Vloger promujący Patryka Jakiego pracował dla ministerstwa nawet na urlopie. Resort tłumaczy

Vloger promujący Patryka Jakiego pracował dla ministerstwa nawet na urlopie. Resort tłumaczy

Patryk Jaki
Patryk Jaki / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyżewski
Od pewnego czasu dziennikarze dociekali, czy vloger promujący działalność Patryka Jakiego, jest pracownikiem resortu sprawiedliwości. Okazuje się, że Dariusz Matecki wprawdzie oficjalnie współpracował z ministerstwem, ale jedynie do maja włącznie. Później poszedł na urlop, podczas którego znowu wykonywał pracę dla resortu.

Dariusz Matecki jest vlogerem, który publikuje w sieci materiały dotyczące polityków. Odkąd ogłoszono, że kandydatem Zjednoczonej Prawicy na prezydenta jest , vloger udostępnia nagrania przedstawiające właśnie wiceministra sprawiedliwości. Dziennikarze zaczęli dociekać, czy Matecki pracuje dla resortu. Odpowiedź w tej sprawie otrzymał Jak Kunert.

Nawiązał współpracę rok temu

Jak podaje Polsat News, rzecznik Ministerstwa Sprawiedliwości Jan Kanthak napisał w oświadczeniu, że Matecki nie jest pracownikiem resortu. „W czerwcu zeszłego roku Pan Dariusz Matecki nawiązał współpracę z Ministerstwem Sprawiedliwości, co było efektem jego uczestnictwa w projekcie Pracowni Liderów Prawa. Jest to inicjatywa, w ramach której najlepsi absolwenci studiów prawniczych poznają praktyczną stronę tworzenia i stosowania prawa. Najlepiej oceniani uczestnicy PLP mają możliwość odbycia m.in. stażu czy nawiązania współpracy z Ministerstwem Sprawiedliwości” – podkreślił rzecznik resortu.

Kanthak dodał, że Matecki wykonywał ostatnie zlecenie dla ministerstwa w maju 2018 roku. Później poszedł na urlop. Ujawniono jednak, że nazwisko vlogera figuruje jako autor notatki na stronie resortu z końca czerwca tego roku. Wówczas rzecznik resortu stwierdził, że „Wpis w BIP z czerwca, o którym wspominali dziennikarze w pytaniach był efektem prośby przełożonego, który wieczorem (ok. 22.00) na urlopie poprosił go o pomoc”.

Rzecznik argumentował, że „Ministerstwo Sprawiedliwości nie ma prawnej możliwości wpływania na aktywność pracowników, stażystów czy współpracowników na prywatnych profilach w mediach społecznościowych”. Dodał także, że resort nigdy nie pyta stażystów i pracowników o to, jakie mają poglądy.

Czytaj także:
Gronkiewicz-Waltz: Nie będę brała udziału w kampanii wyborczej Jakiego

Czytaj także

 3
  • Ojej ale rewelacja :)))) No popatrzcie jaki szok:))) A dla kogo miał pracowac dla Wyborczej czy bufetowej. Lewackie szmaty:))))
    • Treść została usunięta

      Czytaj także