Wicemiss Roksana Oraniec w ogniu krytyki. Wjechała bryczką na Morskie Oko, teraz się tłumaczy

Wicemiss Roksana Oraniec w ogniu krytyki. Wjechała bryczką na Morskie Oko, teraz się tłumaczy

Roksana Oraniec
Roksana Oraniec / Źródło: Instagram / roksana.oraniec
Polka, która zdobyła w czerwcu tytuł trzeciej wicemiss w międzynarodowym konkursie piękności Miss Landscapes International 2019, naraziła się na ostrą krytykę w sieci po tym, jak pochwaliła się, że wjechała na Morskie Oko powozem konnym. Roksana Oraniec tłumaczy, że chciała „sprawdzić jak woźnica traktuje konie”.

Roksana Oraniec na początku czerwca reprezentowała Polskę na międzynarodowym konkursie piękności Miss Landscapes International 2019 w Chinach, który ma na celu promowanie ochrony środowiska. Zdobyła w nim tytuł trzeciej wicemiss.Teraz zaskoczyła fanów, gdy na swoim InstaStories pochwaliła się z wycieczki nad Morskie Oko. Oraniec wybrała do tego... przejazd bryczką. Internauci w komentarzach podkreślali, że do tego miejsca prowadzi asfaltowa droga, która o tej porze roku nie stanowi żadnego wyzwania. Nie brakuje uwag, że wybieranie bryczki przyczynia się do cierpienia wykorzystywanych już przez setki, jak nie tysiące turystów koni.

Oraniec postanowiła odpowiedzieć na niepochlebne komentarze, zamieszczając na Facebooku kilka słów w tej sprawie. „Pojechałam bryczka tylko i wyłącznie po to aby sprawdzić jak woźnica traktuje konie, czy faktycznie tak bardzo się męczą i czy grozi im niebezpieczeństwo (nagrałam to wszystko - po to aby walczyć z tym i protestować wraz z fundacja ochrony zwierząt aby tworzyć lepszy świat)” - napisała. Później dodała jeszcze: „Miss Landscapes International the goddes of natura”.

Czytaj także:
Absolutne filmowe klasyki z lat 80. i 90., których mogłeś jeszcze nie oglądać. RANKING

Galeria:
Roksana Oraniec - 3. wicemiss konkursu piękności Miss Landscapes International 2019

Czytaj także

 2
  • Moje 6 letnie dziecko tam weszło,ze łzami w oczach patrzyło na te biedne zwierzęta. Nigdy więcej tam nie pójdę przyjeżdżają tam psudo turyści narobią zdjęć i wrzucają na portale społecznościowe. Zachowują się jak na festynie byłam rozczarowana. Wjedzie bryczką i chwali się jak zdobył Morskie Oko. Smutne.
    • przecież kołtun właśnie to zrobił, by było o nim głośno i tyle.