Sasin: Chcielibyśmy, żeby nauczyciele wrócili do pracy. Nie ma żadnego powodu, żeby strajkować

Sasin: Chcielibyśmy, żeby nauczyciele wrócili do pracy. Nie ma żadnego powodu, żeby strajkować

Jacek Sasin
Jacek Sasin / Źródło: Newspix.pl / Damian Burzykowski
Jacek Sasin i Robert Biedroń skomentowali trwający od 17 dni strajk nauczycieli. Politycy PiS i Wiosny mają w tej sprawie zupełnie odmienne zdania.

– Chcielibyśmy, żeby nauczyciele jak najszybciej wrócili do pracy, tym bardziej że – proszę pozwolić, że to powiem – nie ma właściwie żadnego powodu, żeby strajkować. Jest na stole realna propozycja podwyżek już w tym roku o 15 proc.. To naprawdę znacząca podwyżka dla nauczycieli i jest również perspektywa na najbliższe lata dalej idących podwyżek, aż przypomnę, do poziomu 8 tys. zł dla dyplomowanego nauczyciela – stwierdził Jacek Sasin w rozmowie z TVN24.

„Można odejść od budowy CPL czy elektrowni Ostrołęka C”

Innego zdania jest Robert Biedroń. Lider Wiosny podkreślił, iż „gdyby to on był premierem, przede wszystkim rozmawiałby z nauczycielami i rozwiązał ten problem, dając podwyżki nauczycielom”. – Są pieniądze na ławeczkę niepodległości, na kolejkę na Kasprowy, na krowy, na świnie, na 13. emeryturę. Na wiele działań, które widać, że nie są motywowane rozwiązywaniem konkretnych problemów, ale próbą dzielenia społeczeństwa na lepszy i gorszy sort, bo to najlepiej PiS-owi wychodzi – stwierdził Robert Biedroń w Radiu Zet. Pytany, skąd wziąć pieniądze na podwyżki dla nauczycieli, polityk zasugerował, że „można odejść od budowy CPL czy budowy elektrowni Ostrołęka C, wycofać nauczanie religii ze szkół czy doprowadzić do tego, że świadczenia socjalne będą przyznawane w bardziej sprawiedliwy sposób”. – Jestem ostatnią osobą i wydaje mi się, że politycy powinni być ostatnimi, którzy będą mówili, co powinni zrobić nauczyciele. To ich życie, walczą o ich godność. Politycy powinni się wsłuchiwać w to i rozwiązywać te problemy. Oczywiście, jak najbardziej, Wiosna jest od początku murem, na wszystkich manifestacjach, za nauczycielami – dodał Biedroń.

Rozmowy w sprawie obrad okrągłego stołu

We wtorek w Centrum Partnerstwa Społecznego odbyły się rozmowy związkowców oraz przedstawicieli rządu w sprawie obrad okrągłego stołu, które zaproponował . – Wobec bardzo nieznanej, niejasnej i zupełnie nam nie wyjaśnionej formuły dotyczącej obrad okrągłego stołu, kierownictwo Związku Nauczycielstwa Polskiego zdecydowało, że nie weźmie udziału w tych obradach – powiedział Sławomir Broniarz cytowany przez polsatnews.pl.

Jeszcze przed spotkaniem w sprawie okrągłego stołu odbyły się rozmowy związkowców z przedstawicielami pracodawców. W rozmowie z dziennikarzami przewodniczący Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych Jan Guz podkreślał, że istotne jest ustalenie, w jakiej formie miałby odbyć się okrągły stół". – OPZZ zgłosił propozycję, by była to forma Rady Dialogu Społecznego, czyli siedmiu partnerów społecznych plus strona rządowa. Jeśli rząd chce uprawiać igrzyska polityczne, na stadionie, to my się na igrzyska nie piszemy – dodał cytowany przez TVN24.

Czytaj także:
Strajk nauczycieli. Będą ekspresowe zmiany w prawie, by umożliwić przeprowadzenie matur?

Czytaj także

 1
  • Wielkie brawa dla nauczycieli ,którzy nie przystąpili do strajku, móc wyrwać od państwa a nie zrobić tego i zostać z uczniami to największy honor.