Poznań. Ewakuacja lotniska i opóźnienie samolotu. Wszystko z powodu jednej torby

Poznań. Ewakuacja lotniska i opóźnienie samolotu. Wszystko z powodu jednej torby

Pozostawiony bagaż
Pozostawiony bagaż / Źródło: Straż Graniczna
Torba podróżna pozostawiona bez opieki była przyczyną ewakuacji jednego z terminali na poznańskim lotnisku oraz powodem opóźnienia lotu do Londynu.

Dyżurni pirotechnicy z Placówki Straży Granicznej w Poznaniu-Ławicy, otrzymali informację o pozostawionym bez opieki bagażu. Pomimo wielokrotnych informacji, nikt nie zgłosił się po zostawioną torbę. W związku z istniejącym zagrożeniem, we wskazany rejon skierowano patrol pirotechniczno-interwencyjny. Po wstępnym rozpoznaniu i w porozumieniu ze służbami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo w porcie, sztab kryzysowy podjął decyzję o całościowej ewakuacji terminala.

W sumie z poznańskiego lotniska ewakuowano około 150 osób. Torba została prześwietlona przez funkcjonariuszy SG urządzeniem rentgenowskim, użyto także psa szkolonego do wykrywania materiałów wybuchowych. Po kontroli nie stwierdzono zagrożenia. Ustalono, że właścicielką bagażu 34-letnią mieszkanka Wielkopolski. Za pozostawienie bagażu bez opieki podróżną ukarano mandatem karnym w wysokości 500 złotych. Przeprowadzone działania minersko-pirotechniczne oraz ewakuacja terminala spowodowały opóźnienie samolotu mającego odlecieć do Londynu.

Służby przypominają, że każdorazowe pozostawienie bagażu bez opieki skutkuje uruchomieniem szeregu procedur bezpieczeństwa oraz utrudnia prawidłowe funkcjonowanie portu lotniczego. Za pozostawienie bagażu bez opieki grozi mandat w wysokości 500 zł, natomiast zarządzający lotniskiem może dochodzić od osoby odszkodowania związanego z kosztami przeprowadzonej akcji i związanymi z tym utrudnieniami na lotnisku.

Czytaj także:
Problemy pasażerów Ryanaira. Kolejny strajk paraliżuje loty

Czytaj także

 0