Lech Wałęsa po ataku na prezydenta Adamowicza: Musimy poprawiać poziom dyskusji publicznej

Lech Wałęsa po ataku na prezydenta Adamowicza: Musimy poprawiać poziom dyskusji publicznej

Lech Wałęsa
Lech Wałęsa / Źródło: Newspix.pl / Michal Fludra
Wczoraj około godziny 20.00 mężczyzna ugodził prezydenta Adamowicza nożem. Lech Wałęsa w rozmowie z dziennikarzami Wirtualnej Polski stwierdził, że trzeba „poprawić poziom dyskusji publicznej, by nie skłaniać ludzi do takich czynów”.

Prezydent Gdańska został ugodzony nożem na scenie podczas finału WOŚP. Przeszedł operację. – Paweł Adamowicz ma masywne urazy. Doszło do ogromnego niedotlenienia organizmu. Trzeba liczyć na to, że jego organizm poradzi sobie z walką z tak ciężkim wielonarządowym urazem – powiedział lekarz wojewódzki dr Jerzy Karpiński, dyrektor Wydziału Zdrowia w Pomorskim Urzędzie Wojewódzkim dziennikarzom Radia Gdańsk.

„Uważam Adamowicza za przyjaciela”

W rozmowie z Wirtualną Polską Lech Wałęsa przyznał, że uważa „Adamowicza za przyjaciela". Polityk ocenił również poziom debaty publicznej w kraju. – Musimy poprawiać poziom naszej dyskusji publicznej, by nie skłaniać ludzi do takich czynów – powiedział były prezydent Lech . Stwierdził, że trzeba „jak najszybciej wyjaśnić sprawę”. Dodał również, że należy zastanowić się nad tym, „co zrobić, aby takich sytuacji w przyszłości uniknąć”.

Były prezydent jednocześnie uważa, że „tego konkretnego wydarzenia nie dałoby się uniknąć, bo jak ktoś ma taki zamiar, to w końcu doprowadzi do jego realizacji”. – Dzisiaj apele nic nie zrobią, trzeba zorganizowanego działania na szeroką skalę. To zadanie dla tych, co mają władzę, ale też dla Kościoła i mediów – powiedział Lech Wałęsa w rozmowie z Wirtualną Polską. Poinformował także, że będzie obecny podczas Marszu Przeciwko Nienawiści i Przemocy, jeżeli pozwoli mu na to stan jego zdrowia

Atak na prezydenta Gdańska

Przypomnijmy, że do ataku na  doszło na scenie zorganizowanej na Targu Węglowym w Gdańsku, tuż po godzinie 20.00 podczas „Światełka do nieba”. Napastnik wbiegł na scenę i kilkakrotnie ugodził Adamowicza nożem. Po ataku mężczyzna został obezwładniony i zatrzymany. Napastnik krzyczał, że siedział w więzieniu za rządów Platformy Obywatelskiej. Prezydent Gdańska był reanimowany już na scenie, następnie rozpoczęła się operacja polityka. Ok 2:30 w nocy lekarze przekazali oficjalne informacje o stanie zdrowia prezydenta Gdańska. – Pacjent żyje – jego stan jest bardzo, bardzo ciężki. Operacja trwała pięć godzin. Przetoczono 41 jednostek krwi. Jedna jednostka to niemal pół litra kwi. Jego stan jest bardzo, bardzo ciężki. O wszystkim zadecydują najbliższe godziny – mówił dr Tomasz Stefaniak, dyrektor ds. leczniczych Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego.

Czytaj także