Policja nie wpuściła Borusewicza na teren gdańskiego cmentarza. „To jest bezczelność i skandal”

Policja nie wpuściła Borusewicza na teren gdańskiego cmentarza. „To jest bezczelność i skandal”

Ekshumacja Arama Rybickiego
Ekshumacja Arama Rybickiego / Źródło: Newspix.pl / Michał Fludra
Na gdańskim cmentarzu Srebrzysko trwa ekshumacja Arkadiusza Arama Rybickiego, który zginął w katastrofie smoleńskiej. Jak podaje Polsat News, policja nie wpuściła na teren nekropolii wicemarszałka Senatu Bogdana Borusewicza, który przyszedł na grób żony.

Na polecenie Prokuratury Krajowej na cmentarzu Srebrzysko w Gdańsku przeprowadzana jest ekshumacja Arakadiusza Arama Rybickiego. Przeciwko niej protestowała rodzina polityka PO. - Ten akt jest bezduszny, bezsensowny i barbarzyński. Ekshumacje są instrumentem polityki, z którą się nie zgadzamy - mówiła siotra działacza, Bożena Rybicka dodając, że decyzje o ekshumacji nie służą żadnemu dobru i nie przybliżają nas do prawdy. - To są igrzyska na grobach ludzi - oceniła. Przed ekshumacją pod bramą gdańskiego cmentarza protestowali członkowie rodziny oraz przyjaciele Arama Rybickiego.

Protest wspierał także Bogdan Borusewicz

Przed rozpoczęciem protestu wicemarszałek Senatu chciał odwiedzić grób swojej żony. Na teren cmentarza nie został jednak wpuszczony. Gdańska nekropolia została otoczona przez funkcjonariuszy policji i żandarmerii wojskowej. - To skandal i bezprawie - mówił Borusewicz, który podkreślał, że chce tylko odwiedzić grób swojej żony. Policjanci tłumaczyli, że działają na polecenie prokuratury i ewentualne skargi można kierować właśnie do tego organu.

Czytaj także:
Senator PO sprzeciwia się ekshumacji brata. Napisał list do Morawieckiego i Ziobry

Czytaj także

Czytaj także