Popłynął z dzieckiem pod falochron, bo chciał złapać zabawkę. Omal nie utonął

Popłynął z dzieckiem pod falochron, bo chciał złapać zabawkę. Omal nie utonął

Plaża w Łebie, zdjęcie ilustracyjne
Plaża w Łebie, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Fotolia / kajrinsum
Na jednej z plaż w Łebie doszło do niebezpiecznego incydentu. Mężczyzna, który kąpał się z córką, tak bardzo chciał złapać dmuchane koło, że naraził siebie oraz dziecko na niebezpieczeństwo.

Ratownicy z Łeby poinformowali o niebezpiecznym incydencie, do którego doszło na plaży C. Tego dnia kąpiel była dozwolona, wywieszono białą flagę. Nadal jednak obowiązywał zakaz kąpieli przy falochronach. Na każdym z nich umieszczone są ostrzeżenia przed wchodzeniem do wody w odległości do 50 metrów z uwagi na silne wiry oraz głębiny. Pewien mężczyzna kąpał się ze swoją 8-letnią córką, gdy nagle fala porwała dmuchane kółko dziewczynki. Zabawka zaczęła dryfować w kierunku falochronu. Turysta popłynął za kółkiem ciągnąc za sobą córkę. W pewnej chwili oboje zaczęli tonąć. Szczęśliwie dzięki pomocy ratowników nikomu nic się nie stało.

Akcję ratunkową na plaży w Łebie sfilmował jeden z plażowiczów. Nagranie opublikował na swoim profilu na Facebooku. „Kilka dni po tragedii w Darłówku typowa niedziela w Łebie słońce, fala, wiatr. Nierozsądny rodzic płynie z dzieckiem po uciekające kółko na falochron miejsce szczególnie niebezpieczne objęte zakazem kąpieli a dodatkowo wygrodzone koralikami. Kolejny raz zdążyliśmy” – napisali ratownicy WOPR.

Czytaj także:
Darłówko. Troje dzieci utonęło w Morzu Bałtyckim. Rodzina zabrała głos

Czytaj także

 1
  • Kluczowe pytanie powstaje czy udało im się dogonić to dmuchane koło - przecież takie cacko potrafi kosztować nad morzem nawet 75 zł? To jest kupa szmalu ...