Nazwali byłego prezydenta „Bolkiem”. Rzecznik Wałęsy ostrzega dziennikarzy

Nazwali byłego prezydenta „Bolkiem”. Rzecznik Wałęsy ostrzega dziennikarzy

Lech Wałęsa
Lech Wałęsa / Źródło: Newspix.pl / Michał Trojanowski
Dziennikarze portalu niezalezna.pl nazwali Lecha Wałęsę „Bolkiem”. Rzecznik byłego prezydenta ostrzegł przedstawicieli mediów, że kolejny przypadek użycia takiego określenia w stosunku do Wałęsy skończy się pozwem o naruszenie dóbr osobistych.

Co tak zdenerwowało Mirosława Szczerbę? Tytuł jednego z artykułów na portalu niezalezna.pl brzmiał „Wałęsa ogłosił – jedzie na Wiejską. Dostał odpowiedź z Kancelarii Sejmu. I co teraz zrobi”Bolek"?”. „Jak jeszcze raz obrazicie Prezydenta Wałęsę i napiszecie”Bolek", to dostaniecie od prezydenckich prawników pozew o naruszenie dóbr osobistych. Screeny zrobiłem” – napisał Szczerba na Twitterze.

Wymagany szacunek

Portal opublikował następnie tekst, w któym napisał o tym, że „rzecznik Wałęsy grozi portalowi niezalezna.pl”. Szczerba postanowił więc ponownie zabrać głos w sprawie. Napisał, że od każdego dziennikarza będzie wymagał szacunku nie tylko dla Lecha Wałęsy, ale każdego prezydenta RP. „Tak samo z pełnym szacunkiem wyrażam się o śp. prezydencie Lechu Kaczyńskim, niezależnie od tego, jak prywatnie oceniam jego osobę i prezydenturę” – napisał rzecznik Wałęsy.

Szczerba na tym nie zakończył tematu. W jednym z kolejnych tweetów stwierdził, że jego ostrzeżenie dotyczy nie tylko wspomnianego portalu, „ale pozostałych portali”. Wyraził także żal z powodu tego, że „w walce z prawicowymi portalami w obronie dobrego imienia Lecha Wałęsy nie może liczyć na szerokie poparcie własnego obozu politycznego”. „Ale poradzę sobie” – podsumował rzecznik Wałęsy.

