Loty marszałka Kuchcińskiego. Kierwiński: Nie ma chęci do wyjaśnienia tej sprawy

Loty marszałka Kuchcińskiego. Kierwiński: Nie ma chęci do wyjaśnienia tej sprawy

Marcin Kierwiński
Marcin Kierwiński / Źródło: Newspix.pl / GRZEGORZ KRZYZEWSKI / FOTONEWS
Parlamentarzyści Platformy Obywatelskiej w ramach kontroli poselskiej wystąpią do Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych oraz SOP. Politycy chcą mieć wgląd w dokumenty ws. lotów marszałka Sejmu.

Marszałek Sejmu po fali krytyki, którą wywołała informacja, że zabierał swoją rodzinę na pokład rządowego samolotu, zdecydował się pokryć koszty z własnych środków. – Chcemy wyjaśnienia okoliczności lotów marszałka do domu w Rzeszowie. Liczymy na to, że – jako parlamentarzyści – otrzymamy pomoc ze strony pracowników Kancelarii Prezesa Rady Ministrów – powiedział Sławomir Nitras. Słowa polityka cytuje Wirtualna Polska. Parlamentarzyści złożyli dziś wizytę w gmachu KPRM.

– Kancelaria premiera nie dysponuje dokumentami dotyczącymi imiennych list lotów, które są realizowane na wniosek Kancelarii Sejmu – przekazał rzecznik rządu Piotr Müller. Jak informuje RMF 24, posłom PO przedstawiono „dokumenty tylko z ostatnich trzech miesięcy – są to zamówienia samolotów, nie wynika z nich, kto dokładnie był na ich pokładzie”.

– Widać, że nie ma chęci do wyjaśnienia tej sprawy, nie ma chęci do tego, aby opinia publiczna poznała całą prawdę. Tym niemniej już dzisiaj zapowiadamy, że wystąpimy w trybie kontroli poselskiej do Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych o udostępnienie wszystkich dokumentów tam znajdujących się dot. lotów o statusie HEAD, także lotów śmigłowcami, CASA-mi i bez statusu HEAD. Wystąpimy także do SOP-u – jako instytucji, która takie informacje musi posiadać – o udostępnienie wszystkich, pełnych list pasażerów – skomentował Marcin Kierwiński.

Loty marszałka Kuchcińskiego

Z dokumentów, do których dotarli dziennikarze Radia Zet wynikało, że marszałek Kuchciński przynajmniej sześciokrotnie zabierał swoją rodzinę na pokład rządowego samolotu. Informacje wywołały szereg krytycznych komentarzy, a opozycja złożyła wniosek o odwołanie marszałka. – Wiemy, że to jest koniec kadencji, ale symbolicznie trzeba pokazać, że w normalnym państwie nie ma zgody na tego typu oligarchiczne zachowania przedstawicieli władzy – mówił szef klubu PO-KO Sławomir Neumann. CIS nie zaprzeczyło, że wraz z marszałkiem Sejmu latały inne osoby, jednak twierdziło, że nie wpłynęło to na koszty lotów.

Lotów było więcej

Jak po czasie poinformowała Wirtualna Polska, lotów z „osobami wspomnianymi w doniesieniach medialnych”, było nie sześć, a 23. Dyrektor Centrum Informacyjnego Sejmu Andrzej Grzegrzółka poinformował, że marszałek Sejmu podjął decyzję o pokryciu kosztów przelotu członków swojej rodziny. Pieniądze zostaną przeznaczone na cele charytatywne. – Kwota zostanie oszacowana na podstawie umowy Kancelarii Sejmu z PLL LOT – poinformował Grzegrzółka na Twitterze. W poniedziałek poinformowano, że Marek Kuchciński przelał 15 tysięcy złotych na Caritas i fundację Ewy Błaszczyk.

Czytaj także:
Obchody 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej. Płażyński pyta, czy „ktoś może wyjaśnić, co się dzieje”

Źródło: RMF 24 / Wprost.pl

Czytaj także

 2
  • PiSowskie kpiny.. Kasa zostala zabrana z kasy panstwa a dokladnie biednego MONu. Wiec jaki Caritas. Oddac tam gdzie sie kradlo... Po drugie loty kosztowaly 840 tys zl nie 15 tys. Znaczy oddal niecale 2% zlodziejskiego dla uciechy durnowatych.
    • Poslowie, senatorowie i inne elementy wladzy, bez wzgledu na przynaleznosc partyjna nie powinni korzystac z zadnych ulg czy kiilometrowek. Maja tyle kasy ze moga samodzielnie iolacac swoje zachcianki. I zadnych sluzbowych samochodow. A Kuchcinski juz powinien sie zwolnic. Bo zachowoje sie po swinsku. Nooo chyba ze jest nia. Nie potrzeba zeby nami swinie rzadzily