Komisja Europejska popiera odstrzał dzików w Polsce. „To niezbędny krok”

Komisja Europejska popiera odstrzał dzików w Polsce. „To niezbędny krok”

Dziki, zdjęcie ilustracyjne
Dziki, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Fotolia / Budimir Jevtic
W związku z toczącą się w naszym kraju dyskusją na temat masowego odstrzału dzików, dziennikarze RMF FM postanowili zapytać o zdanie przedstawicieli KE. Z odpowiedzi wynika, że polski rząd podjął odpowiednie kroki.

W rozmowie z przedstawicielem Katarzyna Szymańskia-Borginon z RMF FM usłyszała, że plan odstrzału dzików w Polsce był „niezbędnym krokiem” do ograniczenia „bardzo agresywnego rozprzestrzeniania się w ostatnich miesiącach afrykańskiego pomoru świń (ASF) w Polsce i krajach UE”. Zabijanie dzików ma na celu ochronę rolników i konsumentów z całego obszaru .

Rozmówca stacji RMF FM przypomniał, że ASF przynosi unijnym gospodarkom ogromne straty i wskazał na wzrost zachorowań wśród polskich dzików w ostatnim roku. – Jeżeli nie uda powstrzymać rozwoju ASF w Polsce, to całej Unii może grozić blokada handlu wieprzowiną ze strony zagranicznych partnerów – podkreślał, uznając działania polskich władz za zgodne nie tylko z przepisami, ale i zaleceniami UE.

Co więcej, przedstawiciel KE mówił o konieczności odstrzelenia także prośnych loch, mimo iż może to szokować opinię publiczną. – Pozostawienie ich przy życiu oznacza jeszcze większe ryzyko, gdyż choroba poprzez warchlaki rozprzestrzeni się kilka albo kilkanaście razy szybciej – tłumaczył. W obliczu braku szczepionki przeciwko ASF, odstrzał ma być jedynym skutecznym rozwiązaniem.

Czytaj także

 15
  • a jak to sie ma do mordowania swin w ubojniach, moze kodoglaby tez zaprotestuja, bo to tez zycie.
    • trzeba zaczac strzelanie od kurdupla a pozniej pozostale dzikie swinie z PIS-u.
      • Unie jest pisoska. Poruszymy ten temat na balu KOD Białystok. Wol-ne-dzi-ki! Kon-sty-tuc-ja!
        • Oczywiście że popiera.Niech rząd zapowie że odda kopalnie pod zagraniczny zarząd to dopiero będzie poparcie.
          • To wcale nie ASF jest głównym powodem odstrzału dzików w Polsce tylko urata kontroli nad ich populacją, którą widać w ciągu ostatnich 20 lat.

            Z Małego Rocznika Statystycznego wynika, że w roku 1995 r. było w Polsce 81 tys. dzików, w 2005 - 174 tys.; a w 2017 - 215 tys. dzików. I teraz UWAGA - według ujętych tam szacunków odstrzał dzików w sezonie 1995/96 wynosił 76 tys., w 2005/2006 – 138 tys., a w 2016/2017 – 301 tys, czyli o prawie 100 tys więcej niż wynosi ich populacja!

            Jak to wyjaśnić - otóż w ciągu ostatnich 30 lat w Polsce obszar upraw kukurydzy zwiększył się kilkunastokrotnie, a zim praktycznie nie ma. Do tego dochodzi dokarmianie przez myśliwych. Z tych powodów dziki obecnie mogą mieć dwa mioty w ciągu roku - praktycznie o każdej porze - a ich liczebności ma związek z wielkością szkód i wypłacanych odszkodowań przez państwo. Jeżeli do tego dodamy możliwe straty w trzodzie chlewnej ze strony ASF i związane z tym dodatkowe straty gospodarcze to mamy gotową receptę na rzeź bo wg biurwokracji jest to remedium na dwie bolączki jednocześnie.