"Wybór Kornatowskiego to złamanie prawa"

"Wybór Kornatowskiego to złamanie prawa"

Dotychczasowy szef biura ds. przestępczości zorganizowanej Prokuratury Krajowej Konrad Kornatowski został komendantem głównym policji. Według związkowców policyjnych, a także opozycji - powołanie na takie stanowisko osoby cywilnej to złamanie prawa i wyraz braku zaufania do policjantów.

Szef MSWiA Janusz Kaczmarek pytany na poniedziałkowej konferencji prasowej o zadania dla nowego komendanta czy wizję policji i innych resortowych służb, odpowiadał, że swą koncepcję przedstawi na dorocznej odprawie komendantów policji.

Wiadomo jedynie, że Kaczmarek opowiada się za obecnym usytuowaniem Centralnego Biura Śledczego w strukturach policji. O swej opinii, cytowanej przez media, by odłączyć administrację od MSW Kaczmarek powiedział, że wymaga zbadania, czy taka koncepcja będzie lepsza niż aktualna, z punktu widzenia całej administracji.

W tym samym czasie, kiedy odbywała się konferencja prasowa szefa resortu SWiA, w mediach pojawiła się informacja o liście do premiera poprzednika Kaczmarka - wicepremiera Ludwika Dorna, który domagał się urlopu na czas zbadania, czy policja dopuściła się opisywanych przez media zaniechań.

Chodzi o artykuł z sobotnio-niedzielnej "Rzeczpospolitej", w którym napisano, że wicekomendant główny policji gen. Waldemar Jarczewski miał powiązania z poszukiwanym międzynarodowym listem gończym b. senatorem Henrykiem Stokłosą. Sam Jarczewski zaprzecza temu i zapowiada procesy sądowe przeciw autorom podobnych sugestii. Dorn ocenił artykuł jako "zlepek pomówień i insynuacji". Odniósł się on również do wypowiedzi Kaczmarka w innych mediach, z których wynikało, że były zaniechania w działaniach policji w walce z przestępczością zorganizowaną.

Kaczmarek zastrzegał, że nie zna treści listu wicepremiera do szefa rządu. "Nie mam wiedzy, by Dorn działał w sposób nieprawidłowy" - oświadczył Kaczmarek.

Z nieoficjalnych źródeł zbliżonych do policji PAP dowiedziała się, że Jarczewski zamierza się podać do dymisji, także w związku z publikacjami "Naszego Dziennika", według którego jego nazwisko ma się przewijać w sprawach paliwowych.

Nowy szef policji, 50-letni Konrad Kornatowski, jest kolejną, po swoim poprzedniku Marku Bieńkowskim, osobą spoza policji na kierowniczym stanowisku w tej służbie. Zaczynał pracę w wymiarze sprawiedliwości w 1984 roku. W połowie lat 90. został jednym z pierwszych śledczych wydziału do walki z przestępczością zorganizowaną prokuratury okręgowej w Gdańsku. Brał m.in. udział w rozbiciu jednego z najgroźniejszych gangów terroryzujących Trójmiasto - tzw. gangu Wróbla. Był też rzecznikiem prasowym prokuratury.

We wrześniu 2006 r. Kornatowski został szefem biura ds. przestępczości zorganizowanej. Wcześniej był zastępcą warszawskiego prokuratora apelacyjnego.

W ocenie posła SLD Ryszarda Kalisza - b. szefa MSWiA w rządzie Marka Belki, a także związkowców policyjnych, mianowanie na stanowisko komendanta głównego policji Kornatowskiego, jest niezgodne z prawem, bo łamie to przepisy ustawy o policji, która -  według Kalisza - nie pozwala na powołanie na takie stanowisko osoby cywilnej. Również przewodniczący Zarządu Głównego NSZZ Policjantów Antoni Duda powiedział PAP, że "skoro na wszystkie stanowiska policyjne (...) wymagany jest staż i odpowiednie kursy, to takim samym wymaganiom powinien podlegać kandydat na komendanta głównego". Kalisz wyraził też opinię, że jest to sygnał braku zaufania do policji.

Takie zdanie ma również b. zastępca komendanta głównego policji Adam Rapacki. "Policją powinien kierować policjant, bo do tego potrzebna jest wiedza i doświadczenie, które można zdobyć tylko poprzez pracę w policji. Czyżby w tej 100-tysięcznej armii policjantów nie było takiego dobrego, który by pokierował tą organizacją? Ja takich znam, mają doświadczenie i nie dadzą się oszukiwać" - mówił Rapacki.

Z kolei b. minister spraw wewnętrznych i administracji Marek Biernacki uważa, że nowy szef policji powinien starać się uspokoić sytuację w tej formacji. Według niego, Kornatowski obejmuje stanowisko w "bardzo trudnym, złym momencie", kiedy "policja jest w głębokim kryzysie".

Pozytywną opinię w sprawie nowego szefa policji wyraził natomiast członek sejmowej Komisji Spraw Wewnętrznych i Administracji Andrzej Dera (PiS). Według niego, przygotowanie i doświadczenie Kornatowskiego są przesłankami do tego, że dobrze spełni on swoją rolę w policji.

ab, pap

Czytaj także

 0