Kornel Morawiecki namawia syna na spotkanie z Putinem. „Nie możemy mówić, że Rosja nam grozi”

Kornel Morawiecki namawia syna na spotkanie z Putinem. „Nie możemy mówić, że Rosja nam grozi”

Kornel Morawiecki
Kornel Morawiecki / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyżewski
Poseł koła Wolni i Solidarni Kornel Morawiecki uważa, że jego syn Mateusz Morawiecki powinien się spotkać z prezydentem Rosji. Polityk przyznał w rozmowie z „Super Expressem”, że „jest zaniepokojony brakiem gestów wobec tego kraju” ze strony polskich władz.

W rozmowie z Super Expressem Kornel Morawiecki przyznał, że jest za zbliżeniem Polski i Rosji. – Dlaczego nie ma spotkania polskich władz z prezydentem Rosji?! To jest konieczne. To jest nasz polski, ale i europejski interes. Powinniśmy dążyć do wielkiej Europy z Rosją – podkreślił Marszałek Senior. Polityk stwierdził, że nie możemy się obrażać na to, że w Rosji jest trochę inaczej niż u nas. – Nie możemy mówić, że Rosja nam grozi. Ja takiej groźby nie widzę ze strony Rosji- powiedział ojciec . – Dlaczego prezydent USA, czy kanclerz Niemiec mają relacje bezpośrednie z Putinem, a prezydent i premier Polski unikają relacji z  lub nie próbują ich nawiązać? Nie widzę ze strony polskich władz żadnego gestu. To mnie bardzo niepokoi – dodał Kornel Morawiecki.

„Rosja nie prowadzi agresywnej polityki”

Nie jest to pierwsza tego typu wypowiedź Kornela Morawieckiego. Kilka tygodni temu w rozmowie z RMF FM polityk stwierdził, że Polska powinna dążyć do ocieplenia stosunków z Rosją. – Nie chcę osłabiać żadnego premiera Polski, ani swojego syna, ale myślę, że zbliżenie z Rosją nas wzmocni na arenie międzynarodowej – tłumaczył. Według Marszałka Seniora miejsce Polski na mapie Europy zobowiązuje do tego, aby łączyć i zbliżać do siebie zachód oraz Rosję. Z kolei w rozmowie z „Do Rzeczy” przekonywał, że Rosja nie prowadzi agresywnej polityki, a wojna na Ukrainie to jedynie zderzenie dwóch różnych racji.

Czytaj także:
Kornel Morawiecki o wraku tupolewa: Nie róbmy z tego narodowej relikwii

Czytaj także

 11
  •  
    lecimy w ramiona Putina ! To czego nie mówią pislamiści, wychlapał zdemenciały Morawiecki . Ku przestrodze !
    • Gina Haspel widoczna na tym filmie to sadystka uwielbiająca torturować ludzi dla sportu. CIA i Pentagon prowadziły wiele tajnych programów mających na celu opracowanie chemicznych substancji pozwalających skutecznie przesłuchiwać ludzi, aby mówili wszystko i nie zmyślali jak to się dzieje podczas tortur. Człowiek dręczony powie wszystko aby dać mu spokój. Doświadczenia torturantów ze wschodu uczą, że z reguły udaje się wytrwać dwa, góra trzy dni. Standard to dwa dni dla osoby torturowanej, potem przyzna się do wszystkiego, nawet do tego czego nie zrobiła, bo nie mogła, obciąży osoby, których nie zna. Dlatego prowadzono takie projekty jak „MKCHICKWIT”, „CHATTER” 1947-1953 i „MKOFTEN”. Były to projekty partnerskie dla projektu „MK SEARCH” z lat 1963-1973. Rosjanie w KGB opracowali na potrzeby kontrwywiadu środek o nazwie SP-117, który pozwalał przesłuchać delikwenta, bez jego wiedzy. Kilka kropel specyfiku podanego do jedzenia lub picia i po kilku minutach potencjalnemu szpiegowi rozwiązywał się język. Mówił wszystko co wiedział. Środek przestaje działać po kilku godzinach. Można też go ponownie podać i osoba dalej będzie mówić wszystko co wiemy. Jeśli chcemy przerwać przesłuchiwanie to podajemy kilka kropel antidotum i po kilku minutach delikwent wraca do świadomości. I nie pamięta nic co powiedział, kiedy był pod działaniem serum prawdy. Substancję tę opisała Anna Politkowska w swojej książce „Udręczona Rosja”. Podobno właśnie takiej substancji użyto do przesłuchania kontrkandydata Putina, kiedy nieopatrzenie powiedział, że ma haki na Putnia. Zniknął na kilka dni, po czym pojawił się nagle w Moskwie twierdząc że był na wycieczce na Ukrainie. A tak naprawdę był w tym czasie na daczy pod Moskwą i był intensywnie przesłuchiwany. Skoro można użyć takiego środka do przesłuchiwania potencjalnych szpiegów czy przeciwników politycznych to po co torturować terrorystów? Chyba dla frajdy. Skąd się bierze w kobietach taka bezwzględność? Chcą za wszelką cenę udowodnić, że są równe mężczyznom. Dlatego takie okrutne zadania najlepiej powierzyć kobietom, albo młodym mężczyznom. Dwudziestoletni żołnierz łatwiej wykona rozkaz rozstrzelania jeńców niż mężczyzna dojrzały. Amerykanie rozstrzeliwali jeńców niemieckich, kiedy nie mieli co z nimi zrobić, zapewne tak samo robili inni krajów w czasie II WŚ. Pisał o tym Irlandczyk, który zastrzelił Jimmego Hoffę.
      Inne tajne programy agencji rządowych w USA to:
      BLUEBIRD 1951-1953
      STARGATE ?-1984 ( pewnie na jego podstawie nakręcono film „Człowiek, który gapił się na kozy”)
      ARTICHOKE 1951-1953
      MK ULTRA 14953-1963
      MK NAOMI 1953-1970
      PANDORA
      A tak na marginesie czy prokuratura postawi jakieś zarzuty oficerom Agencji Wywiadu, którzy zamawiali klatkę, w której byli przesłuchiwani terroryści? Czy agenci CIA którzy złamali prawo nie powinni być ścigani międzynarodowym listem gończym? Czy pani Haspel, szefowa CIA nie powinna być ścigana takim listem? Jak myślcie kto ujawnił informację o jej roli w rozszerzonych technikach przesłuchań? Albo ona sama albo któryś z jej kolegów z CIA. Albo oficer polskiego wywiadu. Liczba osób, które wiedziały o tym, że są takie przesłuchania i kto je prowadził na pewno była bardzo ograniczona. Nikt normalny nie chwali się faktem podtapiania ludzi.

