Błyskawiczne prace nad nowelizacją ustawy o IPN. Teraz zajmuje się nią Senat

Błyskawiczne prace nad nowelizacją ustawy o IPN. Teraz zajmuje się nią Senat

Głosowanie w Senacie
Głosowanie w Senacie / Źródło: Newspix.pl / DAMIAN BURZYKOWSKI
Nowelizacją ustawy o IPN zajmuje się Senat. Wcześniej w błyskawicznym tempie dokukment zostął przyjęty przez Sejm i senacką komisję. W izbie wyższej parlamentu obecny jest premier, który odpowiada na pytania senatorów. O godzinie 18 odbędzie się konferencja poświęcona relacjom polsko-izraelskim, podczas której premier Mateusz Morawiecki przedstawi wspólne stanowisko rządu polskiego i rządu izraelskiego.

– Ustawa o IPN była pretekstem do dyskusji, które pobudziły zainteresowanie tematem polskim. Bo honor Polski, bezpieczeństwo Polski to jest Sprawa Polska. My, przywołując te przepisy, chcieliśmy przywołać opinię publiczną do podniesienia tego tematu – mówił na forum premier . Szef rządu stwierdził, że dzięki ustawie wzrosła świadomość o prawdzie historycznej. – Naszym celem jest prawda historyczna, a ta nie powinna dzielić Polaków – podkreślił szef rządu w Senacie.

Błyskawiczne tempo

Projekt zmian w noweli ustawy o IPN wpłynął dziś do  na wniosek premiera. – Odchodzimy od przepisów karnych, które mogą odwracać uwagę od celu, jaki przyświecał pierwszym zmianom. Cały czas IPN pozostaje uzbrojony w skuteczniejszy instrument, czyli narzędzia cywilno-prawne i na drodze cywilnej będzie mógł walczyć w imieniu państwa polskiego z kłamstwami historycznymi – mówił w rozmowie z Polskim Radiem szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk. Nowelizacja była procedowana w ekspresowym tempie.

„Chcieliśmy, aby to wszystko stało się publiczną wiedzą w Polsce i na świecie”

Uzasadnienie zmian w ustawie o IPN podczas debaty przedstawił Michał Dworczyk. – Prezentowane za granicami opinie na temat Polski są często krzywdzące i wycinkowe. Skuteczna polityka polega na skutecznym dostosowywaniu metod do zrealizowania celu. Intencje rządu zostały źle zrozumiane – tłumaczył dodając, że odpowiedzialność karna nigdy nie była celem samym w sobie, ale w walce o prawdę historyczną odpowiednie mogą okazać się również inne narzędzia. Ryszard Terlecki podkreślił, że celem ustawy było przypomnienie, kto jest odpowiedzialny za zbrodnie II wojny światowej. – Chcieliśmy, aby to wszystko zostało przypomniane i stało się publiczną wiedzą w Polsce i na świecie. Ten cel osiągnęliśmy. Chcemy jednak, by ustawa ta nie zakładała karania. Prawo można w takich sytuacjach egzekwować na podstawie innych przepisów – zaznaczył.

„Będziemy mocno pogłębiać wiedzę na świecie”

– Celem tej ustawy było i jest nadal jedno przesłanie: walka o prawdę. Nikt na świecie nie będzie mówić o "polskich obozach" bezkarnie, a kanclerz Niemiec jednoznacznie mówi o odpowiedzialności Niemiec. Nie ustępujemy z niczego. Zrealizowaliśmy więcej niż zakładaliśmy, pobudziliśmy świadomość na świecie. Działamy w realiach międzynarodowych i bierzemy je pod uwagę – powiedział Mateusz Morawiecki. Premier podkreśla, że "ważna jest edukacja, filmy i książki", ale też "walka na arenie międzynarodowej". – Pobudziliśmy coś, co w dłuższym okresie będzie pozytywnie działało na rzecz polskiego dobrego imienia – przekonuje Morawiecki. – Będziemy mocno pogłębiać wiedzę na świecie – dodaje.

