Szef klubu PO pisze do premiera: Jeżeli rządowi ustawy piszą obce służby specjalne, to mamy potężny problem

Szef klubu PO pisze do premiera: Jeżeli rządowi ustawy piszą obce służby specjalne, to mamy potężny problem

Sławomir Neumann
Sławomir Neumann / Źródło: Newspix.pl / Damian Burzykowski
Negocjacje między stroną polską, izraelską i amerykańską wokół nowelizacji ustawy o IPN toczyły się od wielu tygodni. Izraelski dziennikarz Barak Ravid ujawnił, kto ze strony polskiej brał udział w rozmowach. Wyjaśnień w tej sprawie domaga się szef klubu PO Sławomir Neumann.

– Od kilku dni w mediach możemy przeczytać, że nagła nowelizacja ustawy o IPN była spowodowana rozmowami czy naciskiem prawdopodobnie izraelskich polityków, nie tylko rządu, ale też i służb specjalnych, Mosadu izraelskiego. Dowiadujemy się coraz nowych to informacji o tym, kto ze strony polskiej był uczestnikiem negocjacji. Dowiadujemy się o trybie prac nad tą ustawą, która budzi nasze wielkie nie tylko zdumienie, ale też jest powodem do zadania poważnych pytań na temat tego, kto pisze dla rządu ustawy, kto jest autorem tych ustaw i w jaki sposób są procedowane – mówił podczas briefingu prasowego Sławomir Neumann.

Szef klubu PO poinformował o skierowaniu pisma do szefa rządu z żądaniem „informacji odnośnie tego, czy prawdą jest, że europosłowie Tomasz Poręba i Ryszard Legutko brali udział w tajnych spotkaniach w siedzibie izraelskiego wywiadu”? – Chcemy zapytać jakie pełnomocnictwa miały te dwie osoby do prowadzenia rozmów w imieniu polskiego rządu, pomijając zupełnie MSZ, ambasadę polską i jakiekolwiek inne placówki dyplomatyczne? (...) Chcemy wiedzieć, dlaczego tak pilnie procedowano w Sejmie te ustawę, mimo że od 20 lutego leży u marszałka Sejmu ustawa przygotowana przez Platformę, która problem tych zapisów, szkodliwych dla Polski, w ustawie o IPN rozwiązywała – mówił Sławomir Neumann na briefingu w Sejmie. – Jeżeli jest tak, że dzisiaj rządowi ustawy piszą obce służby specjalne, to mamy potężny problem, jeżeli chodzi o proces legislacyjny i praworządność także w tym wymiarze tworzenia prawa w Polsce – dodał szef klubu .

Barak Ravid ujawnił, że w siedzibie Mosadu oraz w Wiedniu doszło do serii tajnych spotkań przedstawicieli Polski oraz Izraela. Dziennikarz twierdził, że na prośbę polskiego szefa rządu premier Izraela Benjamin Netanjahu wyznaczył swoich dwóch współpracowników, których zadaniem były negocjacje z „dwoma parlamentarzystami , bliskimi Morawieckiemu”. W odpowiedzi na te słowa szef kancelarii premiera Michał Dworczyk stwierdził tylko, że prace nad projektem nowelizacji oraz treścią polsko-izraelskiej deklaracji trwały od kilkunastu tygodni.

Izraelski dziennikarz Barak Ravid podał powołując się na źródła w izraelskim rządzie, że negocjatorami deklaracji pomiędzy premierem Mateuszem Morawieckim a Benjamin Netanjahu, która towarzyszyła nowelizacji ustawy o IPN byli europosłowie Ryszard Legutko oraz Tomasz Poręba.

Czytaj także:
Jonny Daniels o relacjach polsko-izraelskich: Ostrzegałem, że Polska powinna strategicznie milczeć

Czytaj także

 4
  •  
    pis dowaci umieja sie tylko zegnac
    • Ja przepraszam bardzo... to oni konsultowali to ze służbami specjalnymi obcego kraju?
      Raczej w to nie wierzę... rozumiem, że z jakimiś oddelegowanymi osobami z Izraela - w sensie z politykami.

      W PRL tak było, że pierwszy sekretarz dzwonił do Moskwy pytając o pozwolenie na wprowadzanie zmian ale dzwonił chyba do polityka a nie agenta wywiadu?
      •  
        "Szef klubu PO pisze do premiera: Jeżeli rządowi ustawy piszą obce służby specjalne, to mamy potężny problem"
        coś mi się wydaje, że ten proceder trwa od kilkudziesięciu lat...
        •  
          No trzeba przyznać że między pitoleniem o suwerenności i żydokomunie, a potajemnymi konsultacjami ustawodawczymi z Izraelem w siedzibie Mosadu (normalnie nie konsultują nic nawet z Polakami tylko procedują w nocy i na chybcika) jest pewien dystans, coś jak kilometrowy ugór, który trza będzie teraz jakąś broną przejechać i obornikiem mózgosraki propagandowej oblać