Leszek Miller o pensji dla Pierwszej Damy: Nikt na tę panią nie głosował

Leszek Miller o pensji dla Pierwszej Damy: Nikt na tę panią nie głosował

Leszek Miller
Leszek Miller / Źródło: Newspix.pl / JACEK HEROK
Temat wynagrodzenia dla Pierwszej Damy powrócił za sprawą petycji, którą do premiera Morawieckiego skierowało Stowarzyszenie Polski Instytut Praw Głuchych. Do sprawy w programie „Onet Opinie" odniósł się były premier Leszek Miller.

Były premier Leszek Miller w programie „Onet Opinie” został zapytany, czy jego zdaniem Pierwsza Dama powinna otrzymywać pensję. – Mam mieszane uczucia. Z jednej strony myślę sobie, że przecież nikt na tę panią nie głosował. Pierwsza dama nie uczestniczyła w żadnych wyborach. Nie podpisywano z nią umowy o pracę i nikt nie wie, jakie ma obowiązki – powiedział Leszek Miller. Zauważył jednak, że z racji swojej pozycji Pierwsza Dama jest zobowiązana do wykonywania reprezentacyjnych zadań. – Z drugiej strony uczestniczy w życiu publicznym u boku swojego męża – powiedział Leszek Miller. – W przykładach europejskich i światowych Pierwsze Damy nie pobierają żadnych pensji i w Polsce też tak powinno być – dodał były premier.

Pensja dla Pierwszej Damy

O tym, że jest szansa na uregulowanie statusu Pierwszej Damy informowała „Rzeczpospolita”. Obecnie żona prezydenta nie dostaje pensji, a składki na ZUS musi opłacać sama. W piśmie skierowanym przez Stowarzyszenie Polski Instytut Praw Głuchych do premiera podkreślono, że obecna sytuacja jest „dyskryminująca i niesprawiedliwa”, a Agata Kornhauser-Duda „niewątpliwie jest jedną z kobiet najbardziej zapracowanych w kraju”. „Udziela się społecznie w różne przedsięwzięcia takie jak: akcje społeczne, propagowanie kultury, wspiera najsłabszych i niepełnosprawnych w działalności charytatywnej, jej aktywność jest ogromna i zasługuje na uznanie i szacunek. Wymaga to od niej wielu wyrzeczeń takich jak choćby porzucenie pracy, której poświęciła prawie całe swoje życie zawodowe” – przekonywali autorzy petycji.

Dokumentem w grudniu zajęła się Komisja Petycji, która zdecydowała, że inicjatywa powinna trafić do gremiów kierowniczych w parlamencie. Szef komisji, poseł Sławomir Piechota z , zapowiada, że w przyszłym tygodniu będzie rozmawiał na ten temat z marszałkiem Sejmu. W komentarzu udzielonym „Rzeczpospolitej”wyraził przekonanie, że z racji na rangę sprawy byłoby dobrze, gdyby inicjatywę wsparło prezydium, a może i . Piechota, który popiera pomysł ustalenia wynagrodzenia dla Agaty Kornhauser-Dudy, proponuje by pensję otrzymały też byłe pierwsze damy. Jak przekonuje, dzięki temu inicjatywa zyskałaby bardziej ponadpolityczny wymiar i miałaby szansę realizacji jeszcze w tej kadencji Sejmu.

Przypomnijmy, że status żony prezydenta próbował w 2016 roku uregulować PiS. Ponieważ jednak kwestia ta została wrzucona do jednego worka z podwyżkami prezydenta i członków rządu, które zostały mocno skrytykowane, projekt trafił do kosza w całości.

Czytaj także:
Pierwsza Dama dostanie pensję? Posłowie poparli inicjatywę

Czytaj także

 22
  • Na ciebie mańkucie też nikt nie głosował wy wybieraliście się sami
    •  
      Pierwsza Dama winna skrzeczec lepiej od Senyszyn, a tego nie robi, wiec podwyzka sie nie nalezy. Typowe pzpr-owskie rozumowanie gleboko zakotwiczone w polskim spoleczenstwie.
      • myślę sobie, że przecież nikt na tę panią nie głosował.
        ...................................
        Co by nie powiedzieć to hipokryta ma racją.
        Niedługo zechcą burmistrzowie i prezydenci miast pensji dla swoich dam!
        • W sumie - racja, ale skoro jednak reprezentuje nas wszystkich u boku prezydenta, to jakiś fundusz reprezentacyjny w rozsądnych granicach, chyba nie stanowiłby nadmiernej korzyści finansowej. Osobiście nie chciałbym, żeby żonę prezydenta ubierały promocyjnie jakieś firmy od szmat, na zasadzie pogodynek.
          •  
            jeżeli już ma być pensja dla Pierwszej Damy to tylko z kieszeni Prezydenta, czyli dać pensję żonie jednocześnie obniżając mężusiowi, praca na rzecz ojczyzny nie powinna być wiązana z kokosowymi wynagrodzeniami dla wszystkich w rodzinie tylko z obowiązkiem i poświęceniem dla ojczyzny