Bez porozumienia między MEN a nauczycielami. Spotkanie zakończyło się fiaskiem

Bez porozumienia między MEN a nauczycielami. Spotkanie zakończyło się fiaskiem

Sławomir Broniarz
Sławomir Broniarz / Źródło: Newspix.pl / DAMIAN BURZYKOWSKI
Szef Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz przekazał, że fiaskiem zakończyło się w czwartek spotkanie minister edukacji Anny Zalewskiej ze związkami zawodowymi nauczycieli.

Jak poinformował Sławomir Broniarz po wyjściu ze spotkania, zarząd główny Związku Nauczycielstwa Polskiego zbiera się i zdecyduje, jakie podejmie teraz kroki. – Pani minister próbuje nas skonfliktować z samorządami, próbuje powiedzieć, że będzie oferowała dodatkowe wsparcie dla stażysty, chociaż wcześniej zabrała awans zawodowy tym stażystom – mówił. Przypomnijmy, ZNP chce, aby Ministerstwo Edukacji podniosło kwotę bazową w wynagrodzeniu dla nauczycieli o tysiąc złotych.

Minister Anna Zalewska podała z kolei, że rozmowy zostały przerwane, jednak umówiła się ze związkowymi na kolejne spotkanie. Szefowa resortu edukacji przedstawiła też trzy kolejne propozycje:

  • jednorazowego dodatku dla najmłodszych nauczycieli stażystów
  • specjalnego dodatku dla wyróżniających się nauczycieli
  • zmiany sposobu rozliczania godzin nadliczbowych

Zalewska nie podała jednak konkretów dotyczących tych dodatków.

Już wcześniej informowaliśmy, że związki zapowiadały, że jeżeli nie dojdzie do porozumienia, mogą zdecydować się na przeprowadzenie „zdecydowanej akcji strajkowej”. Stojący na czele Forum Związków Zawodowych Sławomir Wittkowicz podkreślił, że strajk generalny mógłby polegać na zamknięciu szkół podstawowych i średnich, a także przedszkoli.

Przypomnijmy, od poniedziałku 19 grudnia nauczyciele masowo przechodzili na zwolnienia lekarskie. „Na ponad 39 tys. przedszkoli, szkół, placówek w 58 nauczyciele są na zwolnieniach lekarskich. Z powodu nieobecności nauczycieli były prowadzone zajęcia opiekuńcze lub dostosowano plan lekcji do możliwości organizacyjnych szkoły. Z łącznej liczby ok. 702 tys. nauczycieli na zwolnieniach lekarskich (w szkołach, przedszkolach, w których zauważalna była absencja) jest 1466 nauczycieli” – informowało wówczas MEN.

Czytaj także

 7
  • Pomyśleć, że tacy kretyni uczą nasze młode pokolenie. Zgroza!
    •  
      Nauczyciele jak niepełnosprawni, społeczeństwo ich nie lubi tak jak lekarzy, ale lekarzy się boją , bo to panowie życia i śmierci , a nauczyciele to śmieci. Tylko tak dalej , durnym narodem , skłóconym , któremu rzuca się ochłapy 500+, 300+ , a samemu zgarnia 65 000 + łatwiej zarządzać. Niedługo za śmieciowe pensje będą uczyć śmieciowi ludzie . Naród nie rozumie ,że kształt polskiej oświaty spoczywa w rękach rządu , a jego realizacja zwalona została na barki nauczycieli. Na razie ci co zostali nie chcą się ześwinić.
      • nadzwyczajna kasta przy tych komuchach.
        • nauczycielski biurokrata z prl-u
          POwinien na taczce wyjechac ze zwiazku.
          ale bez pamiatek jak szczynukowicz.
          • stary komuch wieczny przewodniczacy broniarz strasznie martwi sie sytuacja nauczycieli a co robil dotychczas ???????