Morawiecki na forum ekonomicznym w Davos. „Nasz wzrost gospodarczy to przedmiot zazdrości wielu premierów”

Morawiecki na forum ekonomicznym w Davos. „Nasz wzrost gospodarczy to przedmiot zazdrości wielu premierów”

Mateusz Morawiecki w Davos
Mateusz Morawiecki w Davos / Źródło: Krystian Maj/KPRM
– Wzrost gospodarczy na poziomie 5 proc. to jest przedmiot zazdrości tutaj bardzo wielu premierów, z którymi rozmawiałem, bardzo wielu ekonomistów i przedsiębiorców – mówił premier Mateusz Morawiecki podczas konferencji prasowej w Davos.

– KE powinna być uczciwym pośrednikiem pomiędzy państwami, a instytucjami. Czasami nie dorasta do tego zadania, to wszyscy widzą tutaj w Davos. Nie chcemy, żeby były podwójne standardy. Podkreślamy to, że w podobnych sprawach, państwa członkowskie powinny być traktowane podobnie, tak samo. Nie można dyskryminować państw, tylko dlatego, że jedno jest silniejsze, większe, więcej się liczy. To też jest tu przyjmowane ze zrozumieniem, aczkolwiek potem rzeczywistość w instytucjach europejskich w Brukseli, Komisja Europejska powinna być tym honest broker, czyli tym uczciwym pośrednikiem pomiędzy państwami, a instytucjami. No czasami nie dorasta do tego zadania, to wszyscy widzą tutaj w Davos – mówił premier Mateusz Morawiecki w rozmowie z TVP.

Szef polskiego nawiązał także do sytuacji w kraju. Polityk skomentował spotkanie z liderami opozycji, które jest planowane na piątek 25 stycznia. – Chciałem bardzo podziękować wszystkim liderom klubów, liderom opozycyjnym, którzy przyjęli to zaproszenie, ponieważ nasza intencja jest szczera i otwarta. Mamy kilka tych pól, obszar taki jak, w jaki sposób poradzić sobie z osobami, które są chore psychiczne i kończą pobyt w więzieniu. Obszar zabezpieczenia imprez masowych. To są trudne tematy. Takie tematy, które powinny być uregulowane. Mogą być uregulowane bardzo restrykcyjnie, a być może wspólnie ustalimy pewne inne propozycje – tłumaczył. – Będę zapraszał do współpracy. Chcę, żeby opozycja była niezwykle ważnym elementem naszej architektury demokratycznej, żeby była konstruktywna. Wierzę, że różne ciekawe propozycje mogą z tamtej strony płynąć – dodał.

Premier na Światowym Forum Ekonomicznym

Podczas 49. obrad Światowego Forum Ekonomicznego premier Mateusz Morawiecki uczestniczył w wybranych sesjach Forum oraz przeprowadził szereg nieformalnych spotkań bilateralnych z przedstawicielami biznesu oraz szefami rządów. Szef rządu spotkał się m.in. z prof. Justinem Yifu Linem oraz Timem Cookiem, prezesem firmy Apple. W ramach programu Forum wziął udział w dyskusjach panelowych poświęconych tematyce europejskiej, konkurencyjności europejskiego systemu gospodarczego, globalizacji oraz przyszłości UE. Premier wziął też udział w panelu dyskusyjnym "Nowy impet dla Europy", w czasie którym mówił o polskim wkładzie w rozwój integracji europejskiej i o pomysłach na reformy UE.

Z Leo Varadkarem premier Mateusz odbył też długą rozmowę na marginesie spotkania, w czasie której podkreślił że celem Polski jest to, aby Brexit przebiegł możliwie łagodnie, w sposób najmniej dotkliwy dla obywateli oraz przedsiębiorstw i Polski, i Irlandii, i całej Unii Europejskiej. Morawiecki rozmawiał także z szefową Światowego Funduszu Walutowego Christine Lagarde, premierem Hiszpanii Pedro Sanchezem i premierem Ukrainy Petro Poroszenką.

Po raz pierwszy w czasie Światowego Forum Ekonomicznego w Davos został otwarty pawilon Polski i polskiego biznesu. Jest to miejsce prezentacji naszego kraju, w tym licznych spotkań biznesowych.