Oszczercze określenie o „polskich obozach śmierci” było wyszukiwane na całym świecie

Oburzenia tym, co działo się w Sejmie nie kryła opozycja. – Zastosowaliście dzisiaj fortel na miarę Zagłoby. Posiedzenie zwołano na temat pilnych ustaw o odpadach i inspekcji ochrony środowiska (...) Zniszczyliście relacje z Izraelem, USA i Ukrainą. Jesteście za to odpowiedzialni. Ojca tego „sukcesu”, Patryka Jakiego, nie ma dziś na sali. My sprzątamy dziś po Patryku Jakim (...) Będziemy pracować nad tym projektem, ale jest to dzień waszej kompromitacji- mówił Michał Szczerba z PO. Józef Brynkus z ruchu Kukiz'15 podkreślił, ze jest to skandaliczna sytuacja. – Przyjęliście ustawę, która była martwa. Podjęcie po raz kolejny tej problematyki pokazuje brak konsekwencji i długofalowego myślenia o polityce historycznej – ocenił.

Kamila Gasiuk-Pihowicz oceniła, że z winy ustawy oszczercze określenie o "polskich obozach śmierci" było wyszukiwane na całym świecie. Posłanka zwróciła uwagę na fakt, iż zniszczone zostały relacje polsko-izraelskie i polsko-żydowskie, a w kraju wybuchło szambo antysemityzmu. – Mam taką prośbę do premiera, żeby nie zajmował się historią. Niech pan się zajmie bankami – powiedział Stefan Niesiołowski. Polityk UED zastanawiał się również, gdzie jest Patryk Jaki (nieobecny na obradach Sejmu – red.), który uważał, że ustawa o IPN to „wielki triumf prawdy i Polski”

Burzliwe głosowanie

Poseł Robert Winnicki zapowiedział, że na znak protestu przeciwko nowelizacji ustawy o IPN będzie blokował mównicę. – Niemcy czy Izrael mają prawno-karne instrumenty za kłamstwo oświęcimskie – stwierdził. Ponieważ polityk nie chciał zejść z mównicy, inni posłowie nie mogli zadawać pytań. Wobec tego marszałek Kuchciński przystąpił do głosowania, mimo wyraźnych protestów parlamentarzystów opozycji, którzy chcieli zadawać pytania.

Posłowie odrzucili wszystkie zaproponowane a poprawki, a w ostatnim głosowaniu przyjęto nowelizację ustawy o IPN. W głosowaniu brało udział 418 polityków. Za przyjęciem nowelizacji było 388 parlamentarzystów, przeciw 25 (głównie z klubu Kukiz'15 oraz były minister środowiska Jan Szyszko), 5 posłów wstrzymało się od głosu. Uchylone zostały artykuły 55a i 55b. Mówią one o odpowiedzialności karnej za publiczne przypisywanie Narodowi Polskiemu lub Państwu Polskiemu odpowiedzialności za zbrodnie nazistowskie popełnione przez III Rzeszę. Ustawa trafi teraz do Senatu.

Co zakłada nowelizacja?

Główną zmianą, którą wprowadza nowelizacja ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej, jest odejście od karania za przypisywanie Polakom odpowiedzialności za zbrodnie III Rzeszy. Chodzi o uchylenie art. 55a, który grozi m.in. więzieniem za przypisywanie publicznie i wbrew faktom polskiemu narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność m.in. za zbrodnie popełnione przez hitlerowskie Niemcy.

Czytaj także:
Kancelaria Prezydenta wniosła skargę na TVP. Chodzi o materiał nt. referendum w „Wiadomościach”

Czytaj także

 2
  •  
    i po co bylo fikac ?jak wszyscy moiwli ,ze to bubel prawny!
    nawet bolace kolano przyszlo do sejmu tlumaczyc,ze wprawdzie przegralismy ,ale wygralismy!
    • No proszę, postawili sie, niby "prawdziwi" Polacy. A teraz błyskawicznie upadli, taka "Blitzklęska": suwerenności, wiarygodności, prawdy … a będzie "za mało", ciągle "za mało", jak tu czytam https://www.timesofisrael.com/yad-vashem-says-polish-holocaust-law-amendment-a-step-in-the-right-direction/
      Trzeba przyzwyczaić sie teraz do bezustannego upadku, kierunek jest podany - tylko przed kim i czym? Nie przed narodem, suwerenem, nie przed historią i prawdą. Przed rynkami, inwestorami, IV. neoliberalną LBGTQIAZD...Rzeszą, "mocodawcami"?