Chcą zbudować najwyższy krzyż w Polsce. Będzie prawie trzy razy większy niż Jezus ze Świebodzina

Chcą zbudować najwyższy krzyż w Polsce. Będzie prawie trzy razy większy niż Jezus ze Świebodzina

Krzyż, zdjęcie ilustracyjne
Krzyż, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Fotolia / Romolo Tavani
Niecodzienna inicjatywa pojawiła się w województwie łódzkim. W miejscowości Wojków ma powstać najwyższy krzyż w Polsce. Będzie on prawie trzy razy wyższy niż Jezus ze Świebodzina.

W miejscowości Wojków w gminie Błaszki w województwie łódzkim na 100-lecie niepodległości ma powstać najwyższy w Polsce krzyż. Burmistrz Błaszek Karol Rajewski podkreślił, że nie jest to jego inicjatywa i nie będzie realizowana ze środków publicznych gminy ani na terenie do niej należącym. Zadeklarował jednak swoje pełne poparcie dla tego pomysłu. „Całym sercem popieram ten pomysł i przekażę na ten cel prywatne pieniądze, bo jestem Polakiem, katolikiem i kocham swoją Ojczyznę, za której wolność oddawali życie nasi rodacy” – napisał Rajewski na swoim profilu na Facebooku.

Jak podaje „Gazeta Wyborcza”, budowa ma zostać sfinansowana z datków przekazanych przez indywidualnych darczyńców oraz ze środków pochodzących z ogólnopolskiej oraz międzynarodowej zbiórki. – To nie ma być krzyż z gminy Błaszki, tylko najwyższy krzyż w Polsce. Z tego co wiem, na świecie są wyższe, ale w skali kraju to będzie ewenement. Chcemy, żeby był to krzyż dla wszystkich Polaków – podkreśla burmistrz Błaszek. Z zapowiedzi wynika, że krzyż będzie prawie trzy razy wyższy niż Jezus ze Świebodzina.

Oficjalne ogłoszenie budowy krzyża ma nastapić 17 czerwca podczas modlitewnej imprezy dla motocyklistów Salve Wojków.

Czytaj także:
Anteny na głowie Jezusa ze Świebodzina. „Ich obecność może ranić wrażliwość wierzących”

Czytaj także

 16
  • jarek ma nowe kolano to go poniesie ha ha ah albo zrobi z niego dyszel do tego wozu z zydami co ciagnie w polinie ha ha ah
    •  
      Dodano 24 czerwca 2010,  12:39152 8814929509
      Naukowcy twierdzą, iż wbrew biblijnej historii, być może Jezus wcale nie umarł w wyniku ukrzyżowania. Nie ma bowiem dowodów, które potwierdziłyby, iż dwa tysiące lat temu Rzymianie krzyżowali swoich więźniów – pisze dziennik "The Daily Telegraph".
      Historia egzekucji Chrystusa oparta jest bardziej na tradycji oraz sztuce chrześcijańskiej aniżeli na antycznych tekstach – mówi teolog Gunnar Samuelsson z uniwersytetu w Göteborgu. Jego zdaniem, biblijna historia śmierci Jezusa została mylnie zinterpretowana, ponieważ w rzeczywistości Biblia nie zawiera żadnych faktycznych odniesień do krucyfikacji. Przyglądając się tekstowi Biblii, czytamy, że Jezus niósł w kierunku góry Kalwarii tzw. "stauros", który mimo, że powszechnie tłumaczony jako "krzyż", w rzeczywistości może oznaczać po prostu "belkę" lub "kłodę".

      Samuelsson w swoim 400-stronicowej pracy wyłożył swoją rewolucyjną tezę na temat śmierci Chrystusa. Po analizie setek antycznych tekstów doszedł on do wniosku, że tak naprawdę opisy krzyżowania więźniów są właściwie nieobecne w literaturze antyku. Greckie, łacińskie czy hebrajskie teksty opisują całe spektrum kar dla więźniów, ale nigdzie nie wspomniano o ukrzyżowaniu.

      Samuelsson nie podważa jednak prawdziwości zapisu Biblii: - Jestem przekonany, że człowiek opisany w Biblii to syn Boga. W żadnym wypadku, nie sugeruję, że chrześcijanie powinni mieć wątpliwości co do tekstu biblijnego. Uważam po prostu, że powinniśmy czytać ten tekst takim, jaki jest, a nie takim, jak nam się wydaje. Należy unikać nadinterpretacji Biblii. Jej tekst jest wystarczający. Nie powinniśmy nic do niego dodawać – mówi Samulesson.

      kr, The Daily Telegraph
      https://www.wprost.pl/199773/Jezus-nie-umarl-na-krzyzu
      •  
        stamtad to dopiero bedzie zasieg sieci !
        cha cha cha cha amen
        • Pomysłodawcy powinni najpierw przeczytać i pojąć Biblię bo tam jest w kilku miejscach co nieco na temat takich działań.
          •  
            to bedzie krzyz,jak ten misiu na miare naszych mozliwosci
            cha cha cha cha kwa

            Czytaj także