Paweł Kukiz do nauczycieli: Macie absolutną rację, żądając podwyżek, ale forma protestu jest fatalna

Paweł Kukiz do nauczycieli: Macie absolutną rację, żądając podwyżek, ale forma protestu jest fatalna

Paweł Kukiz
Paweł Kukiz / Źródło: Newspix.pl / GRZEGORZ KRZYZEWSKI / FOTONEWS
Paweł Kukiz w mediach społecznościowych opublikował „List męża nauczycielki do nauczycieli”. Ocenił strajk tej grupy społecznej, który rozpoczął się w poniedziałek 8 kwietnia.

„Kochani Nauczyciele, jestem całym sobą za tym, byście otrzymywali godną płacę za swój trud. Wiem doskonale – jako mąż nauczycielki – jak czasochłonny i pracochłonny jest Wasz zawód – jak wielka odpowiedzialność, jak żenująco niskie zarobki. Od ponad 20 lat widzę żonę zasypaną w domu papierami, statystykami, sprawozdaniami, kartkówkami, charakterystykami ucznia” – napisał Paweł Kukiz na . Polityk poinformował, że wielokrotnie przekonywał żonę, aby „zostawiła szkołę”. „A ona na to – »Paweł, rzuciłbyś muzykę?«. Odpowiadałem – »moją pasję? Oszalałaś?«. »No widzisz! A moją pasją są te dzieci i szkoła, uczę ich czytać, pokochać książki, uczę rozwijać wyobraźnię, uczę ich pokochać samych siebie i cały świat i ten cały świat rozumieć«” – czytamy.

„Forma protestu jest fatalna”

W kolejnej części postu Paweł Kukiz ocenił trwający od 8 kwietnia 2019 roku protest nauczycieli. „Po pierwsze uważam, że o ile macie absolutną rację, żądając podwyżek, to forma protestu jest fatalna. Strajk – owszem. Ale nie taki!” – napisał. – Trudno więc nie odnieść wrażenia, że dla samego Broniarza ważniejszy był aspekt polityczny (w skrócie zrobienie »zadymy« przed wyborami) niż rzeczywiste dobro nauczycieli. Dopełnieniem mojej tezy, że aspekt polityczny góruje nad ekonomicznym jest fakt, iż o ile zwykle co roku pensje nauczycielskie – mało, bo mało, ale systematycznie – wzrastały, to w latach 2012-2016 zostały zamrożone na tym samym poziomie i wówczas jakoś szczególnie o panu Broniarzu i ZNP nie słyszałem” – przedstawił swój punkt widzenia poseł. Paweł Kukiz przekonywał, że jego zdaniem formą protestu, która wywarłaby największy nacisk na władzę byłby „strajk okupacyjny, a w niektórych szkołach głodowy”.

„Dobro ucznia jest priorytetem”

Kukiz uważa, że poparcie społeczne dla strajku nauczycieli wzrosłoby gdyby, „rozpoczęli protest parę dni wcześniej, a następnie zawiesili strajk na czas egzaminów i prawdziwie zmęczeni strajkiem okupacyjnym zakomunikowali głośno i wyraźnie – »Zawieszamy, bo i wczoraj i dziś i jutro dobro ucznia jest dla nas priorytetem«". Polityk sądzi, że w takiej sytuacji, po egzaminach strajk powinien być wznowiony.

opisał, w jaki sposób protest nauczycieli wpływa na sytuację polityczną w Polsce. „Kiepsko to wszystko wygląda. System POPiS-owo znów rozgrywa kolejną grupę obywateli. Osiąga swoje cele. Platforma jest usatysfakcjonowana, bo udało się doprowadzić do zamieszania tuż przed wyborami, a PiS, bo doprowadzając do odbycia się egzaminów pokazał, że »się nie ugnie«, a w związku z tym odsunął prawdopodobieństwo wystąpień i protestów kolejnych grup zawodowych słusznie żądających podwyżek” – napisał na Facebooku.

Apel do nauczycieli

Polityk wpis zakończył bezpośrednim apelem do nauczycieli. „Nie poddawajcie się. Żądajcie pieniędzy, ale i zmian systemowych, które spowodują że ta kasa, która obecnie jest przeżerana przez partyjne aparaty trafi do Was- osób, które zasługują na szacunek i godne życie” – czytamy.

Czytaj także:
Szydło: Dziękuję nauczycielom i tym, którzy ich wspierają w przeprowadzeniu egzaminów

Czytaj także

 23