Tomasz Zimoch wygrał proces z Polskim Radiem. „Duża satysfakcja”

Tomasz Zimoch wygrał proces z Polskim Radiem. „Duża satysfakcja”

Tomasz Zimoch
Tomasz Zimoch / Źródło: Newspix.pl / Marian Zubrzycki
Sąd Okręgowy w Warszawie podtrzymał orzeczenie pierwszej instancji w procesie, które Polskie Radio wytoczyło Tomaszowi Zimochowi. Oznacza to, że  dziennikarz nie musi płacić rozgłośni 30 tys. zł odszkodowania.

Tomasz Zimoch był związany z Polskim Radiem od początku lat 80. Relacjonował najważniejsze wydarzenia sportowe: 11 igrzysk olimpijskich, a także finały piłkarskich mistrzostw świata i Europy. W 2016 roku rozwiązał umowę z rozgłośnią z winy pracodawcy. Był to efekt publikacji wywiadu z nim w „Dzienniku Gazecie Prawnej”, po którym dziennikarz został bezterminowo zawieszony w obowiązkach służbowych. Wykluczono go także z z grupy dziennikarzy, którzy mieli relacjonować Euro 2016 i igrzyska olimpijskie w Rio de Janeiro. - To jest gorzej niż w stanie wojennym, gorzej niż za komuny. To jest poniżanie dziennikarzy, wydawców. Ludzie są upokorzeni, zmęczeni - mówił Zimoch w wywiadzie. Dziennikarz skrytykował także działania rządu wobec Trybunału Konstytucyjnego.

Zimoch twierdził, że Polskie Radio „naruszyło obowiązek zapewnienia mu realnej możliwości wykonywania pracy oraz szykanowało go w publicznych wypowiedziach, a zastosowane wobec niego środki stanowiły nieuzasadnione i nieproporcjonalne represje”. Rozgłośnia pozwała dziennikarza i domagała się 30 tys. złotych odszkodowania za rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia. W odpowiedzi Zimoch skierował pozew wzajemny.

W lipcu 2018 roku Sąd Rejonowy Warszawa-Żoliborz oddalił powództwo Polskiego Radia. W uzasadnieniu podkreślono, że zawieszenie Tomasza Zimocha nie miało podstaw prawnych i dlatego rozwiązanie przez niego umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracodawcy było uzasadnione. Rozgłośnia złożyła odwołanie. W czwartek 21 lutego Sąd Okręgowy w Warszawie podtrzymał wyrok sądu niższej instancji. Oznacza to, że dziennikarz prawomocnie wygrał z Polskim Radiem. „Satysfakcja. I to duża” – skomentował Zimoch na Twitterze.

Czytaj także:
Ponad 1,2 mld rekompensaty dla TVP. Sejm przyjął ustawę

Czytaj także

 3
  •  
    wszyscy spier , ,,z twgo cudu mediow narodowych
    a pani switala do niedawna gwaiazda tvp gadzina pieknie sie prezentuje w  tv polsat!
    •  
      Zimoch skarzy się że to jest gorzej niz za komuny.
      Dziwne ,bo za komuny sądy współpracowały z władzą w 100%..On chyba nie do końca wie na czym poległą komuna .bo jej nie doświadczył jak etatowy pracownik radia w PRL.
      A ten wyrok świadczy o jednym ,że kasta sędziowska broni swoich POpleczników ,i wyda najbardziej kuriozalne wyroki ,by karać tych co są przeciwko byłej władzy i  bronić tych co sąza byłą władza.
      Z sądami to oni nigdy nie mieli nic wspólnego ,od czasów Stalina po dzień dzisiejszy.To zwylki przebierańcy.
      • pewnie sędzia Tyleya rozpatrywał sprawę albo inny Łączewski