Szydło o zawieszeniu strajku przez ZNP: Chcę podziękować za tę decyzję. Jest dobra i potrzebna

Szydło o zawieszeniu strajku przez ZNP: Chcę podziękować za tę decyzję. Jest dobra i potrzebna

Beata Szydło
Beata Szydło / Źródło: Newspix.pl / GRZEGORZ KRZYZEWSKI / FOTONEWS
– To dobra wiadomość, ważne jest dobro młodzieży – powiedziała Beata Mazurek komentując decyzję ZNP o zakończeniu strajku nauczycieli, który był prowadzony od 8 kwietnia.

– Chcę podziękować za tę decyzję. Jest dobra i potrzebna. Rząd jest otwarty na rozmowy. Chcemy prowadzić dialog. Dziękujemy nauczycielom, którzy byli cały czas przy swoich uczniach – powiedziała Beata Szydło dodając, że zaprasza wszystkich do rozmów przy okrągłym stole. – Bardzo serdecznie dziękuję za decyzję w sprawie strajku. Ale teraz jest dobry czas na rozmowę o postulatach, które były podnoszone – mówi Szydło.

Pytana o zasadność wprowadzenia przez Sejm ustawy oświatowej, która zmienia zasady klasyfikacji uczniów, Beata Mazurek stwierdziła, że jest ona potrzebna, na wypadek ewentualnych przyszłych sytuacji. – To nie jest psucie prawa. Dzieci nie mogą być zakładnikami. Ta ustawa wypełnia lukę prawną, która do tej pory była. W tej chwili mieliśmy do czynienia ze strajkiem, ale sytuacje mogą być różne. Stąd decyzja, żeby taką zmianę wprowadzić – dodała. – To jest sukces maturzystów. W tej kategoriach to odbierajmy – zakończyła Beata Mazurek.

„Dajemy czas premierowi do września”

Ogólnopolski strajk prowadzony przez ZNP zostanie zawieszony od soboty. Sławomir Broniarz poinformował o decyzji na konferencji prasowej. – Zawieszamy ogólnopolski strajk – ogłosił szef ZNP, który zaznaczył, że w czwartek i piątek związkowcy nie podpiszą porozumienia z rządem. – Strajk mógłby być dalej prowadzony. Mógłby trwać w czasie matur i rząd nie rozwiązałby tego problemu – dodał cytowany przez Onet. Przewodniczący ZNP zaznaczył, że decyzja o zawieszeniu strajku została podjęta „w porozumieniu z uczniami i rodzicami”. – Dajemy czas premierowi do września – podkreślił Broniarz. Zaznaczył, że akcja strajkowa zostanie zawieszona od 27 kwietnia, a dokładnie od godziny 6 rano.

Szef ZNP zaznaczył także, że związkowcy „nie dadzą się pokonać rządowej propagandzie, że to strajk polityczny”. – Ta pogarda wobec nas jest przypomnieniem jak traktowaliście lekarzy, niepełnosprawnych, matki – podkreślił. Zaapelował także do . – Pan panie premierze nie pokona tej jedności. Wspólnie te grupy poniżone, staniemy jesienią przed Kancelarią Premiera aby protestować z polityką tego rządu, która jest antyludzka – powiedział Broniarz. – Chciałbym w imieniu ZNP wyrazić podziękowania dla tych, którzy w tych dniach byli wszyscy razem. którzy się nie dali zastraszyć i pomogli nam przeprowadzić tę akcję – zaznaczył Broniarz. – Dziś zawieszamy strajk, ale pokazaliśmy ogromną siłę i wolę walki. Nasza siła tkwi w jedności. Mamy plan i chcemy go realizować – podsumował.

„To nasz nauczycielski protest”

Przypomnijmy, jeszcze we wtorek prezes ZNP mówił również o tym, że protestujący chcą „warunków materialnych i organizacyjnych do godziwego funkcjonowania jako nauczyciele i pracownicy niebędący nauczycielami”. – Nie damy sobie wmówić, że to robione na czyjeś życzenie, zlecenie czy w porozumieniu tym czy innym działaczem partyjnym. To nasz nauczycielski protest, nasz protest – dodał. – Dzisiaj niczego nie kończymy. Dzisiaj w dalszym ciągu jesteśmy w fazie strajku o godność zawodu nauczyciela, pracownika oświaty- podkreślił Broniarz cytowany przez 300polityka.pl. Broniarz wspomniał również o tym, że pracownicy oświaty nie mogą protestować w innych sprawach, „aniżeli sprawy pracownicze, pracy i płacy”. – Taki też jest kontekst naszego protestu. Ale od wielu miesięcy mówimy, że polska szkoła musi się zmienić i musimy postawić na nauczycieli jako tych, którzy mając kwalifikacje, ambicje, własny honor zawodowy, chcą tylko jednego. Godziwego wynagrodzenia – dodał.

Szef ZNP stwierdził, że strajkującym oprócz wzrostu wynagrodzeń zależy na „dobrej, autonomicznej szkole”, którą będzie cechowała wysoka pozycja nauczycieli i dyrektorów szkół. Wyjaśnił, że postulat 30 proc. podwyżek jest „postulatem nieprzekraczalnym”. – My się już nie mamy gdzie cofnąć, dlatego że ten postulat jest także warunkiem negocjacji jakichkolwiek z tym i przyszłymi rządami, bo to istota naszego protestu pracowniczego i od tego nie odstąpimy – zadeklarował Broniarz.

Czytaj także:
„DGP”: Jarosław Kaczyński ma ofertę dla nauczycieli. Co zakłada?

Czytaj także

 1