Ile czeka się na zabieg kolana, który przeszedł Kaczyński? Kolejki są bardzo długie

Ile czeka się na zabieg kolana, który przeszedł Kaczyński? Kolejki są bardzo długie

Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński / Źródło: Newspix.pl / GRZEGORZ KRZYZEWSKI / FOTONEWS
Jarosław Kaczyński niedawno przeszedł zabieg wszczepienia protezy kolana. „Rzeczpospolita” sprawdziła, jak długo w Polsce czeka się na taką operację. Okazuje się, że kolejki są bardzo długie.

Prezes PiS przeszedł w Wojskowym Instytucie Medycznym (WIM) przy Szaserów w Warszawie endoprotezoplastykę stawu kolanowego. To jedna z najczęściej przeprowadzanych operacji ortopedycznych w Polsce. Jak podaje „Rzeczpospolita”, kolejki do zabiegu należą do najdłuższych w naszym kraju.

Z danych resortu zdrowia wynika, że w kwietniu tego roku osoby zakwalifikowane jako przypadki pilne czekały średnio 334 dni, czyli ponad 11 miesięcy. To i tak prawie trzy miesiące krócej niż jeszcze dwa lata temu. „Rz” zaznacza, że długość kolejki zależy także od ośrodka i reputacji operatora. Nie wiadomo, ile na wszczepienie protezy kolana czekał .

O długości rehabilitacji Kaczyńskiego zadecydują lekarze

Po tym, jak we wtorek 22 maja Marek Suski stwierdził jedynie, że Jarosław Kaczyński „czuje się dobrze”, i że nie jest „upoważniony, by opowiadać o jego osobistych dolegliwościach”, więcej na temat stanu zdrowia prezesa PiS przekazała rzeczniczka partii. Beata Mazurek ujawniła, że polityk przeszedł zabieg kolana. – Jarosław Kaczyński od ponad 10 lat jest pod opieką Wojskowego Instytutu Medycznego, główną przyczyną problemów zdrowotnych, w tym obecnie trwającej hospitalizacji, jest choroba zwyrodnieniowa stawów – przekazała mediom. – Prezes przeszedł zabieg na kolano. Teraz czeka go leczenie usprawniające i planowana rehabilitacja – dodała. Podkreślała przy tym, że o długości rehabilitacji zadecydują lekarze. Szpital, o którym mówiła rzeczniczka to Wojskowy Instytut Medyczny przy ul. Szaserów w Warszawie.

Czytaj także:
Wałęsa o Kaczyńskich: Byli mi potrzebni do rozwalenia komunistów

Czytaj także

 9
  • Jak to jedt być redaktorem wprost peel? Przecież niżej już chyba upaść się nie da? Praca w czymś publikującym przedruki z wszystkich szamb medialnych... Chyba nie jest to wymagające zakęcie?
    • Katoda
      nie tnij głupa.
      Bolek m"odszy właśnie wycyganił 206 tysiakòw euro
      •  
        A znowu z tym kolanem...
        Kolano? Zapewne też. W tym wieku, przy takim trybie życia jaki Jarosław Kaczyński wiódł przez lata nie ma w tym nic osobliwego.
        Toteż raczej nie mam wątpliwości, że to prawda. Tylko... hmm... chyba niekompletna. Migawki tv w prezentujące go przed hospitalizacją sprawiają wrażenie pewnej nieobecności, być może spowodowanej działaniem analgetyków. Odnoszę wrażenie, że nie zanadto skutecznych. Ból kolana może być dotkliwy, ale nie aż tak. W wymiarze czysto ludzkim oczywiście przykre jest obserwowanie człowieka zmagającego się z bólem i chorobą. Jakakolwiek by ona nie była. Natomiast gdy się pamięta o tym, jak bardzo ten człowiek zantagonizował społeczeństwo pod wpływem własnych idee fixe, jakimi ludźmi się otoczył by osiągnąć swoje cele, jak instrumentalnie traktuje innych, jakie są rozmiary jego skrywanego, kompensacyjnego narcyzmu (ta diagnoza akurat nie budzi wątpliwości) - poziom empatii w sposób nieunikniony maleje. Jednak nie warto wyzwalać w sobie aż tak negatywnych odczuć jakie są tu prezentowane w niektórych komentarzach. Bo w ten sposób wyrządza się szkody także sobie. A wampiryzm energetyczny prezesa PiS karmi się od lat emocjami innych, nawet tymi zwróconymi przeciw niemu.
        Wracając do kwestii choroby (czy raczej chorób) JK. Jakoś nie mogę zapomnieć, że mówimy o człowieku, który potrafił prezentować własnej matce specjalnie spreparowane wydania gazety, by utrzymać ją w przekonaniu, że jego brat bliźniak żyje. Który potrafił doskonale odnaleźć się w tej mistyfikacji, jaką sobie naprędce umyślił i z niejakim poczuciem dumy wyjawiał to później w wywiadach.
        Co mnie zastanawia, to ten zdumiewający, hipnotyczny wpływ na otoczenie, wywierany przez człowieka obdarzonego charyzmą emerytowanego księgowego z czasów późnego peerelu...
        A jednak. Dlatego niczego się, póki co, nie dowiemy. Tam obowiązuje omerta - przestrzegana bardziej rygorystycznie niż na Sycylii.
        • To jest pokaz dojnej zmiany, towarzysze pisowscy sa równiejsi, nawet ich tępy proletariat musi latami czekać w kolejce
          • Herod zmarł na trąd , pózniej zyskał przydomek Wielki
            na co zdechnie skurcz , nazwany póżniej Rozbijaczem ?