Protest rolników z AGROunii w Warszawie może potrwać nawet 8 godzin. Czekają nas utrudnienia komunikacyjne

Protest rolników z AGROunii w Warszawie może potrwać nawet 8 godzin. Czekają nas utrudnienia komunikacyjne

Protest rolników z AgroUnii przez Pałacem Prezydenckim 6 lutego
Protest rolników z AgroUnii przez Pałacem Prezydenckim 6 lutego / Źródło: Newspix.pl / Ireneusz Plucinski
O godzinie 8:00 na placu Zawiszy w Warszawie rozpocznie się manifestacja rolników z AGROunii, która potrwać może nawet osiem godzin. Jedną z form protestu będzie uruchomienie syren alarmowych. W manifestacji może wziąć udział nawet dwa tysiące osób.

W związku z manifestacją rolników z AGROunii, od godziny 8:00 w poniedziałek plac Zawiszy będzie całkowicie zamknięty. O godzinie 13:00 protestujący planują przemarsz południową jezdnią Alei Jerozolimskich w kierunku centrum na Rondo Dmowskiego. Tam mają protestować do godziny 16:00. We wtorek szefowa stołecznego Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Ewa Gawor poinformowała, że jedną z form protestu będzie uruchomienie syren. Zaznaczyła, że sygnały alarmowe nie powinny nikogo niepokoić.

Protest rolników – utrudnienia komunikacyjne

Zarząd Transportu Miejskiego informuje, że w związku z manifestacją, zmienią się trasy autobusów 117, 127, 128, 131, 157, 158, 159, 171, 174, 175, 200, 501, 504, 507, 517, 519, 520, 521, 522, 525 oraz tramwajów linii 1, 7, 9, 11, 22, 24 i 25. Jeżeli dojdzie do zamknięcia dla ruchu ulicy Marszałkowskiej i przejazdu na rondzie Czterdziestolatka, objazdami pojadą też linie: 4, 15, 18, 35 i 10, 17, 33, 41.

Rolnicy o proteście

Na oficjalnej stronie protestu na Facebooku, rolnicy zaznaczyli, że ma on mieć pokojowy charakter. „Politycy i urzędnicy oraz policjanci powiedzieli nam: zgłoście następny protest jako zgromadzenie to będziecie mogli stać na Placu Zawiszy ile chcecie. I nie palcie tylko opon” – czytamy. „Podejmujemy od dawna starania o poprawę sytuacji w rolnictwie. Ani minister, ani rząd, ani prezydent nie zrobili nic. Nasze protesty – te spokojne jak i te bardziej emocjonalne, nie wywarły dotychczas na nich wystarczającej presji” – podają rolnicy. „Będziemy zatem kontynuować starania, aby politycy i urzędnicy zrobili swoje – żeby wykonywali sumiennie swoją prace i działali na rzecz społeczeństwa. Zarówno rolników jak i konsumentów. Jeśli nie chcą, ani nie potrafią, to niech odejdą. Damy swoich ludzi. Z pewnością godnie będą służyć społeczeństwu i dopilnują interesów zwykłych ludzi” – podkreślili rolnicy.

Czego domagają się rolnicy?

Rolnicy domagają się m.in. zagwarantowania 50 proc. polskich towarów w supermarketach i oznakowania wszystkich towarów flagami kraju pochodzenia. Chcieli też skutecznej walki z ASF i nałożenia na Rosję embarga na sprzedaż do Polski węgla kamiennego – do czasu zniesienia przez Rosję ograniczeń w eksporcie polskich owoców i warzyw.

Czytaj także:
Theresa May: Potrzebujemy więcej czasu na brexit. Tusk: Bądźmy cierpliwi

Czytaj także

 3
  • Wszyscy Polacy popierający II RP a nie bandycka III RP powinni dołączyć do tych rolników - bo jutro będzie za późno - a do tych co dostają rozkazy ! ..w Norymberdze tez byli ci co tylko wypełniali rozkazy !
    • spekulanci rolni z tzw. Agrounii chcą mieć swojego ministra i po 36 kont bankowych
      • z ciekawości.

        dlaczego nie pojadą protestować w Brukseli, skoro domagają sie zmian przepisów unijnych?