140 naukowców pisze do premiera Morawieckiego. Chodzi o Puszczę Białowieską

140 naukowców pisze do premiera Morawieckiego. Chodzi o Puszczę Białowieską

Puszcza Białowieska
Puszcza Białowieska / Źródło: Fotolia / bnorbert3
O objęcie całej polskiej części Puszczy Białowieskiej parkiem narodowym w roku 100-lecia odzyskania niepodległości przez Polskę zaapelowało w liście do premiera Mateusza Morawieckiego 140 polskich naukowców.

W liście udostępnionym w czwartek PAP naukowcy piszą, że Polska, wspólnie z Białorusią ponosi odpowiedzialność za los Puszczy Białowieskiej, "unikatowego kompleksu leśnego, kształtowanego od 12 tysięcy lat przez procesy naturalne". Zwracają uwagę na "wyjątkowe" znaczenie Puszczy Białowieskiej dla przyrody (status Dziedzictwa Ludzkości UNESCO – jedyny tej rangi obiekt przyrodniczy w Polsce). Piszą też o "konieczności zachowania dziedzictwa przyrodniczego i kulturowego" Puszczy Białowieskiej oraz "olbrzymim" znaczeniu puszczy także dla nauk biologicznych.

Znaczenie Puszczy dla nauk biologicznych porównują do znaczenia kosmicznego teleskopu Hubble`a dla astronomii lub laboratorium CERN dla fizyków. Podkreślają jednak, że Puszcza tym się od nich różni, że teleskop czy laboratorium – w razie zniszczenia można odbudować, zniszczeń w Puszczy Białowieskiej – nie, bo "zagłada lasu pierwotnego będzie nieodwracalna".

– Zachowanie tego dziedzictwa przyrodniczego i kulturowego powinno być naszym najwyższym priorytetem i to nie tylko dlatego, że zobowiązują nas do tego przepisy prawa polskiego i unijnego. Winniśmy to przede wszystkim naszym przodkom, którzy przez kilkaset lat chronili Puszczę, winniśmy to przyszłym pokoleniom, które powinny mieć okazję do zobaczenia lasu naturalnego na własne oczy. Jeśli chcemy zachować do siebie szacunek, móc mienić się człowiekiem rozumnym (Homo sapiens), musimy Puszczy zapewnić przetrwanie – piszą naukowcy.

Argumenty naukowców

Proszą premiera Mateusza Morawieckiego o "jak najszybsze podjęcie kroków zmierzających do ochrony tego unikatowego lasu na całym obszarze". Argumentują, że "bardzo pilną" sprawą jest "wstrzymanie wyrębów w lasach naturalnego pochodzenia", bo "kolejne fragmenty naturalnego lasu są wycinane i zamieniane na plantacje". "Wielkie drzewa, pomniki przyrody, świadkowie naszej historii, są przerabiane na deski. Jest to kompromitacja dla Polski" – czytamy w liście. – W tym roku przypada stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości. Uczcijmy tę rocznicę obejmując ochroną całą Puszczę Białowieską w parku narodowym! – napisali naukowcy do premiera.

Naukowcy podkreślają, że Puszcza Białowieska to kompleks leśny, który od dwunastu tysięcy lat był kształtowany przez procesy naturalne, gdzie przetrwały "ostatnie fragmenty pierwotnych lasów, niegdyś pokrywających Europę". Wymieniają bogactwo gatunków roślin, zwierząt, grzybów, które nie występują już gdzie indziej. – Pomimo licznych postulatów i projektów objęcia należytą ochroną całego obszaru Puszczy, proces usuwania resztek drzewostanów naturalnych trwa. Jeśli proces ten nie zostanie zatrzymany, praktycznie wszystkie fragmenty naturalne zostaną wycięte w nadchodzących latach i ostatni pierwotny las Europy zniknie – argumentują naukowcy.

Dodają, że Polski "nie stać na bezpowrotną utratę tego, czego nie posiada już prawie żaden inny naród europejski" – czyli pozostałości lasu naturalnego. – Wszystkie dotychczasowe działania podejmowane dla ochrony Puszczy okazały się nieskuteczne. Kolejni ministrowie środowiska nie chcieli/byli zbyt słabi, by skutecznie przeciwstawiać się grupowym interesom ludzi zainteresowanych eksploatacją drewna, by działać na rzecz zachowania zasobów Puszczy. Korporacyjny interes administracji lasów państwowych okazywał się zawsze silniejszy niż interes państwa, niż dobre imię Polski w świecie. Jedynie wsparcie całego rządu może stać się tu skuteczną przeciwwagą" – napisano w liście.

Sygnatariusze listu

Wśród sygnatariuszy listu znaleźli się m.in.: prof. Tomasz Wesołowski z Wydziału Nauk Biologicznych Uniwersytetu Wrocławskiego, prof. Bogusław Pawłowski z Wydziału Nauk Biologicznych Uniwersytetu Wrocławskiego, dr Tomasz Samojlik z Instytutu Biologii Ssaków PAN, prof. Piotr Tryjanowski z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, dr hab. Nuria Selva z Instytutu Ochrony Przyrody PAN, prof. Małgorzata Latałowa z Wydziału Biologii Uniwersytetu Gdańskiego, dr Sabina Nowak ze Stowarzyszenia dla Natury "Wilk".

Czytaj także

 4
  • Zaraz po odzyskaniu niepodległości w latach dwudziestych ubiegłego wieku parlament sprzedał na pniu dęby puszczy zachodowi, szczególnie angolom. Tą ciężką pracę wykonywała miejscowa ludność dla możliwości zarobku. Jednak oni zaczęli się buntować i doprowadzili do anulowania tej umowy co wiązało się z ogromnymi karami finansowymi dla państwa. Jednak mimo to wyszło na dobre bo miejscowa ludność uratowała puszczę. Podobnie czyni dzisiaj pozyskując tzw suszki świerku. Jest to nagłaśniane przez złodziei jako rabunek bo mają zamiar ukraść nie tylko puszczę ale całe Lasy Państwowe . Dęby te miały być wycięte wszędzie a miejscowa ludność była nauczona ekologii takiej naturalnej, jako dziedzictwo przodków. Oni dalej tak rozumują i dlatego są pomijani w decyzjach, są ośmieszani i wykorzystywani do niewolniczej pracy
    • Chodzi tak naprawdę o to aby spory obszar Polski został wyłączony z wszelkiej aktywności polskiego państwa. Zwłaszcza aktywności wojskowej. Sponsorami tzw. "postaw proekologicznych" na tym obszarze są pośrednio Mińsk i Moskwa. Podobny problem szykuje się przy budowie kanału na Mierzei Wiślanej. Kacapy boją się w tych neuralgicznych, przygranicznych rejonach wszelakich instalacji NATO. Poza tym puszcza jest doskonałym terenem przemytniczym i idealnym przyczółkiem dla np. "zielonych ludzików". Zwłaszcza, że teren zamieszkały jest przez prawosławną mniejszość która ma niejasny stosunek do państwa polskiego. Byłem tam wielokrotnie i znam problem. Kto wie cokolwiek o kacapskiej mentalności i strategiach Kremla ten wie, że chodzi o tzw. "przesmyk suwalski".
      • Najpierw niech pislamisci nauczą się czytać
        •  
          gdyby jeszcze pis dwaci wiedzieli o  czym oni pisza!