Związkowcy ZNP podjęli decyzję. Nie wezmą udziału w obradach okrągłego stołu o oświacie

Związkowcy ZNP podjęli decyzję. Nie wezmą udziału w obradach okrągłego stołu o oświacie

Demonstracja nauczycieli w Warszawie
Demonstracja nauczycieli w Warszawie / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyżewski
We wtorek w Centrum Partnerstwa Społecznego odbyły się rozmowy związkowców oraz przedstawicieli rządu w sprawie obrad okrągłego stołu, które zaproponował Mateusz Morawiecki. Po ich zakończeniu szef ZNP ogłosił ważną decyzję.

– Wobec bardzo nieznanej, niejasnej i zupełnie nam nie wyjaśnionej formuły dotyczącej obrad okrągłego stołu, kierownictwo Związku Nauczycielstwa Polskiego zdecydowało, że nie weźmie udziału w tych obradach – powiedział Sławomir Broniarz cytowany przez polsatnews.pl.

Jeszcze przed spotkaniem w sprawie okrągłego stołu odbyły się rozmowy związkowców z przedstawicielami pracodawców. W rozmowie z dziennikarzami przewodniczący Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych Jan Guz podkreślał, że istotne jest ustalenie, w jakiej formie miałby odbyć się okrągły stół". – OPZZ zgłosił propozycję, by była to forma Rady Dialogu Społecznego, czyli siedmiu partnerów społecznych plus strona rządowa. Jeśli rząd chce uprawiać igrzyska polityczne, na stadionie, to my się na igrzyska nie piszemy – dodał cytowany przez tvn24.pl.

Jak mają wyglądać obrady?

Przypomnijmy, jeszcze przed świętami Mateusz Morawiecki zapowiedział, że w piątek 26 kwietnia odbędzie się tzw. okrągły stół w sprawie zmian w systemie edukacji. Premier powiedział podczas konferencji prasowej, że w rozmowach wezmą udział wylosowane reprezentacje rodziców, a także eksperci, pedagodzy, wychowawcy, nauczyciele, związkowcy i przedstawiciele opozycji. – Wstępnie proponujemy rozmowy w czterech obszarach: uczniowie, nauczyciele, jakość edukacji i kształcenia oraz nowoczesna szkoła, czyli odpowiadająca wymogom drugiej, a za chwilę trzeciej dekady XXI w – zapowiedział szef rządu.

Mateusz Morawiecki podkreślił, że chciałby, aby wyniku tego okrągłego stołu wszyscy byli wygrani, żeby nie było tak, że strona rządowa, związkowcy, nauczyciele w jakiś sposób triumfują. – Nie o to tutaj chodzi. Nam chodzi o jakość polskiej edukacji na lata do przodu. Chcemy, żeby była to jakościowa zmiana. Płace są bardzo ważne, wynagrodzenia całościowe są bardzo ważne, ale najważniejsi są przecież ludzie: uczniowie, nauczyciele, rodzice, jednostki wspomagające – przekonywał premier.

Czytaj też:
Manifestacja nauczycieli przed siedzibą MEN. Broniarz: „Dzisiaj niczego nie kończymy”

Źródło: Polsat News
 18

Czytaj także