Czytaj także

 7
  •  
    curwa czxuje to emeryt!!
    cha cha cha kwa
    •  
      a naprawa bryki jeczcej beaty, wice premier od niczego ,kosztowala jedyne 130 tys zl
      cha cha cha kwa
      •  
        na pewno popiera cie maz emilewicz ,ktory placi za jAZDE SLUZBOWYM MERCEM/NA JAKIEJ PODSTAWIE ?/ 415 zl miesiecznie
        kiedy wypozyczenie takierj bryki dziennie wlasnie tyle kosztuje !
        • Nie ma czym sie szczycic panie Morawiecki. Na grzbietach emerytow ciagniecie ten kraj.
          • Zarówno politycy Akcji Wyborczej Solidarność doskonale wiedzieli że po zniszczeniu przez Balcerowicza i Buzka polskiej gospodarki opartej na małych i średnich firmach i wyprzedaży mienia dobrze prosperujących firm państwowych (Chłodzenie gospodarki 1998) postawi wyniszczoną gospodarczo Polskę w sytuacji biedaka pukającego do UE o przyjęcie do Unii na zasadach na jakich UE tego biedaka przyjmie.

            Gazeta Wyborcza 1997: Schładzanie gospodarki rozpoczął wicepremier Marek Belka, kontynuuje rząd Buzka i wicepremier Balcerowicz. Przeciw jest Jerzy Kropiwnicki, Grzegorz Kołodko i politycy SLD oraz PSL
            "Czego można chcieć od gospodarki, która rozwija się w tempie 7 proc. rocznie, inwestycje w dużych przedsiębiorstwach skaczą aż o 25 proc., w czym duża zasługa kapitału zagranicznego, inflacja i bezrobocie systematycznie maleją, walutowe rezerwy zagraniczne pozwalają na sfinansowanie sześciomiesięcznego importu? "

            Po upadku wielu polskich przedsiębiorstw rozbitkowie z AWSu utworzyli Platformę obywatelską(Część Unni Wolności) i PiS (Część Porozumienia Centrum). SLD przejęło zniszczony gospodarczo kraj w kryzysie i wprowadziło do UE. Potem wygrał wybory PiS i po dwóch latach oddał władzę. Zaczęło rządzić prounijne PO z mentorem Balcerowiczem za plecami. Ruszyła kolejna wyprzedaż majątku Polski na wielką skalę, w zamian pojawiły się zachodnie inwestycje na miejsce skasowanego polskiego przemysłu ale okazało się po 15 latach że pensje nie wzrosły do europejskich (1200Euro minimum) a wszystko podrożało w tym nieruchomości dwukrotnie.

            Polacy za swoje małe pensje nie są w stanie kupić często mieszkań i zapewnić sobie godnego życia.

            Obecnie Mateusz Morawiecki przekonuje że w Polsce jest prosperitii. NIE w Polsce zaczęła się normalność na skutek wpompowania w Polskę olbrzymich pieniędzy z Unii Europejskiej bez których dna dziś rozwój by się zatrzymał.

            Wystarczy odciąć Polsce dopłaty i będzie po rozwoju, bo Polacy NIE ZAPRACOWALI NA TO co zbudowano za pieniądze z UE. Dostali to w ramach dopłat.

            Sztucznie ruszono gospodarkę i sztucznie się ja podtrzymuje. Krytycznym dniem dla polskiej gospodarki będzie dzień w którym skończą się dopłaty. Wtedy runie domek z kart jak w Włoszech, Portugalii czy Grecji ale to będzie po wyborach.

            Gospodarka wyhamuje brutalnie ale Mateusz nie będzie już premierem bo odejdzie do jakiegoś banku w glorii chwały za boom gospodarczy na który nie zapracował a dostał od UE. Za prosperitii z unijnych pieniędzy.

            Bo przecież Mateusz i PiS nie zbudowali fabryki polskich samochodów elektrycznych, nie zbudowali polskiej fabryki lotniczej, nie zbudowali polskich rakiet czy innej gałęzi przemysłu.

            PiS zacisnął VAT, zwiększył opodatkowanie i ozusowanie Polaków, wyprowadził z Polski pieniądze do amerykańskiej zbrojeniówki bez pozyskania technologii dla polskiego przemysłu...

            I kiedyś za to zapłacimy i to nie pieniędzmi a kryzysem gospodarczym.

            Tańcz premierze Mateusz, tańcz, a z tobą niech tańczą wyborcy PiS na cienkiej tafli lodu....