wielu Polaków chciało w ten sposób okazać solidarność z chorym chłopcem. Sprawa Alfiego w Polsce stała się jednym z głównych tematów, co nie przeszło uwadze brytyjskich mediów. „Daily Mail” zwraca uwagę, że „setki Polaków wzięły udział w proteście i czuwaniu w okolicy brytyjskiego konsulatu w Krakowie. Podkreślono, że wiele osób zebrało się w nocy, by modlić się za Alfiego.

„Daily Mail” informuje też o hasłach, które pojawiły się przy konsulacie w Krakowie. W języku polskim i angielskim prezentowano napisy, tj. „Trzymaj się Alfie, modlimy się za ciebie”, „Bóg ocali Alfiego Evansa” i „Wielka Brytania nigdy nie będzie wspaniała”.

Kontynuacja leczenia paliatywnego

24 kwietnia oświadczenie wydała administracja szpitala dziecięcego w Liverpoolu, w którym znajduje się chłopiec. Władze placówki pokreśliły, że zdaniem sądu „w najlepszym interesie Alfiego” jest kontynuacja planu paliatywnego leczenia. „Naszym głównym priorytetem pozostaje zapewnienie, że Alfie otrzymuje opiekę, na którą zasługuje, aby zapewnić zachowanie jego komfortu, godności i prywatności. To zakłada bliską pracę z Kate i Tomem (rodzicami dziecka – red.), którzy spędzają z nim ten cenny czas” – podkreślono w oświadczeniu.

Czytaj także:
Nowe informacje w sprawie Alfiego Evansa. Jest decyzja sądu

Czytaj także

 5
  • Gdyby to było dziecko Kate Middleton i księcia Williama ..dostał by najlepsza opiekę .....a tak ma umierać bo sędzia gry i zwolennik eutanazji wydał wyrok ...śmierć w męczarniach...
    • Może aparatura podtrzymujaca przy życiu chłopca potrzebna była panu Siergiejowi który jest bardzo ciężko chory !
      • Zawsze powtarzam, że wystarczy załoźyć biały fartuch i słuchawki,lekarskie, aby ludzie bezkrytycznie słuchali pseudonaukowego bełkotu bez zmrużenia okiem łykając największą bzdurę...
        Przez lata, ta sekta uzyskała uprawnienia, które daje im prawo o decydowaniu czyjegoś życia lub śmierci.
        Bardzo często pod fartuchem ukrywa się zwyczajny idiota - ludzie nie potrafią tego zauważyć....
        • Angielscy lekarze chcieli uśmiercić małe dziecko, teraz odmawiają jego uwolnienia, powołując się na jego bezpieczeństwo.
          Dziecko jest w tej chwili bardzo zagrożone, bo będą chcieli go uśmiercić, aby udowodnić swoją rację...... a nie przyznają się do błędu...

          Czytaj także