Szymański o propozycji budżetu unijnego: Odczuwamy pewien niepokój

Szymański o propozycji budżetu unijnego: Odczuwamy pewien niepokój

Konrad Szymański
Konrad Szymański / Źródło: Newspix.pl / GRZEGORZ KRZYZEWSKI/FOTONEWS
– Odczuwamy pewien niepokój co do niektórych propozycji, które mogłyby sugerować polityczną uznaniowość – stwierdził wiceszef MSZ ds. europejskich Konrad Szymański na briefingu przed MSZ. Polityk komentował propozycję budżetu unijnego na lata 2021-2027, którą przedstawiła dziś Komisja Europejska.

Konrad Szymański podkreślił, że Polska docenia fakt, że spełnione zostały niektóre oczekiwania, jeżeli chodzi o kształt wieloletniego budżetu. Przyznał jednak, że "droga do pełnego kompromisu jest z pewnością daleka". – Doceniamy fakt, że udało się, z walnym udziałem premiera Morawieckiego, wyhamować najbardziej radykalne propozycje cięć, zmian, prawdziwego zrewolucjonizowania budżetu unijnego – zaznaczył.

– Widzieliśmy znacznie gorsze propozycje ułożenia budżetu wieloletniego – mówił Szymański. – Polska będzie największym beneficjentem polityki spójności, bardzo poważnym beneficjentem polityki rolnej. Jesteśmy otwarci na pragmatyczną dyskusję w tej sprawie, natomiast nie możemy zgodzić się na budżet, który by w sposób niezrównoważony podchodził do interesów rozwojowych poszczególnych grup państw w Europie – dodał.

Wiceszef MSZ stwierdził, że dzisiejszy dzień pokazał, że w KE "nikt na poważnie nie bierze pod uwagę instrumentów, które by na polityczne życzenie czy też ze względu na polityczną presję mogły ograniczać prawa państw członkowskich, także prawa w zakresie budżetu". – Myślę, że długie lata używania funduszy strukturalnych pokazują niezbicie, że polskie standardy wydawania pieniędzy unijnych są bardzo wysokie i nie mam z tym żadnego problemu, natomiast faktycznie odnosimy, odczuwamy pewien niepokój, co do niektórych propozycji, które mogłyby sugerować polityczną uznaniowość, poniekąd uznaniowość, która leży w sprzeczności z zasadą praworządności – mówił.

Czytaj także

 3
  • Mnie ciekawi jedno.
    Co by się stało z prężnymi Niemcami i Francją gdyby od jutra nastąpiły nowe zasady w Unii, czyli nikomu nie dawać i nikomu nie brać, jedynie otwarte granice i wolny handel.
    Jestem pewny że cienko by piszczeli i szybko zamykali granice przed obcymi towarami!

    Czytaj także