„Uwaga!” TVN: Dlaczego myśliwi strzelają do dzików? „To nie tak, że jesteśmy mordercami”

„Uwaga!” TVN: Dlaczego myśliwi strzelają do dzików? „To nie tak, że jesteśmy mordercami”

„Uwaga!” TVN: Polowanie. Dlaczego myśliwi strzelają do dzików?
„Uwaga!” TVN: Polowanie. Dlaczego myśliwi strzelają do dzików? / Źródło: X-news/Uwaga
Odstrzał dzików to temat, który ostatnio wzbudził dużo emocji. Postanowiliśmy bliżej przyjrzeć się samym polowaniom. Dlaczego myśliwi mówią o sobie, że są obrońcami przyrody? Czym dla nich jest polowanie?

Każdego roku na Podkarpaciu organizowanych jest około dziesięć polowań zbiorowych. Nasza reporterka uczestniczyła w jednym z nich. Polowanie zostało zaplanowane w kole łowieckim „Bór” w Birczy. Uczestniczyło w nim dziesięciu myśliwych i naganiacze.

– Polowanie to nasze hobby. Chodzi przede wszystkim o obcowanie z przyrodą. Nie poluje się po to, by zabijać. W powszechnej świadomości mamy kiepski wizerunek. Ludzie, którzy mieszkają w miastach nie mają pojęcia o tym, co robimy i dlaczego. Myśliwi zajmują się gospodarką łowiecką, regulują populację zwierząt – podkreśla Tomasz Łaski, myśliwy z koła łowieckiego „Bór” w Birczy.

Myśliwi zostali rozstawieni przez głównego łowczego, co około sto metrów. Wcześniej wylosowali swoje stanowiska. Naganiacze mieli do przejścia pod górę około dwa kilometry. – Polowanie to mądra ingerencja w świat przyrody. Musi być poprzedzona wieloma obserwacjami. Kiedy tak się na nie spojrzy, dopiero wówczas rozumie się sens naszej pracy – dodaje Tomasz Janowicz, leśnik i myśliwy.

Napięcia na linii społeczeństwo – myśliwi nie są niczym nowym. Zwierzęta, głównie dziki przeszkadzają rolnikom. To im koła łowieckie płacą odszkodowania za wyrządzone szkody. – Linia napięcia między myśliwymi a rolnikami istnieje od zawsze. Rolnicy mają żal, że watahy dzików przychodzą i niszczą ich uprawy. Z perspektywy rolników najlepiej byłoby gdyby dzik zniknął całkowicie, ale nie możemy na to pozwolić – mówi Janowicz.

Z początkiem stycznia wybuchła medialna burza. Ministerstwo środowiska ze względu na występowanie groźnej dla świń choroby, afrykańskiego pomoru świń (ASF), wskazało na konieczność wzmożonego odstrzału dzików. – W Gdańsku zdarzało się, że dziki chodziły po ulicach. Jeśli nie regulowalibyśmy ich ilości, to w niedługim czasie, te dziki były tak liczne jak samochody na naszych ulicach – komentuje Stanisław Pajączek, myśliwy.

Galeria:
Awantura o dziki. Memy prezentujące poglądy obu stron sporu

Wniosek ministerstwa odczytano jako wezwanie do masowego odstrzału, grożącego eliminacją gatunku. Zaczęły się protesty. – Nie może być sytuacji, w której nie będzie okresu ochronnego dla dzików. Nie ma możliwości by myśliwi strzelali do prośnych loch, albo przekraczali ilość sztuk do odstrzału. Etyka myśliwego na to nie pozwala. To nie tak, że jesteśmy mordercami i wystrzelamy wszystko, co się rusza – zaznacza Stanisław Pajączek.

Niedługo po wniosku ministerstwa okazało się, że planowany odstrzał ma być nawet mniejszy niż w zeszłym roku, a także, że ministerstwo nie wydało nakazu strzelania do prośnych loch.

– Są żelazne zasady, których się trzymamy. Chodzi między innymi o szybkie dobicie trafionej zwierzyny, tak aby się nie męczyła oraz nie strzelanie do samic w okresie ochronnym – komentuje Stanisław Pajączek.

– Jestem przeciwny żeby wybić wszystkie dziki, tego nie wolno nam zrobić. Ustrzelenie lochy w okresie ochronnym to hańba dla myśliwego – zaznacza Arkadiusz Wiśniowski.​

Czytaj także:
Warszawiacy wracają z ferii. Gigantyczne korki na Zakopiance
Czytaj także:
Niedziela z deszczem na zachodzie i północy. Temperatura sięgnie 10 st. C

Czytaj także

 6
  • mam skonczone 72 lata - a wiec wiek gdzie mezczyzna "stoi nad grobem" - jednak dopiero teraz rozumie historie polskiego narodu, dawniej plulem na niemcow I ruskich,nienawidzilem ich za mordy popelnione w czasie 2WS I nie tylko, dzisiaj czytajac w polskich mediach o superbarbarzynskich mordach jakich ta "polska kurica dopuscila sie na bogu ducha winnych dzikich swinkach ,ktore maja takie same prawo do zycia w polskich lasach jak reszta polskiego narodu… rozumie I popieram niemcow ,ze wymordowali miliony tych polskich jezuskow, rozumie ruskich , ktorzy robili to samo,dawno juz wybaczylem Putinowi ,ze pomogl wyslac do nieba jednego kurdupla I 95 naiwniakow,ktorzy mu towarzyszyli I w obecnych postach apeluje do Wladimira (do Adolfa nie moge bo on juz nie zyje) by pomogl Polsce jak najszybciej pozbyc sie drugiego z kurdupli, ktory jednym telefonem mogl zatrzymac ta masowa masakre dzikich a wiec wolnych swinek w tym ciezarnych samic I nie wazne towarzyszu Wladimirze ile collateral zginie przy tej okazji- Polska ma duzo kardynakow I biskupow wiec prosze pomoz I dziekuje Ci za katastrofe Smolenska -nikt z nich nie protestuje wiec zapoluj na tych polskich jezuskow I pozwol mi to jeszcze przed smiercia to jeszcze zobaczyc - tak mi dopomoz zydowski panie Jezusie.
    • A co ? Dzik ma strzelac do mysliwego ? Czym ?
      •  
        chyba w żadnym środowisku nie ma tylu ubeków co wśród myśliwych
        • Jak Niemczury w ramach zapobiegania ASF wytłukli w zeszłym roku ponad 800 tys. Dzików to żaden zielony skooorwiel nawet nie kwiknął - gdzie te zielone gnidy się PO-chowały ? DNO !!!
          • " Chodzi przede wszystkim o obcowanie z przyrodą"
            Sami się kompromitują tym bełkotem. Dobrze, że ich cytujecie.