      youtube
      • Na filmie poniżej jest generał Andrzej Kowalski. Wszystko wskazuje ze to on jest obecnie odpowiedzialny za sadystyczne eksperymenty na obywatelach Polski. Nie należy mu podawać ręki, gdyż ta kreatura dla własnej kariery jest w stanie zniszczyć innego człowieka, nawet takiego któremu wiele zawdzięczają wojsko i służby.
        Polskie eksperymenty zaczęły się w roku 2003 lub 2004. Premierem był wtedy Leszek Miller, Ministrem Obrony Narodowej Jerzy Szmajdziński. Szefem służb wojskowych gen. Marek Dukaczewski. Jednak horror zaczął się, kiedy demonizowanego gen. Dukaczewskiego nie było już w WSI. Premierem był wtedy Donald Tusk i Ministrem Obrony narodowej Bogdan Klich. Szefami służb wojskowych byli wtedy płk Pytel i gen. Kujawa. Ale nieludzki sadyzm zaczął się za czasów PiS. Premierem była wtedy Beata Szydło, Ministrem Obrony Narodowej Antoni Macierewicz. Szefami służb byli Piotr Bączek i gen. Andrzej Kowalski. Możliwości są dwie: albo ci ostatni to wyjątkowi sadyści, albo szefowie służb wojskowych to pajace, którym się wszystkiego nie mówi. Czasami tak się zdarza że przełożony jest idiotą i należy go o wszystkim informować. Wtedy władza w służbach należy do ludzi na szczeblu wyższym kierowniczym. Czyli do pułkowników. Ludzi których nie widać w telewizji, a którzy pociągają za sznurki. A szef służby nie ma pełnej kontroli nad tym co się robią jego podwładni. A politycy to już nie mają żadnej władzy nad służbami, ponieważ zgłaszałam swoje problemy Komisji Sejmowej w roku 2011. I do wielu innych instytucji w latach 2007, 2014, 2016, 2017, 2018. Mogę z pewnością powiedzieć, że nie ma żadnej kontroli nad służbami w Polsce. Kontrola sejmu, koordynatora, premiera, ministra obrony narodowej, prokuratury to fikcja. Niestety tą fikcja zadrukowano ustawy i człowiek się gubi. Z tego wynika, że czasami przestrzega się prawa, a czasami jest to prawo martwe. System powinien być konsekwentny. Albo jest kontrola szefa SKW i SWW albo jej nie ma.
        Służby rozgrywają polityków jak chcą. Wystarczy stwierdzić, że Mariusz Błaszczak wypada bardzo dobrze na tle PiS-owskich gamoni, po Morawieckim to drugi polityk, którego nie muszą się wstydzić, ten za dzień lub dwa wyskoczy z tekstem o sodomitach. Ktoś zawsze dopilnuje, żeby PiS-owski polityk wysoko nie zaszedł i się skompromitował.

        youtube
        •  
          Kornel Morawiecki namawia syna na polityczny upadek (tym byłoby spotkanie z Putinem), bo sam jest w cieniu i nie może chyba tego znieść
          • Stary jest głupi , czy zupełnie odleciał , Morawiecki zwany premierem guuwno ma do gadania .
            z kim i kiedy się spotyka decyduje nowogrodzka .