Polskie opiekunki w Niemczech jak niewolnice? Muszą sprzątać, gotować i pracować w ogrodzie

Polskie opiekunki w Niemczech jak niewolnice? Muszą sprzątać, gotować i pracować w ogrodzie

Pomoc osobie starszej
Pomoc osobie starszej / Źródło: Pexels / Matthias Zomer
Dziennikarze „Dziennika Gazety Prawnej” oraz „Dziennika Zachodniego” przeprowadzili śledztwo dotyczące pracy polskich opiekunek w Niemczech. Dzięki opowieści kobiet wyszło na jaw, że wiele z nich pracuje w skandalicznych warunkach, a pracodawcy wymagają wykonywania dodatkowych zadań.

Jedną z bohaterek reportażu jest Magda z Górnego Śląska, która w ubiegłym roku pojechała do Niemiec. Umowę podpisała w agencji pośrednictwa, zobowiązując się do opieki nad Helgą. – Starsza pani cierpiała na alzheimera, defekowała pod siebie, mazała kałem dookoła. Drapała, gryzła, biła. Nie dawała się umyć, nie pozwalała obciąć sobie paznokci. Byłam z nią 24 godziny na dobę. Kiedy dzwoniłam do firmy z prośbą o pomoc, słyszałam, że muszę wytrzymać – powiedziała kobieta w rozmowie z dziennikarzami „Dziennika Gazety Prawnej” oraz „Dziennika Zachodniego”.

Im gorszy niemiecki, tym gorszy przypadek

O ciężkiej sytuacji opowiedziała również Paulina z Katowic, która pojechała pracować w Niemczech mając 20 lat. Nie znała języka, ale i tak otrzymała posadę opiekunki. – Zdziwiło mnie, że im gorszy niemiecki i mniejsze doświadczenie, tym gorszy przypadek osoby chorej się dostawało – powiedziała. Dodała, że zatrudniająca ją firma obiecała niemieckiej rodzinie, że Paulina świetnie mówi po niemiecku. Kobieta ujawniła też, że firmy pośredniczące w zatrudnianiu opiekunek często nie informują o stanie podopiecznych. – Podają jednostki chorobowe, ale zatajają ich stopień, a przecież demencja lekka i ciężka to dwa różne światy – podkreśliła Paulina.

W reportażu czytamy, że kobiety zatrudniające się w polskich firmach podpisują umowy, w których gwarantują, że mają odpowiednie siły oraz wiedzę, by wykonać zlecenie. Wiążę się ono nie tylko z opieką nad starszą osobą, ale również z gotowaniem, sprzątaniem, opieką nad zwierzętami, pracą w ogrodzie czy transportem. Opiekunki w świetle takich umów ponoszą także odpowiedzialność za zdrowie i życie seniorów. Jeśli coś stanie się ich podopiecznym, mogą ponieść karę finansową. – Oni chcieliby, oprócz opiekunki na 24 godziny na dobę, mieć także sprzątaczkę, kucharkę, ogrodniczkę, szofera i panią do towarzystwa – skomentował dr Adam Rogalewski, który naukowo zajmuje się pracą opiekunek.

Czytaj także

 10
  • Warunki jak się nie mylę zależą od umowy. Ja jak zaczęłam z Arche procare wyjeżdżać to umowę dostałam jeszcze w kraju i wiedziałam czego się spodziewać. Warunki mam dobre i wypłata też niczego sobie. Jak niewolnica czułabym się w kraju jakbym za swój wysiłek dostawała trzy razy mniej niż mam tam.
    • Ale brednie ! Pracuję już kilka lat w tej branży. Owszem obiad trzeba ugotować sprzątnąć czasem też, w końcu za coś nam płacą ! Nigdy nikt nie zmuszał mnie do sprzątania garażu ani plewienia ogródka! Kiedy zgłaszałam się do firmy (a pracowałam już w trzech różnych) -wypełniałam formularz co mogę robić,a co nie .Ja np. zaznaczyłam że nie chcę do opieki małżeństw i osób z chorobą Alzcheimerea i chociaż jeżdżę już długo -takiego przypadku nie miałam ! Kiedy jechałam do pani która miała psa od razu firma pytała czy zgadzam się na wyprowadzanie! Jak czytam takie brednie to po prostu nerwy mnie biorą! Nigdy nie czułam się w Niemczech jak niewolnik ! Za to pracując w Polsce jako opiekunka czułam się jak wół roboczy bo musiałam pojechać do kilku babć dziennie żeby cokolwiek zarobić! A my Polacy to jesteśmy lepsi? Mam znajomych Polaków którzy zatrudniają opiekunkę z Ukrainy do babci płacąc jej 2400 miesięcznie za siedzenie całą dobę gdzie babcia ma całkowita demencję i jest leżąca w pampersie ! Wiem że nie wszystkie firmy są uczciwe ,ale jest taki wybór na rynku że nie ma potrzeby trzymać się takiej która nie do końca nam odpowiada! Trzeba poczytać opinie o firmie Ja pracuję w trzeciej firmie i dopiero ta odpowiada mi pod każdym względem ,a szczególnie zarobków i dlatego się jej trzymam
      •  
        Walter wintz, oprawca i Alicja Adamska. Na was tez przyjdzie czas. Ala nigdzie nie byłaś, nie kłam. Niemcy zawsze robią niewolników z Polaków. Trzeba pomóc opiekunką... A ty jskbys mogła za niemieckie euro bys gowno zjadła. A ty oprawca cepie jeden co potrafisz robic? Brać pieniądze od matki tylko.
        •  
          Jestem opiekunką w promedica, ze sporym doświadczeniem, na pierwsze zlecie wyjechałam 3 lata temu. Podopieczni trafiali mi się różni chodzący , leżący. Byłam na to przygotowana w końcu to taki zawód. Jak ktoś nie chce pracować zagranicą to niech nie wyjeżdża i tyle. Niech pracuje w szpitalu za grosze..
          •  
            Nie rozumiem jak Polak może pracować dla nazistów no chyba że jakiś hanys,ludzie już całkiem stracili wartości