Ochojska zaapelowała do Owsiaka. „To, co się wydarzyło, nie ma nic wspólnego z dziełem WOŚP”

Ochojska zaapelowała do Owsiaka. „To, co się wydarzyło, nie ma nic wspólnego z dziełem WOŚP”

Janina Ochojska
Janina Ochojska / Źródło: Newspix.pl / Jakub Gruca
Po tym, jak media obiegła informacja o śmierci Pawła Adamowicza, Jerzy Owsiak zrezygnował z funkcji szefa fundacji WOŚP. – Jerzy Owsiak nie może brać tej tragedii na siebie – powiedziała szefowa PAH.

W rozmowie z Onetem Janina Ochojska oceniła, że Jerzy Owsiak nie może „brać na siebie” tragedii, jaką jest śmierć Pawła Adamowicza. – To, co się wydarzyło w Gdańsku nie ma nic wspólnego ze wspaniałym dziełem WOŚP. Apeluję do Jurka Owsiaka, żeby nie składał rezygnacji z funkcji szefa fundacji – powiedziała szefowa Polskiej Akcji Humanitarnej. – Ta tragedia nie ma nic wspólnego z finałem, świętem dobra – dodała.

Ochojska zaznaczyła, ze nikt nie mógł przewidzieć, iż podczas takiej imprezy pojawi się „jakaś osoba przepełniona nienawiścią, która będzie chciała dopuścić się największej zbrodni, która istnieje, czyli pozbawienia kogoś życia”. Zwróciła także uwagę na krytykę, jaka spotkała szefa WOŚP. – Proszę wziąć pod uwagę te wszystkie ohydne ataki w ostatnim czasie, które spotkały Jurka. To było coś obrzydliwego – powiedziała szefowa PAH. – Nikt i nic nie odbierze Jurkowi Owsiakowi jego zasług w czynieniu dobra. Dlatego apeluje do niego, by nie składał rezygnacji.Jurek, jesteś nam wszystkim potrzebny! – podsumowała.

Konferencja Jerzego Owsiaka

Jerzy Owsiak podczas konferencji zaznaczył, że „trudno winić organizatorów”. – To się zdarzyło na przepięknej, pokojowej, fantastycznej, bliskiej sercu wielu Polaków imprezie. Każdy, kto na nią wchodzi ma swoją rolę. Trudno tutaj mówić jednoznacznie o złym zabezpieczeniu, bo ten finał nie odbywa się w Syrii czy Afganistanie, odbywa się także w przedszkolach. Była bardzo dobra ochrona, to jest nasza ochrona. Ale w tym studio każdy był też obok mnie. Z tymi ludźmi się witałem. Jak nigdy w tym naszym studiu przeszła masa ludzi. Wejście było maksymalnie uproszczone. Każdy mógł wejść – tak samo na koncercie w Gdańsku. Uchronić się przed człowiekiem, który ma takie zamiary, jest piekielnie trudno – tłumaczył.

– To życie zostało stracone także podczas najpiękniejszego dnia, jakim jest finał. Osobiście składam rezygnację z szefa fundacji, czyli z prezesa zarządu. Fundacja dalej będzie funkcjonowała. Ale może to ułatwi wszystkim tym, którzy nawet dzisiaj nie pohamowali się, aby napisać obrzydliwe słowa w moim kierunku, obrzydliwe słowa. Mówiłem także o tym, że ta nienawiść w moją stronę i w stronę fundacji grzeje przez ostatnie 25 lat. Od 25 lat staczam boje z ludźmi, którzy tak samo mi grożą. Niestety polski wymiar sprawiedliwości a także policja sobie z tym nie daje rady. Zgłaszamy te rzeczy na policję i sami nawet mówimy, że nie warto, bo nic z tym nic nie robi. Proszę wejść na portale prawicowe i nawet dzisiaj przeczytać rzeczy na mój temat. Proszę przeczytać, co pisze jedna z posłanek – mówił.

Czytaj także:
Grzegorz Schetyna: Sytuacja bez precedensu wymagająca od nas odwagi, odpowiedzialności i rozsądku

Czytaj także