Proces byłego ministra i byłego posła. Chodzi o nielegalne zdobycie pozwolenia na broń

Proces byłego ministra i byłego posła. Chodzi o nielegalne zdobycie pozwolenia na broń

Cezary Grabarczyk
Cezary Grabarczyk / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyżewski/FOTONEWS
Trwa proces w sprawie nielegalnego zdobycia pozwolenia na broń przez Cezarego Grabarczyka i Dariusza S. –Patrzę wysokiemu sądowi prosto w oczy i daję słowo honoru, że nigdy wspólnie i w porozumieniu z nikim nic złego nie zrobiłem – powiedział Dariusz S.

W środę 8 kwietnia przed Sądem Rejonowym rozpoczął się proces w sprawie nielegalnego zdobycia pozwolenia na broń przez byłego ministra sprawiedliwości Cezarego Grabarczyka () oraz byłego posła Dariusza S. Na pierwszej rozprawie został przesłuchany Grabarczyk, w poniedziałek 13 maja wyjaśnienia złożył S.

21 maja 2012 roku były poseł PiS miał podpisać dokumenty, w których poświadczył nieprawdę. Jak podaje wyborcza.pl chodzi o: protokół z egzaminu teoretycznego, kartę egzaminacyjną z części teoretycznej wraz listą obecności, kartę egzaminacyjną z części praktycznej z listą obecności oraz listę wyników strzelania. Na podstawie tych dokumentów miał uzyskać pozwolenie, a następnie kupić broń.

„Nic złego nie zrobiłem”

– Patrzę wysokiemu sądowi prosto w oczy i daję słowo honoru, że nigdy wspólnie i w porozumieniu z nikim nic złego nie zrobiłem – powiedział Dariusz S. Opisywał kiedy złożył wniosek o wydanie pozwolenia, a także ile zajęła procedura jego weryfikacji. – Nie miałem powodów, żeby iść na skróty. Poligon, strzelanie to dla mnie naturalna sprawa – wyjaśnił. Jak podaje wyborcza.pl, były poseł miał najpierw zdać egzamin praktyczny, a dopiero po pewnym czasie teoretyczny, do którego przystąpił „w gabinecie samego naczelnika”.

Czytaj także:
Tomasz Raczek po emisji „Tylko nie mów nikomu”: Kiedyś miałem własne doświadczenie z księdzem

Czytaj także

 0