Czytaj także:
Lech Wałęsa wybiera się do protestujących w Sejmie

Czytaj także

 57
  • BOLEK podaj mnie do Sądu - piszę ci draniu od kilkunastu lat...
    Takie posty - jak w tym panelu - zamieszczałam na profilu Facebookowym i Twiterowym BOLKA....
    I co? - ten co sam łobalył komune nie odważył się ani wejść ze mną w dyskusję ... ani podać mnie do sądu!!! - /w procesie Wyszkowski -Wałęsa - papuga bolka i SB cki Sąd zrobili wszystko, by mój brat Jan Jasiński nie był świadkiem... bo ten szmalcownik znany na całym świecie jak HITLER - bał się spotkania ze swoim najlepszym przyjacielem /tak do mnie mówił bolek/ - moim bratem Janem Jasińskim...
    I co się stało? - SB cja, której słupem był i jest BOLEK - zadziałała w ten sposób, że zdezaktywowano mi konta!!!
    • "NOBEL" ma w swoich dokumentach oryginalny donos bolka na mojego brata, gdzie bandzior bolek robi z mojego brata Jana Jasińskiego - ZŁODZIEJA!!!
      oto treść donosu bolka w archiwach NOBLA:
      „Jasiński opowiadał mi również, że w dniu 12 lub 13 [stycznia 1971 r.] (dokładnie nie wiem) na godz. 17.00 wzywany jest na MO. Rozmowy tej specjalnie nie obawia się. Uważam, że rozmowa z nim powinna być delikatna, gdyż może on bardziej zamknąć [się] w sobie i nie uzewnętrzniać swych myśli. Ponadto uważam, że w tej chwili Jasiński może być członkiem jakiegoś tajnego komitetu. W tej chwili Jasiński darzy mnie zaufaniem i w najbliższym czasie będę mógł podać bliższe szczegóły o nim i jego działalności. W rozmowie z innymi kolegami dowiedziałem się, że Jasiński w czasie wydarzeń grudniowych brał udział w grabieżach. Były to rzeczy kosmetyczne” — pisał „Bolek” w styczniu 1971 r.
      tak pisze Cenckiewicz o bohaterach grudnia 70:
      Panie Szczepanie i Panie Janku - to zaszczyt być dzisiaj w MON razem z Wami! Jesteście obok takich ludzi jak Henryk Lenarciak, Kazimierz Szołoch (jego córka - Anna, odebrała specjalny list gratulacyjny od Pana Ministra), Henryk Jagielski czy Józef Szyler prawdziwymi bohaterami rewolty grudniowej! Moimi bohaterami!..."
      • Nadejdzie wreszcie dzień zapłaty!... sędziami wówczas będziem "MY - sprzedani Stoczniowcy - koledzy /w tym jeden z przywódców 70 - mój brat Jan Jasiński/ i sprzedany polski NARÓD!
        A to dla twojej pamięci konfidencie Wałęsa TW Bolek, ty nie odpuszczałeś ofiarom, kapowałeś i brałeś sowite wynagrodzenie za swoje usługi.
        Pamiętaj Bolek, prawda nierychliwa, ale sprawiedliwa i ręka sprawiedliwości dosięgnie ciebie nikczemniku.
        A oto twój nikczemny życiorys:
        Pierwszą współpracę ze Służbami Bezpieczeństwa (SB), Lech Wałęsa rozpoczął pomiędzy 1961, a 1963 rokiem, kiedy pracował w Państwowych Ośrodkach Maszynowych w Łochocinie oraz Lubinie.
        Tam został zwerbowany przez Milicje Obywatelską, Janusz Stachowiak, jeden z funkcjonariuszy służby, wspomina: został pozyskany jako osobowe źródło informacji i w celu wykrycia nagminnych kradzieży sprzętu w Państwowym Ośrodku Maszynowym”, gdzie i sam był podejrzany o kradzież silnika.
        Pełny werbunek Wałęsa przechodzi dopiero podczas pobytu w wojsku w latach 1963-1964, zostając Tajnym Współpracownikiem wojskowej policji politycznej – WSW.
        Armię Wałęsa opuszcza w stopniu kaprala.
        Lech Wałęsa jako tajny współpracownik „Bolek”, został zarejestrowany w grudniu 1970 roku.
        W latach 1970-1976 Lech Wałęsa był agentem operacyjnym, dlatego istnieją informacje na temat jego działalności. Po roku 1976 awansował na agenta wpływu, wokół którego zbudowano cały przemysł pod
        tytułem „Lech Wałęsa”. Celem było wypromowanie go na przywódce Solidarności.
        Janusz Stachowiak oficer SB w Gdańsku, który współprowadził teczkę TW „Bolek”, powiedział, iż Wałęsa
        w 1970 roku w Stoczni zarabiał niewiele ponad tysiąc złotych, a za donosicielstwo dostawał dwa tysiące
        złotych miesięcznie. Głównym oficerem Wałęsy był kapitan Graczyk i kapitan Rabczyński.
        Represje wskutek donosów konfidenta, obejmowały nie tylko zwolnienie z pracy, ale osoba zwolniona dostawała tzw. wilczy bilet' i miała problemy ze znalezieniem pracy.
        Na liście osób, o których pisał w donosach „Bolek” znaleźli się m.in.najbardziej prześladowani:
        Henryk Popielewski, Jan Górski, Henryk Lenarciak, Henryk Jagielski, Alfons Suszek, Józef Szyler,
        Jan Jasiński, Stanisław Oziembło, Kazimierz Szołoch. Wszyscy tu wymienieni , ponieśli ogromne represje i poniżenia, utratą pracy, wskutek donosów konfidenta Bolka, A Kazimierz Szołoch – legendarny
        .przywódca strajku w Stoczni Gdańskiej im. Lenina w Grudniu 1970 - zapłacił za to utratą pracy, oraz
        przedwczesną śmiercią. Szołoch tuż przed śmiercią przebaczył Wałęsie, ale ten nie tylko nie przyjął tego gestu,, ale również nazwał go na swoim blogu tchórzem i kłamcą.
        Można kogoś bronić i powinno się prawdy bronić, ale konfident Wałęsa TW Bolek to wyrafinowany łajdak.
        Nie sposób wymienić wszystkich, na których donosił i kapował Wałęsa, ale należy wspomnieć przede wszystkim śp. Annę Walentynowicz, Krzysztofa Wyszkowskiego, czy małżeństwo Gwiazdów.
        Wszyscy byli niemiłosiernie oczerniani oraz obrażani przez tego łajdaka i tzw. „salon”.
        I w związku z ostatnimi zachowaniami tego łajdaka konfidenta, Który 'idzie w zaparte' i w bluźnierczy sposób wymyśla i obraża, powinno się jak najszybciej zmienić nazwę Portu Lotniczego w Gdańsku,
        bo nie może mieć w nazwie imienia tego kłamliwego, prostackiego oszołoma.
        Nie będzie nam Polakom, ktoś taki jak Bolek i broniący go 'salon-familia', robić ' wodę z mózgu' a jeszcze chce go pokazywać jako chłopka roztropka' 'który pisać nie umiał i mówić nie umiał'.

        Rozumiem SB ków... trzymali się w szachu teczkami, ale pozostały inne materiały...nakradzione trzeba oddać i trzeba będzie odpowiedzieć...tak zaciekle nawzajem bronią się SB ckie złodzieje...ale dzięki Bogu czas prawdy nastał. Polska dla Polaków, a nie SB ckich, UB ckich...WSI owych...GRU- ruskich sługusów ZŁODZIEI!
        • NOBLA trzeba wziąć za pupę!
          NOBEL wypromował SZMALCOWNIKA BOLKA - mimo, że miał dokumenty - oryginalne donosy BOLKA na mojego brata Jana Jasińskiego!!! - od tej chwili bandzior, morderca, analfabeta, szmalcownik...etc...etc... praktycznie był nietykalny i stał się słupem SB cji!!!
          • To mój brat Jan Jasiński był jednym z przywódców 70 roku ... podpalał tzw. Reichstag ... zakładał "kir" na flagi pierwszomajowe... ubierał POchodowego LENINA "w żałobę" po grudniu 70 roku!!! a bolek grał w kolekturze SB! ...
            Mój brat Jan Jasiński ma emeryturę w kwocie 900 złotych!!! ....nie ma żadnych odznaczeń ...ani medali... Mój brat miał wówczas niecałe 20 lat, a bydlak bolek 27! (bolek zapewniał mnie, że mój brat to jego najlepszy przyjaciel.... co wypisywał w donosach na mojego brata - dowiadujemy się teraz....)

            Czytaj także