Platforma Obywatelska złożyła zawiadomienie do prokuratury ws. Jarosława Kaczyńskiego

Platforma Obywatelska złożyła zawiadomienie do prokuratury ws. Jarosława Kaczyńskiego

Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński / Źródło: Newspix.pl / MAREK KONRAD / FOTONEWS
Platforma Obywatelska złożyła zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Jarosława Kaczyńskiego w związku z nagraniami opublikowanymi przez „Gazetę Wyborczą”.

– Prezes dużej partii politycznej, poseł, w imieniu spółki deweloperskiej prowadzi rozmowy biznesowe. Stąd składamy zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Jest tutaj co najmniej kilka przestępstw, do których naszym zdaniem mogło dojść. Jest kwestia płatnej protekcji i powoływania się na wpływy, (...) przekroczenia uprawnień funkcjonariusza publicznego, podżegania do przestępstwa sądowego – tłumaczył na konferencji prasowej Marcin Kierwiński. – Składamy dzisiaj doniesienie i mamy nadzieję, że prokuratura bardzo szybko zajmie się tą sprawą. Liczymy, że jako pierwszym przesłuchanym świadkiem, a może coś więcej niż świadkiem, przesłuchany będzie Jarosław Kaczyński – dodał.

O czym jest nagrana rozmowa?

Jak podaje „Gazeta Wyborcza”, na warszawskiej działce, na której w latach 90. uwłaszczyło się środowisko Porozumienia Centrum (dawnej partii Jarosława Kaczyńskiego) spółka Srebrna chciała wybudować 190-metrowy biurowiec. Za przygotowanie inwestycji miała być odpowiedzialna firma Austriaka Geralda Birgfellnera, który ma rodzinne powiązania z prezesem PiS. W biurowcu mają powstać m.in. hotel, apartamenty oraz siedziba fundacji Instytutu im. Lecha Kaczyńskiego. Wartość inwestycji miała wynieść ok. 300 mln euro, czyli około 1,3 mld zł. W rozmowach przewija się m.in. wątek zysków, jakie fundacja mogłaby mieć z wynajmu powierzchni biurowej. Według „Gazety Wyborczej” w inwestycji miał pomóc bank Pekao SA, którego prezesem jest Michał Krupiński. Z ustaleń dziennikarzy wynika, że bank wyraził zgodę na finansowanie inwestycji przez firmy Birgfellnera a kwota widniejąca na dokumentach bankowych to 15,5 mln euro. Z kolei w dokumentach Instytutu im. Lecha Kaczyńskiego pojawia się informacja, że bank wydał zgodę także na kredytowanie całej inwestycji do 300 mln euro. W oświadczeniu przesłanym dziennikarzom bank zaprzeczył, jakoby miał kredytować te inwestycje.

„Partia buduje wieżowiec”

Rozmowa z 27 lipca 2018 roku, w której udział wzięli Jarosław Kaczyński, jego brat cioteczny Grzegorz Tomaszewski, Gerald Birgfellner i jego wspólniczka, pełniąca jednocześnie rolę tłumaczki, dotyczy zawieszenia projektu budowy biurowca. Warunki zabudowy miał blokować stołeczny ratusz oraz kampania aktywisty miejskiego Jana Śpiewaka. – Jeśli nie wygramy wyborów, to nie zbudujemy wieżowca w Warszawie. Doszły nowe elementy. Operacja Śpiewaka, nowego kandydata na prezydenta. Postawił zarzuty: partia buduje wieżowiec. Po pierwsze nie dostaniemy wuzetki (warunki zabudowy – red.), jak nie wygramy tych wyborów. Po drugie, w tej chwili jest jeszcze atak z jeszcze jednej strony – mówi prezes PiS.

W dalszej części rozmowy słychać Kaczyńskiego, który mówi także o wyborach parlamentarnych w 2019 roku oraz ewentualnych konsekwencjach wycieku tych informacji do mediów. „Partia buduje wieżowiec”, „to nie do obrony”, „chodzi o medialny atak”, „to jest polityka” – mówi Kaczyński. Po wstrzymaniu inwestycji spółka Srebrna odmówiła zapłaty Birgfellnerowi, a prezes PiS przekonywał, że nie ma żadnego wpływu na decyzję władz spółki Srebrna (spółka należy do fundacji Instytutu im. Lecha Kaczyńskiego, w której radzie zasiada Jarosław Kaczyński). Austriak wykonał m.in. projekt architektoniczny i strategię realizacji. Prezes PiS zasugerował Austriakowi, aby wystąpił o zapłatę do sądu. Tłumaczka proponuje, by Srebrna przeprowadziła projekt w partnerstwie z deweloperami. Jako przykład takiego sposobu działania podaje inwestycje ojca Tadeusza Rydzyka.

Czytaj także:
Taśmy Kaczyńskiego. Prezes PiS spotkał się z Geraldem Birgfellnerem 20 razy
Czytaj także:
Kaczyński nie dostał, inni dostali? Miasto Jest Nasze pisze o zezwoleniach wydawanych przez Ratusz
Czytaj także:
Dzierżanowski: Ani bomba, ani kapiszon. Na Nowogrodzkiej wybuchł granat

Czytaj także

 25
  • Kunefał - ty już dobrze wiesz ...
    •  
      Jest wniosek o delegalizację Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej
      Wniosek złożono do prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry o delegalizację Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej. Powodem ma być fakt, że obie partie "non stop" łamią prawo i "nawołują do nienawiści".
      Ich zdaniem partia Grzegorza Schetyny i Katarzyny Lubnauer ma nawoływać do nienawiści. – Swoimi działaniami, ale też wystąpieniami, które licznie przeprowadzają, jak chociażby wystąpienie pana Grzegorza Schetyny, nawołują do nienawiści i nieakceptowania poglądów, które są żywe w polskim społeczeństwie i polskim narodzie
      Zdaniem działaczy Ruchu Narodowego i Młodzieży Wszechpolskiej PO i Nowoczesna starają się nie dopuścić do głosu obywateli o poglądach zbliżonych do narodowców.
      – Ci, którzy tak chętnie krzyczą "konstytucja" i powołują się na prawa europejskie, powinni po prostu zacząć ich przestrzegać. Dążenie do eliminowani niechętnych sobie głosów z życia publicznego nie mieści się w obecnym ładzie konstytucyjnym Polski. Dlatego te wnioski powinny zostać rozpatrzone przez prokuratora generalnego, a odpowiednie organa powinny się nad nimi pochylić
      • Jeden zlodziej goni drugiego, tez zlodzieja i krzyczy; On mnie okradl to zlodziej. Pisze o PO i PIS-e A Pawelek Rabiej ktorego mialem za porzadnego jest jednostronny. Im wiecej mowia o uczciwosci tym bardziej sa nieuczciwi. To te dwie partie
        • Co taki zdziwiony pisowski proletariat, was pisiory karzeł nabrał najbardziej, i oszukał, wmawiając wam jaki on niby krystalicznie czysty
          • kiepska próba kosciuszko
            Wyraz KURDUPEL ma bardzo eleganckie i szlachetne znaczenie. Zapożyczony został z języka francuskiego. "Coeur du peuple" znaczy "serce ludu" i było przydomkiem cesarza Napoleona Bonaparte uwielbianego przez swych poddanych.