Do Morskiego Oka z kasą fiskalną i paragonem. Duże zmiany w prawie od 1 czerwca

Do Morskiego Oka z kasą fiskalną i paragonem. Duże zmiany w prawie od 1 czerwca

Droga do Morskiego Oka
Droga do Morskiego Oka / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Lyko
Dorożkarzy i furmanów, którzy m.in. wożą turystów do Morskiego Oka czekają spore zmiany. Od 1 czerwca będą bowiem musieli posiadać kasy fiskalne.

Jak podaje „Gazeta Wyborcza”, furmani oraz dorożkarze muszą się przygotować na spore zmiany. Od 1 czerwca będą bowiem musieli posiadać kasy fiskalne i rozliczać się jak wszyscy inni, którzy świadczą usługi transportowe. Klienci za przewiezienie będą musieli otrzymać paragon. O wprowadzenie takich rozwiązań apelowali do Ministerstwa Finansów przedstawiciele fundacji Viva, która zajmuje się ochroną praw zwierząt.

W liście, który trafił na biurko szefowej resortu Teresy Czerwińskiej zaznaczono, że nieobjęci obowiązkiem fiskalnym furmani płacą bardzo niskie, ryczałtowe podatki za usługi, które tak naprawdę świadczą konie siłą swoich mięśni. Aktywiści dodali, że większość kosztów tj. zanieczyszczenie środowiska czy niszczenie dróg ponosi zaś całe społeczeństwo. „Dlatego też, mając na względzie zarówno interes społeczny, jak i sprawiedliwość względem innych grup podatników prosimy o nieprzedłużanie zwolnienia z obowiązku prowadzenia ewidencji obrotu i kwot podatku należnego przy zastosowaniu kas rejestrujących dla transportu drogowego pasażerskiego pojazdami ciągniętymi przez konie do Morskiego Oka” – apelowali członkowie fundacji Viva.

– W końcu ktoś będzie miał kontrolę nad tym, jak często i jak dużo pasażerów przewożą konie. A i prywatni przedsiębiorcy, którzy zmuszają zwierzęta do pracy, będą musieli rzetelnie rozliczać się z ich pracy i wykazywać prawdziwe zyski – podkreśla w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” Anna Plaszczyk z fundacji Viva.

Czytaj także

 0