Niegospodarność w Podkarpackim Związku Piłki Nożnej. Jest akt oskarżenia

Niegospodarność w Podkarpackim Związku Piłki Nożnej. Jest akt oskarżenia

Piłka nożna, zdj. ilustracyjne
Piłka nożna, zdj. ilustracyjne / Źródło: Fotolia / psdesign1
W piątek 29 marca Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie skierowała do Sądu Okręgowego w Rzeszowie akt oskarżenia przeciwko Kazimierzowi G., Markowi H. i Zenonowi K. dotyczący niegospodarności w Podkarpackim Związku Piłki Nożnej.

Uchwała w tajemnicy przed zarządem

W toku śledztwa ustalono, że w wyniku porozumienia pomiędzy ówczesnym prezesem stowarzyszenia Podkarpacki Związek Piłki Nożnej, a zarządem reprezentowanym przez wiceprezesów, zawarto w tajemnicy przed zarządem, bez zgody tego organu oraz bez racjonalnego uzasadnienia, prawnie nieważną umowę o pracę. Umowa została zawarta formie uchwały z dnia 5 marca 2012 roku jako kontakt managerski. Zawarte w niej warunki były rażąco niekorzystne, nieekwiwalentne do rodzaju pracy i wysokości wynagrodzenia. Początkowo wynagrodzenie wynosiło 4 800 złotych, a następnie zostało aneksowane do kwoty 7250 złotych.

„Zawarcie tej umowy doprowadziło do narażenia Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej na bezpośrednie niebezpieczeństwo wyrządzenia znacznej szkody majątkowej w kwocie nie mniejszej niż 500 000 złotych. W umowie wprowadzono klauzulę, iż w razie jej wypowiedzenia przez Podkarpacki Związek Piłki Nożnej, bez względu na uzasadnienie, Związek zobowiązany będzie do wypłaty całej należnej kwoty z tytułu podpisania umowy, łącznie z karą w kwocie 500 000 złotych” – podaje prokuratura.

Klauzula poufności

Kontraktowi nadano klauzulę poufności w okresie jego obowiązywania, pod rygorem wypłaty kary finansowej w wysokości 500 000 złotych w razie ujawnienia go opinii publicznej. Dotyczyło to również sytuacji wcześniejszego wypowiedzenia umowy, niezależnie od przyczyny. Natomiast w przypadku podania warunków umowy do publicznej wiadomości w okresie do trzech lat po wygaśnięciu kontraktu, Podkarpacki Związek Piłki Nożnej miał ponieść karę w wymiarze 300 000 złotych. Zaznaczenia wymaga, że kontrakt managerski miał obowiązywać jeszcze pół roku po zakończeniu kadencji Prezesa Podkarpackiego

Związku Piłki Nożnej, zabezpieczając dodatkowo interesy majątkowe Kazimierza G. W następstwie funkcjonowania nieważnego kontraktu Kazimierz G. otrzymał kwotę ponad 300 000 złotych. Wyprowadzali środki poprzez umowy wzajemne

Zarzuty aktu oskarżenia obejmują również niegospodarność polegającą na wzajemnym zawieraniu przez wskazanego prezesa i wiceprezesów szeregu umów zlecenia oraz o dzieło, pozorujących konieczność wykonania czynności, celem stworzenia formalnych podstaw do wyprowadzenia powierzonych im środków pieniężnych z Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej.

Ujawniono drugą umowę

W toku śledztwa ujawniono, obok kontraktu managerskiego, również fakt zawarcia w tajemnicy przed zarządem, drugiej umowy o pracę z Prezesem Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej, z udziałem tych samych osób. Na mocy tej umowy z dnia 18 czerwca 2009 roku Kazimierz G. miał zajmować stanowisko Dyrektora Generalnego Związku.

Zarzuty wyrządzenia szkody w wysokości ponad 600 tysięcy złotych

Oskarżonym zarzucono, że działając wspólnie i w porozumieniu, nie dopełnili swoich obowiązków i nadużyli udzielonych im uprawnień, narażając w następstwie zawartego kontraktu managerskiego Podkarpacki Związek Piłki Nożnej na bezpośrednie niebezpieczeństwo wyrządzenia znacznej szkody majątkowej w kwocie nie mniejszej niż 500 000 złotych. Ponadto oskarżeni zostali również o wyrządzenie Związkowi szkody na łączną kwotę ponad 600 tysięcy złotych, jak też o ukrywanie dokumentów przed zarządem. Jak ustalono sprawcy uczynili sobie z popełnienia przestępstw źródło stałego dochodu.

Środki zapobiegawcze

Wobec oskarżonych stosowane są wolnościowe środki zapobiegawcze, w postaci dozoru Policji, zakazu opuszczania kraju z zatrzymaniem paszportu oraz poręczenia majątkowego. Sprawcom grozi kara do 15 lat pozbawienia wolności.

Czytaj także

 1
  • w podkarpackim ?

    w bastionie PiS dzielstwa , kradną ?

    czemu mnie to nie dziwi ?