Płetwonurek nagrał, co zalega na dnie jeziora Sztumskiego. „Na filmie i tak nie widać wszystkiego”

Płetwonurek nagrał, co zalega na dnie jeziora Sztumskiego. „Na filmie i tak nie widać wszystkiego”

Jezioro, zdjęcie ilustracyjne
Jezioro, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Pixabay / fietzfotos
Płetwonurek Bartłomiej Balbuza od czterech lat sprząta dno jeziora Sztumskiego. W tym roku nagrał, co na nim zalega. – Na filmie i tak nie widać wszystkiego. Nagrałem tylko to, co leży na wierzchu, a pod spodem, pod mułem jest kolejna warstwa – stwierdził w rozmowie z TVN24.

Bartłomiej Balbuza to płetwonurek, który od czterech lat sprząta dno jeziora Sztumskiego. Nagrał film, by pokazać, co zalega na jego dnie. Wykonane w kwietniu nagranie zostało opublikowane na Facebooku miasta Sztum. – Chcieliśmy pokazać wszystkim, jak to wygląda. Podejrzewamy, że niestety po sezonie letnim dno będzie znowu wyglądało podobnie – powiedział w rozmowie z dziennikarzami TVN24 Janusz Ryszkowski z Urzędu Miasta i Gminy w Sztumie.

facebook

Bartłomiej Balbuza wraz ze znajomym sprząta jezioro dwa lub trzy razy w roku. – Widzę, że z roku na rok problem narasta. Największy przedmiot jaki znalazłem, to duży kosz na makulaturę na kółkach. Trzeba było go przeciągnąć około 200 metrów, żeby go wciągnąć na pomost, z którego prawdopodobnie został zepchnięty – powiedział Bartłomiej Balbuza w wywiadzie dla TVN24. Wśród śmieci, które zalegają na dnie jeziora, płetwonurek znalazł również między innymi akumulator. Płetwonurek w czasie jednego dwugodzinnego sprzątania wyławia przeważnie około 800 butelek.

Czytaj też:
Bogdan Wenta zakazał Marszu Równości. „Jako człowiek i jako obywatel zawsze popierałem...”

Źródło: TVN24
+
 2

Czytaj także