Trwa zbiórka na rzecz strajkujących nauczycieli. „Już ponad 5 milionów”

Trwa zbiórka na rzecz strajkujących nauczycieli. „Już ponad 5 milionów”

Sławomir Broniarz
Sławomir Broniarz / Źródło: Newspix.pl / TOMASZ OZDOBA
Strajk nauczycieli trwa od 8 kwietnia. Kilka dni później ogłoszono powołanie Społecznego Komitetu „Wspieram Nauczycieli". Uzbierano już pokaźną sumę.

Przypomnijmy – od 8 kwietnia trwa bezterminowy strajk nauczycieli. Dzień wcześniej propozycję rządu odrzuciły dwie centrale związkowe – ZNP i FZZ. Przyjęła je „Solidarność”. Czwartego dnia strajku w Centrum Nauki Kopernik na konferencji prasowej ogłoszono powołanie Społecznego Komitetu „Wspieram Nauczycieli”. Jego członkowie rozpoczęli zbiórkę na rzecz strajkujących pedagogów. „Już ponad 5 mln. Bardzo dziękujemy” – napisał Sławomir Broniarz na .

Przewodniczący ZNP Sławomir Broniarz wyjaśniał, że te pieniądze zostaną przeznaczone na pomoc nauczycielom, którzy nie należą do związków zawodowych. Z kolei o własnych członków ZNP zadba z własnych środków. Do komitetu zgłosili się m.in. dr Henryka Bochniarz, prof. Jerzy Bralczyk, Wojciech Chmielarz, prof. Andrzej Friszke, Zbigniew Hołdys, Szymon Hołownia, prof. Maria Janion, Czesław Mozil, Wojciech Maziarski, Piotr Pacewicz, Paweł Pawlikowski, Krystyna Starczewska, prof. Adam Strzembosz, Monika Strzępka, Olga Tokarczuk, Wanda Traczyk-Stawska, prof. Łukasz Turski, Marcin Wicha, Jacek Żakowski, Hanna Bortnowska, Sylwia Gregorczyk-Abram, Joanna Kos-Krauze, prof. Lech Mankiewicz, Katarzyna Nowak-Zawadzka, Katarzyna Nowak-Zawadzka.

Czego domagają się nauczyciele?

Początkowo przedstawiciele nauczycieli domagali się podwyżki w wysokości 1000 zł dla pracowników pedagogicznych. Chcieli także zwiększenia nakładów na oświatę z budżetu, zmiany oceny pracy nauczycieli i zmiany ścieżki awansu. Dodatkowo domagali się dymisji minister edukacji Anny Zalewskiej. W trakcie negocjacji ZNP i FZZ zmodyfikowały oczekiwania. Teraz postulują o 30 proc. podwyżki rozłożonej na dwie tury – 15 proc. od 1 stycznia i 15 proc. od 1 września bieżącego roku.

Na co zgodziła się w niedzielę „Solidarność”?

Krajowa Sekcja Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” poinformowała, że rząd zgodził się na 15 proc. podwyżkę wynagrodzeń nauczycieli w tym roku, zmianę systemu wynagradzania, który ma obowiązywać już w 2020 r. (według propozycji „Solidarności” pensje nauczycieli mają być powiązane z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce narodowej), powrót do przepisów dotyczących oceny pracy sprzed września 2018 r., skrócenie ścieżki awansu zawodowego, określenie minimalnej wysokości dodatku za wychowawstwo, który ma wynosić 300 zł oraz przyznanie tzw. godzin do dyspozycji dyrektora, aby w praktyce wyeliminować godziny „karciane”. – Stanowczo dementujemy pogłoski, które publikowane są na portalach społecznościowych, że KSOiW NSZZ „Solidarność” zgodziła się na zwiększenie nauczycielom pensum oraz zabranie dodatków. Nie było i nie będzie naszej zgody na takie propozycje rządu – mówi Ryszard Proksa, przewodniczący KSOiW NSZZ „Solidarność”.

Czytaj także:
Patryk Jaki o podwyżkach dla nauczycieli: 8100 złotych to już nie jest mała pensja

Czytaj także

 13
  • Mam jeszcze dawać na ludzi,którzy nie chcieli mojemu synowi dać pisać egzaminu gimnazjalnego? Wolne żaarty.
    • Ani CENTA ! Zreszta przy puszkach kreca sie typy , pokroju Broniarz i ten niedomyty alimenciatrz, wiec dla strajkujacych raczej nic nie zostanie.
      • Nie rozumiem negocjacji - z terrorystami się nie negocjuje a ZNP wykorzystał w cyniczny sposób dzieciaki by ugrać jakieś dodatkowe pieniążki. NIKT dzisiaj nie chce zostać nauczycielem bo to "zawód" dla nieudaczników i skończonych frajerów 95% "nauczycieli" to żeńskie kawopije które wygodnie usadowiły się w budżetowce i plączą "mi się należy" i teraz pytanie: czy takie "życiowe ekspertki" mają uczyć wasze dzieci radzenia sobie w rzeczywistości. Problem polega również na tym że nie wiadomo czy są one tak niezbędne i warte tych pieniędzy jak im sie wydaje. Szkoły są zupełnie pozbawione wzorców męskich stąd w firmach jesteśmy zmuszani do zastąpienia tych tamponów wypuszczonych przez te babony Ukraińcami - cały zachód przez to przechodził a Polska popełnia ten sam błąd. Edukacja straciła prestiż i jest już coraz niej warta. Trzeba wprowadzać parytety dla mężczyzn a olbrzymią część babonów na bruk bo nie ma żadnego powodu żeby utrzymywać kolejną "specjalną kastę" z cudzych podatków. Jak to jest możliwe że zawód w którym 3 miesiące wakacji są przyznawane z urzędu a z powodu niskich wyników nikt nie traci pracy rozpatruje w ogóle prośbę o podwyżkę. Mam nadzieję że uczniowie wam "wynagrodzą" po tym jak ich potraktowaliście. Kolejny kamyczek do ogródka "edukatorów" wrzucony przez nich samych co chyba nie najlepiej świadczy o intelektualnej kondycji tego
        "zawodu"
        • nie daj polaku zydowi ani grosza ha ha ah te czubki tylko żebrać potrafia ha ha ah
          • Zarząd ZNP wypłaci sobie na pewno. A co zostanie dla nauczycieli?