Słowa ambasador USA o wolności mediów wywołały burzę. Pawłowicz: Proszę szanować nasze zwyczaje i polskie prawo

Słowa ambasador USA o wolności mediów wywołały burzę. Pawłowicz: Proszę szanować nasze zwyczaje i polskie prawo

Krystyna Pawłowicz
Krystyna Pawłowicz / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyżewski
Słowa ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher o wolności mediów wywołały burzę. Jarosław Gowin odwołał zaplanowane spotkanie, a Krystyna Pawłowicz domaga się za pośrednictwem Twittera „szacunku dla narodu polskiego”.

Krystyna Pawłowicz skomentowała wypowiedzi ambasador Stanów Zjednoczonych dotyczące wolności mediów. Posłanka – zażądała od Georgette Mosbacher „szacunku dla Narodu i Państwa Polskiego i jego demokratycznie wybranych władz”. „Proszę szanować nasze zwyczaje i polskie prawo, które wiąże wszystkich, także antypolską, antydemokratyczną stację TVN” – dodała parlamentarzystka.

twitter

Wolność mediów

Ubiegłotygodniowa wizyta Georgette Mosbacher w  była żywo komentowana w mediach społecznościowych. Podczas rozmów z posłami Mosbacher mówiła o wolności prasy w Polsce, co relacjonowali później sami parlamentarzyści. „W Kongresie wielka sympatia dla Polski, ale jest jedna rzecz, która może zepsuć te stosunki to zamach na wolne media. Ostrzegam, bo jestem szczera" – napisał Marcin Święcicki z , cytując Mosbacher. „Ambasador Mosbacher na spotkaniu zespołu parlamentarnego PL-USA ostrzega, że w jednej sprawie nie będzie mogła Polsce pomóc, bo jest pełna zgoda co do tego w Kongresie. To atak na wolność mediów. I pyta, czy w sejmie jest przygotowywana jakaś ustawa w tej sprawie” – przekazała klubowa koleżanka Święcickiego, Agnieszka Pomaska.

Co dokładnie powiedziała Mosbacher?

Do nagranej wypowiedzi Mosbacher dotarła Agencja Informacyjna Polska Press, o czym poinformowała na . „Czy będzie jakiś procedowany projekt, co do którego państwo myślicie, że należy się zainteresować, czy też coś może nas niepokoić? (...) Powinniście mieć świadomość, że jedna rzecz, co do której Kongres amerykański się zgadza zarówno Demokraci, jak i Republikanie, to jest wolność prasy" – powiedziała ambasador USA. Mosbacher podkreśliła, że „Kongres jest bardzo pozytywnie nastawiony do Polski”. – I Demokraci i Republikanie bardzo chętnie pomagają Polsce, bo wiedzą, że Polska jest bardzo ważnym sojusznikiem. Ale, to się może wszystko posypać, jeśli chodzi o wolność prasy, to tu wszystko jest czarno-białe w USA. I mówię to państwu, bo słyszę o tym ciągle – podsumowała.

List do premiera i odwołane spotkanie

Wypowiedź ambasador USA spotkała się z ostrą reakcją . Z informacji uzyskanych przez „Do Rzeczy” wynika, że wicepremier odwołał spotkanie z Mosbacher, które miało być zorganizowane z jej inicjatywy. Minister nauki i szkolnictwa wyższego miał odebrać słowa Mosbacher jako popieranie konkretnej stacji telewizyjnej oraz naciskanie na ustawodawcę.

Źródło: WPROST.pl
+
 47

Czytaj także