Donosy księży na prałata Jankowskiego w książce

Donosy księży na prałata Jankowskiego w książce

Dziesięć sprawozdań oficera Służby Bezpieczeństwa ze spotkań z obecnym wikariuszem generalnym kurii gdańskiej ks. Wiesławem Lauerem jako tajnym współpracownikiem SB ps. "Szejk" znalazło się w książce Petera Rainy "Teczka ks. Henryka Jankowskiego. Agenci SB w Kurii Gdańskiej". Jest też w niej pięć notatek z rozmów z dwoma innymi gdańskimi duchownymi, informatorami SB.

Pierwsza, publiczna promocja książki Rainy, z udziałem ks. Jankowskiego, ma się odbyć w najbliższy wtorek w Gdańsku. PAP uzyskała zgodę autora na wcześniejsze wykorzystanie fragmentów publikacji. Prezentacja książki przewidziana jest także 1 marca w Warszawie podczas oficjalnego otwarcia funkcjonującego od roku Instytutu księdza Henryka Jankowskiego. Placówka ta ma dokumentować m.in. rolę Kościoła katolickiego w historii PRL.

Wydana przez Wydawnictwo von borowiecky książka Rainy publikuje głównie dokumenty SB dotyczące akcji "Zorza II" z lat 1986-87 w związku z organizacją pielgrzymki papieża Jana Pawła II na Wybrzeżu. Akta dotyczące tej operacji w czerwcu 2006 r. prałat Jankowski otrzymał z gdańskiego oddziału IPN.

Dwa miesiące później b. proboszcz parafii św. Brygidy w Gdańsku ujawnił nazwiska 37 tajnych informatorów SB, w tym 9 duchownych, którzy mieli donosić na niego w ramach akcji "Zorza II". Znaleźli się wśród nich obecny biskup włocławski Wiesław Mering (TW "Lucjan"), ówczesny kanclerz kurii gdańskiej, a dziś jej wikariusz generalny ks. Wiesław Lauer (TW "Szejk") oraz kilku księży z Trójmiasta.

Z 10 zachowanych notatek służbowych sporządzonych przez oficera SB z rozmów z ks. Lauerem, znajdujących się w książce Rainy, wynika, że duchowny ten informował służby specjalne PRL o szczegółach kościelnych przygotowań do pielgrzymki papieża w Gdańsku w czerwcu 1987 r. Opowiadał też o tym co, się dzieje w diecezji gdańskiej i o relacjach między biskupem Tadeuszem Gocłowskim a ks. Jankowskim.

"W czasie spotkania Komisji Wspólnej gen. Andrzejewski (szef WUSW w Gdańsku - PAP) wyraził zaniepokojenie tym, że Kuria powierzyła m.in. dekorację tras ks. Jankowskiemu. On, biskup, zdaje sobie sprawę z powodów zaniepokojenia generała, niemniej uważa, że nie należy się tego obawiać. Każdą powierzoną pracę będzie się kontrolować i nikt nie może wykazywać tutaj samowoli. Lepiej, aby ks. Jankowski miał robotę, a nie myślał, jak znowu zabłyszczeć" - czytamy w jednej z notatek kpt. Grzegorza Romanowskiego, sporządzonej po spotkaniu z TW "Szejkiem".

Innym razem TW "Szejk" doniósł m.in. oficerowi SB, że "w wąskim gronie kurialistów w Oliwie rozeszła się pogłoska, że najbliższym czasie bp Gocłowski zamierza dokonać zmiany granicy parafii św. Brygidy, ograniczając jej terytorium". "Ponadto mówi się, że biskup przymierza się do przeniesienia ks. Jankowskiego z parafii na stanowisko Kierownika Domu Opieki w Sopocie" -napisał kpt. Romanowski.

Według notatek oficera SB, spotkania z ks. Lauerem odbywały się w jego prywatnym mieszkaniu. Podczas jednego z nich esbek podarował duchownemu butelkę brandy.

W przekazanych ks. Jankowskiemu przez IPN aktach nie ma natomiast ani jednego raportu od TW "Lucjan". "Brak tych sprawozdań może wynikać choćby z tego, że TW 'Lucjan' nie donosił na ks. Jankowskiego. Prawdopodobne jest także, że zniszczone zostały wszystkie dokumenty dotyczące ks. Wiesława Meringa, ale nie można też ostatecznie wykluczyć ewentualności, że w ogóle ich nie było" -  pisze Raina.

Jego książka zawiera także m.in. cztery notatki oficera SB z rozmów z ks. Jerzym Kuehnbaumem (TW "Julian") oraz jedną notatkę ze spotkania z ks. Ludwikiem Grochowiną (TW "Ludwik").

"W czasie rozmowy z bpem A. Śliwińskim TW dowiedział się, że wśród księży gdańskich trwają przetargi, kto ma wyposażyć sypialnię dla papieża na czas pobytu w Gdańsku. Pierwszy swoją kandydaturę zgłosił ks. H. Jankowski, lecz została ona potraktowana w Kurii bardzo chłodno" - napisał z kolei kpt. Krzysztof Sowula po spotkaniu z TW "Ludwik".

We wrześniu 2006 r. ks. Wiesław Lauer w rozmowie z PAP zaprzeczył, że był agentem SB. "Nigdy nie podpisywałem żadnej zgody na współpracę z SB, nie obierałem żadnego pseudonimu, nie przyjmowałem żadnych gratyfikacji, nigdy na nikogo nie donosiłem" -  oświadczył wówczas wysoki urzędnik gdańskiej kurii. Dodał, że pisemne oświadczenie o podobnej treści złożył też w połowie lipca ub. roku na ręce abpa Gocłowskiego.

Ks. Lauer pytany jesienią ub. roku przez PAP, skąd jego nazwisko znalazło się na liście agentów SB podanych ks. Jankowskiemu przez IPN, odpowiedział, że "ktoś chciał się wykazać i powołał się na mnie". Przyznał, że w czasach PRL miał kontakty z funkcjonariuszami SB. "Wielu księży miało wtedy swoich stróżów ze służb. Ciągle nachodzili, a ponieważ starałem się być grzeczny, jakieś tam rozmowy były" - podkreślił.

W rozmowie z PAP prałat Jankowski dokumenty opublikowane w książce Rainy określił jako "przerażające" i będące "nauką dla młodych księży".

Zbadaniem zarzutów o agenturalnej przeszłości trójmiejskich księży zajmuje się powołana jesienią ub. roku przez abpa Gocłowskiego komisja naukowa ds. najnowszej historii archidiecezji gdańskiej, w latach 1945-1990. 20 lutego ma się ona zebrać na swoim drugim posiedzeniu.

ab, pap

Czytaj także

 0