Szef fundacji „Nie Lękajcie Się” rezygnuje. „GW”: Miał wyłudzać pieniądze od ofiary księdza pedofila

Szef fundacji „Nie Lękajcie Się” rezygnuje. „GW”: Miał wyłudzać pieniądze od ofiary księdza pedofila

Marek Lisiński, prezes Fundacji "Nie lękajcie się"
Marek Lisiński, prezes Fundacji "Nie lękajcie się" / Źródło: Newspix.pl / Michal Fludra
Ze śledztwa dziennikarzy „Gazety Wyborczej” wynika, że szef fundacji „Nie Lękajcie Się” miał wyłudzać pieniądze od ofiary księdza pedofila i żądał pieniędzy od braci Sekielskich.

Jak podaje „Gazeta Wyborcza”, Marek Lisiński miał pożyczyć 30 tys. złotych od ofiary księdza, która z pomocą fundacji „Nie Lękajcie Się” wywalczyła milion złotych zadośćuczynienia. Z informacji dziennikarzy dziennika wynika, że Lisiński poprosił kobietę o pożyczkę, aby mógł poddać się nowatorskiej metodzie leczenia. Miał otrzymać od Katarzyny 20 tysięcy złotych pożyczki i 10 tysięcy w prezencie. Z ustaleń „Gazety Wyborczej” wynika, że mężczyzna zabiegał o to, by sprawa nie została nagłośniona.

Gdy kobieta zobaczyła Lisińskiego udzielającego wywiadu przed kamerami, po przejściu rzekomej operacji, zaczęła podejrzewać, że została oszukana. Zażądała wglądu do dokumentacji medycznej. Lisiński miał przesłać wówczas kobiecie zdjęcia fragmentów swojego ciała. Z taką samą prośbą do mężczyzny zwróciła się redakcja „Gazety Wyborczej”. Mężczyzna odmówił i zaczął unikać kontaktu.

Były prezes fundacji „Nie Lękajcie Się” twierdzi, że sam jest ofiarą księdza pedofila. O swoich przeżyciach miał opowiedzieć w filmie braci Sekielskich. W trakcie rozmowy wstępnej mężczyzna miał „oszczędnie mówić o tym, co go spotkało”, ostatecznie nie doszło do kolejnego spotkania. – Przekładał terminy, aż w końcu zażądał 50 tys. złotych. Nie mogliśmy się na to zgodzić, żadna z ofiar nie chciała od nas pieniędzy – powiedział Tomasz Sekielski w rozmowie z „GW”.

Oświadczenie fundacji i Lisińskiego

„Rada natychmiast po otrzymaniu informacji o nieprawidłowościach w działaniu Prezesa Zarządu, 28 maja 2019 roku zwołała nadzwyczajne posiedzenie. Posiedzenie odbyło się 29 maja 2019 w Warszawie. Podczas posiedzenia Prezes Mark Lisiński złożył rezygnację z funkcji prezesa fundacji. Rada zabezpieczyła środki finansowe na koncie Fundacji i podjęła wszystkie konieczne działania zabezpieczające możliwość kontynuacji codziennych działań Fundacji” – poinformowała w oświadczeniu Rada Fundacji.

Sprawę w wydanym komunikacie skomentował również Marek Lisiński. „Niestety swoimi działaniami zawiodłem zaufanie samych ofiar duchownych, które zwróciły się do mnie o pomoc, jak i osób działających w Zarządzie i Radzie Fundacji, które nie wiedziały o moich działaniach narażających na szwank dobre imię i wiarygodność Fundacji. Naraziłem też na utratę dobrego imienia osoby, które w dobrej wierze współpracowały z Fundacją przy kolejnych projektach mających na celu ochronę dzieci przed przemocą seksualną ze strony duchownych, a także pociągnięcie polskiego Kościoła do odpowiedzialności za systemowe tuszowanie przypadków pedofilii” – napisał Lisiński, którego oświadczenie publikuje „GW”. Były prezes fundacji poprosił o „niełączenie jego działań z działalnością fundacji »Nie Lękajcie Się«".

Czytaj także:
Kneset podjął decyzję o samorozwiązaniu. „Można to było załatwić w dwie minuty”

Źródło: Gazeta Wyborcza

Czytaj także

 10
  • Skąd to oburzenie? Przecież ta cala fundacja tylko po to powstała, żeby nabijać kasę kilku cwaniakom. Wy naprawdę wierzycie, że ci ludzie chcą komukolwiek pomagać z serca, a Wielgus kocha zwierzęta?
    • Ta sprawa to jeszcze pikuś. Kanadyjski wiceminister edukacji Benjamin Levin, twórca programu "edukacji seksualnej", okazał się czynnym pedofilem, doradzającym w internecie jak przygotowywać dzieci na gwałt.
      •  
        masz racje ricci kurdupel tez miiesza w fundacji i  to na jaka kase !
        • POchodzi z tej samej stajni "rasowych" intelektów co rysiu i kijowski.
          • POchodzi z tej samej stajni "rasowych" intelektów co rysiu i kijowski.